Felieton


Do napisania tego felietonu zmotywował mnie felieton kolegi po fachu (gracza) - Demogorgona Białego (numer 03/2008). Twierdzi on w swoim dziele pisanym, że słowo "noob" ma zgoła inne znaczenie niż słowo "newbie" i ma mniej, więcej taką wagę jak określenie "lamer". Niestety nie mogę się z tym zgodzić, gdyż nawet sami twórcy Unreal Tournament używają skrótu "noob" na określenie gracza początkującego ("you were a n00b once too" - o ile dobrze pamiętam).

Moje wywody jednak nie o tym być mają, lecz o tym, jak to czasami bezmyślnie (automatycznie) używamy róznych skrótów. Interesujące są jednak najbardziej przypadki totalnego "lamerstwa językowego". O czym mówię? Proszę dalej, panie...

Swojego czasu często przebywałem na jednym z serwerów ET, jako refree ("sędzia" - admin). Na naszym serwerze nie mogło być mowy o obrażaniu czyichś uczuć religijnych, czy obrażaniu samych graczy, więc kicki sypały się nawet za wulgarne wyrażenia. Dzięki swojemu stanowisku byłem świadkiem kilku ciekawych sytuacji.

Pierwszym osobnikiem "do odstrzału" był facet, który z uporem maniaka powtarzał przy każdej możliwej okazji "STFU!" (Shut The F**k Up). W końcu jeden z adminów nie wytrzymał i kazał mu przestać przeklinać, bo dostanie kicka. Ten, zdziwiony, stwierdził, że to przecież jest SPLUNIĘCIE! Ładnie to tak używać skrótów, których rozwinięcia się nie zna? Podobna sytuacja miała miejsce kilka dni później, kiedy to jeden z graczy zaczął rzucać OMFG'em (Oh My F**king God)...

Najbardziej pospolitym zjawiskiem jest jednak zwykły LOL. Na każdym kroku to usłyszysz. Chociaż pierwotnie miało to znaczenie takie jak "kupa śmiechu", to teraz tym słowem wyraża się już radość, smutek, gniew, zaskoczenie - najczęsciej w formie : "LOL".

Apeluję więc: jeżeli używacie takich skrótów to:
1. Znajcie ich znaczenie.
2. Umiar i adekwatne ich użycie powinno się stać waszym nawykiem.



Ziemas