Rozprawa nad życiem i czasem

 

Wyobraź sobie swoje uśpione JA.

Życie jest nocą w której śpisz.

Możesz śnić bajki ale i koszmary, zdarzają się również te neutralne o których zapominasz, nic nie znaczące epizody.

Teraz wyobraź sobie że się budzisz, Twoje JA myśli że to koniec snu, lecz to jest pozorna śmierć.

Po drugiej stronie otrzymujesz lustrzane odbicie, baśniowy sen jest Arkadią, zaś koszmar Piekłem.

Pozostaje jeszcze neutralność którą wybiera większość i znów się budzi w swym prywatnym czyśćcu to właśnie ŻYCIE.

Do momentu aż pojmiesz jakie podejmować decyzje, baśniowy sen będzie się oddalał a

Ty w bezmiernej wieczności wciąż będziesz neutralny.

 

[..]Gdzie szukać dążenia, gdzie znaleźć cel?

Masz oczy to patrz, masz serce to wzleć![...]

 

Czas jest zawsze taki sam nie zmienny od wieków i choć wydaje nam się że płynie to tak naprawdę stoi w miejscu. Imaginacja? a może rzeczywistość czasem ciężko to rozpoznać a granica która dzieli nasze Deja Vu od tego co ogół uważa za teraźniejszość jest cieniutka jak nić wszywana w ranę której tak naprawdę nie ma...Z biegiem lat (a może sekund) przybywają nowe szwy które zabliźniają przeszłość z przyszłością i nicość z bytowaniem tak płytkim jak górski strumyczek, pamiętajmy jednak że choć jest płytki to jego nurt wiele zmienia. Więc czym jest czas? Już sam się pogubiłem najpewniej to imaginacja "myśloklety" który wypluwa atramentowe słowa...

 

xpick