|
Gra jako sztuka
To, że film lub nawet komiks może być arcydziełem ludzkość zdążyła już zaakceptować. Ale gra? "Przecież gry są robione tylko dla kasy" - powiedzą niektórzy. Racja, ale czy Mozart komponował z czystej radości tworzenia? Owszem, ale robił to także dla pieniędzy. Tak samo gry, jeszcze może do tego nie dojrzeliśmy, ale to też jest artyzm. I nie mówię tu tylko o grafice, która przecież się starzeje (ale tak samo jak trendy w malarstwie!), ani nawet o muzyce. Te elementy też mogą być sztuką same w sobie, lecz bardziej są składową całości. Taką prawdziwą Sztuką, przez duże "S" jest całokształt - wraz z grywalnością i przesłaniem. Tak, gry coraz częściej, jak filmy, niosą w sobie głębszą treść. Jako przykład dajmy chociaż rodzimego "Wiedźmina". Gra zachwyca nie tylko grafiką, muzyką, grywalnością czy rozbudowanym światem. Zawiera też w sobie mądrość, np. uczy nas wiele o życiowych wyborach. To jest właśnie ta sztuka: piękno wizualne, dźwiękowe, ale także (przede wszystkim) głębia psychologiczna gry. Do tego można dodać jeszcze fabułę, jako dzieło literackie. Tak więc gra jest miejscem, gdzie można odnaleźć bardzo wiele dzieł sztuki. I w czasie rozstrzeliwywania tysięcznego Hitlerowca/kosmity/orka, postarajmy się w tym odnaleźć też trochę przeżyć głęboko duchowych. Jakub Orłowski spidivonmarder@gmail.com |