STUDENT OD A DO Z

 


 

 

Asertywność- coś, co studentom diabli zabrali i zamknęli w betonowym sejfie zakleszczonym w antarktycznym lodzie. Nie mogą już oni komuś odpuścić, że im się wciska w kolejkę, a jak im truje o tym, że młodzież ma czas to zamiast noża w kieszeni otwierają im się usta i po chwili cały sklep patrzy na nich jak na pomylonych, zakompleksionych frustratów wyżywających swoje przegrane na niewinnej osobie, która chciała tylko szybciej nabyć śmietankę do kawy.

 

Budzik- Wróg publiczny numer jeden. Atakuje znienacka. Zawsze we śnie. Dopada swym wyciem podmęczoną ofiarę i wrzyna się piskliwymi tonami w nieprzeżarte alkoholem połacie mózgu, będące w stanie zareagować na jakikolwiek sygnał z zewnątrz o tak pogańskiej godzinie. Przynosi hiobową wiadomość dotyczącą konieczności wzniesienia powierzchni rumsztyku z cieplutkiego, mięciutkiego łóżeczka i wyeksportowania go w kierunku twardych krzeseł sali wykładowej

 

Chipsy- jeden z najczęstszych posiłków studenckich. Typowy skład tych najpopularniejszych, bo najtańszych: E- 316, E- 320, E- 315, E- 371 i sól. Po co ta sól, jak wszystko da się zastąpić chemicznymi substytutami? Szampon dla kotów o długiej sierści jest zdrowszy. On w istotnej części składa się z absolutnie nieszkodliwego tlenku wodoru na etykiecie zwanym aqua.

 

Dyplom licencjacki- posiadacz może się chwalić, że ma wyższe wykształcenie, „chociaż studiów nie skończył. Jak prezydent Kwaśniewski i Jaskiernia stróż prawości”.

 

Egzamin- studenckie przesłuchanie. Może być ustne, pisemne, bądź na wykrywaczu kłamstw. Ten ostatni sposób polega na zakreślaniu ołówkiem kwadracików, które następnie wędrują do wariografu celem weryfikacji odpowiedzi

 

Forum uczelniane- miejsce w internecie, gdzie anonimowi studenci rozmawiają z anonimowymi studentami o nieanonimowych profesorach, tudzież wylewają swoje żale, frustracje, troski i inne stany świadomości

 

Gutenberga choroba- częste u studentów schorzenie, objawiające się wtrętem do wszelkiego rodzaju tekstu pisanego. Zwykle spowodowane zbyt długim wpatrywaniem się w zadrukowane kartki, celem przyswojenia zawartego na nich materiału.

 

Histeria przedsesyjna- schorzenie psychiczne objawiające się przyspieszonym biciem serca, osłabieniem reakcji na bodźce wskutek wyczerpania organizmu i otępieniem spowodowanym zbyt długim przebywaniem w pobliżu maszyn do ksero

 

Indeks- książeczka, w którą wpisuje się wyrok. Pierwszy wyrok nie jest jeszcze ostateczny, istnieje możliwość odkupienia win (tzw. poprawka), ale w przypadku recydywy następuje zesłanie w krainę naukowego niebytu. Choć zdarza się i oddalenie powództwa w postaci ocen dostatecznych i wyższych

 

Jego Magnificencja Rektor- Szef wszystkiego. A jak ktoś jest od wszystkiego to jest od niczego. Największa władza jest na dole uniwersyteckiej administracji. Przynajmniej takie wrażenie można odnieść obserwując pracę konsultantek z dziekanatu

 

K…- imię patronki frustratów, często przewijającej się w studenckich rozmowach. Jej panieńskie nazwisko brzmi Mać

 

Lokum- mieszkanie studenta, zwykle wyglądające jakby należało do przedstawiciela progresywnego nurtu awangardy futurystycznej z lekką nutką dekadencji w postaci kolekcji opróżnionych butelek o pojemności nieprzekraczającej jednego litra. Wystrój wnętrz nie zależy od kierunku studiów. Taki sam można spotkać u doradcy finansowego jak i zootechnika.

 

Magister- lepszy od nas, ale ciągle gorszy od innych. Z tym, że niekiedy lepiej czuje się w tej pierwszej roli i nierzadko jedyną życiową przyjemność znajduje w uprzykrzaniu życia tym, których los (i wpis w indeksie) zależy od jego osoby

 

Napoje- student pije tyle, co inni, przy czym rozkład rodzajów przyjmowanych płynów wygląda zupełnie inaczej u studentów, niż u jakiejkolwiek innej grupy społecznej

 

Obrazki- symbol raju utraconego. W opasłych tomiskach podręczników studenckich na wielu kierunkach zwyczajnie ich brak. Ani diagramu, ani wykresów, ani przekroju poprzecznego przez czułki winniczka. Sam tekst. 756 stron literek.

 

Pustelnik- Student nie kaktus, pić musi. Student pustelnik, bo tyle je.

 

Rozwój- coś, w czym student się cofa. Potrzebuje mniej jedzenia, mniej rozrywek intelektualnych, a zasób słów przez niego używanych wydatnie się zmniejsza.

 

Szlachta- klasa średnia bądź niższa, pasażerowie autobusów przekonani o tym, że za cenę biletu jednorazowego normalnego należy im się fotel wyściełany pianką poliuretanową i powlekany skórą dzikich węży oraz dwa metry wolnej przestrzeni obok, zwykle ujawniający swoje prawdziwe, drobnomieszczańskie „ja”, gdy przypadkiem trąci ich plecak

 

Truskawki- bezpośrednia przyczyna masowego exodusu studentów do Hiszpanii na okres przerwy wakacyjnej.

 

Ulotki- setki tysięcy prymitywnych w formie i treści reklam, wciskanych studentom przez studentów w pobliżu każdego uniwersyteckiego budynku. Ich ilość walnie przyczynia się do wzrostu deficytu w bilansie gospodarki drzewnej kraju.

 

Wypalenie- potoczna, choć całkiem zgrabna i fachowo brzmiąca nazwa określająca stan najwyższego lenistwa i braku jakichkolwiek chęci do pojęcia czynności związanych z tokiem nauczania

 

Zespół bólowy nadgarstka- choroba typowa dla pilnych studentów spijających słowa z ust szybko mówiących profesorów i chcących każdą uchwyconą myśl szybkimi ruchami ręki przelać za pomocą przyrządu piśmienniczego do swego kajetu.

 


 

JĘDRZEJ IV ŚNIADY

 

www.suchegnaty.com

o kość przed konkurencją