Bo co ty możesz wiedzieć, BABO!


Nie cierpię stereotypów. Nienawidzę stereotypów! Szczególnie dobija mnie to, iż panuje powszechne przekonanie, że gry komputerowe to tylko i wyłącznie domena mężczyzn... że tylko oni interesują się tą branżą. Bzdura! My kobiety, też zarywamy noce, przed ekranem monitora mordując zastępy wrogów, czy rozwijając imperium. My także czytamy magazyny o grach (w tym CDA), marzymy by wygrywać światowe turnieje w "kanterze”, czy innym "łorkrafcie” . Co więcej, pewnie ku zaskoczeniu wielu, zdajemy sobie sprawę, że MMORPG to nie jest nazwa firmy, produkującej kiecki, czy tym podobne badziewia, bynajmniej. :D

Niestety ta (jakże mylna) utarta przed laty ,,prawda” (podtrzymująca twierdzenie, że baba przed ekranem Peceta to sen szaleńca), utrudnia nam komunikację z innymi graczami, którymi w większości są (jednak....) chłopcy. Owszem zgodzę się z faktem, że kobiet takich jak ja, czyli zakochanych we wszystkim co z komputerami związane istnieje może garstka, ale czy to jest wystarczający powód by nas ignorować? Co w tym dziwnego, że chcę pogawędzić z kolegami o ostatnich sukcesach Polaków na Mistrzostwach Europy, albo wymienić się spostrzeżeniami odnośnie najnowszych hitów, jak UT3, czy Crisis. Dlaczego gdy próbuję wyrazić swoją opinię na ten temat chłopaki chichoczą po cichu, a nawet rzucają hasła w stylu:
,, dziewczyno, co TY tam wiesz o grach”, "przecież ty się nie znacz, bo JESTEŚ KOBIETĄ”, etc.
Veto!

Wbrew pozorom nie jestem zdesperowana, ani sfrustrowana (:P ) ale tak być nie powinno!
Uważam, że problem tkwi w nietolerancyjności panów.
Dla porównania - moda, niby obiekt kobiecych fascynacji, a mimo to ponad 60% projektantów i stylistów stanowią przedstawiciele płci męskiej i wcale nie są taktowani jak odmieńcy, ze względu na spełnianie się w rzekomo damskiej dziedzinie.
Do czego zmierzam... Otóż dziewczyny akceptują chłopaków, czymkolwiek by się oni nie pasjonowali. Niestety brak tu wzajemności, bo jak taka Ziuta z uśmiechem na twarzy gra na komputerze to męscy szowiniści od razu muszą ją zmieszać z błotem i na siłę udowodnić, że po raz n-ty ,wielce podniecona, tworzy nową rodzinkę w Simsach.
Smutne ale prawdziwe.

Baczność drogie panie! Zaprawdę powiadam Wam - walkę czas zacząć! Spocznij! ;P



Ola "Puccinia” Pająk