Felieton
Ostatnio zauważyłem że w grach to co się liczy jest zaniedbywane - czyli
klimat, grywalność, dobra fabuła, to co utrzymuje przy komputerze. Gdy
się gra dajmy na to HoMM III i IV, Gothic, Syberia i Baldur's Gate to
jest i czuje się tą magię starszych lepszych gier które kiedyś
powstawały. To co kiedyś robiono to robiono z wysiłkiem i trudem, a nie
robiono z chęcią zrobienia szybkiego zarobku (vide EA). Teraz w
większości gier liczy się świetna grafika i niewiele więcej, wygląda
zachwycająco ale co z tego gdy później szybko ją odkładamy. Pogramy,
pooglądamy i rzucimy w kąt. Najwięcej powstaje teraz FPS-ów ze świetną
grafiką, a producenci co chwila wymagają to nowszej karty graficznej
albo lepszy procesor i tak w kółko. Te gry robią wrażenie, ale są jakby
puste?
Mi się podoba z współczesnych gier S.T.A.L.K.E.R. Widać że włożono w
niego dużo pracy (i długo go robiono), klimat ma bardzo ciężki i to
jakby oddaje tą całą Zonę i fabuła też nie jest nie najgorsza.
Można powiedzieć też o Oblivionie który ma ładną grafikę, ale także
świetnie i pomysłowo wykonane misje. Może i nie najlepiej się prezentuje
fabuła, ale większość to rekompensuje.
To nad czym powinni się zastanowić producenci gier to nad pomysłowością,
a nie bezmyślnością swoich produkcji. A w starsze gry nadal się świetnie
gra. ;)