Gdy ucichnie korekta

 

 

 

 

(…) kończę właśnie bardzo ciężką jazdę po farmakologicznych zaślepach; nie biorę mocnych prochów.

 

(…) Na tym biegunie, na tej Syberii mróz jest taki, że po tygodniu zapominasz. Jest ciało, jest mechanizm. A później znów jesteś Ty, którą spotykasz w cieple, odnajdujesz własne kawałki, które pozostawiłaś, słuchasz opowieści o sobie, i - siadasz w sobie jak w meblach. To opowieść o cieple, nie o zimnie.

zapamiętaj.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kkot

poen@wp.pl

odpiszę

 

 

[niniejszym rozpoczynam "Bajki panny Joanny o wstydzie"]