[statystyki] AM Komputery #36 [statystyki]
Deadline nr. 36 za nami...
Względem ilości, jak i jakości tekstów, ten numer stoi na stałym poziomie. Nie można nazwać tego numeru elitarnym, ale na miano słabego też nie zasługuje. Teksty traktują o różnej tematyce, osobiście polecam artykuł poświęcony spamowi autorstwa ZappeRa i tematyce dźwiękowej (Kobzona). Jednak zdecydowanym "motywem przewodnim" są artykuły Alchemika, który napisał prawie połowę tekstów w tym numerze. Większość z nich jest poświęcona rozmaitemu software'owi Linuksowemu. Alchemik założył też Linuksowy podkącik, aktywny od tego numeru. [Kącik pojawi się dopiero za miesiąc. Autor jeszcze musi poprawić szatę graficzną. - WRIM]
Chciałbym też zwrócić uwagę na pewną bardzo ważną sprawę. A konkretnie przestrzeganie dziesiątego akapitu punktu 2.2 regulaminu. Korekta nie oznacza przepisywania artykułu od góry do dołu. Od tego numeru przestałem poprawiać teksty, zawierające błąd w co drugim wyrazie. Nikt nie każe nikomu pisać tekstów na szybko. Więc naprawdę prosiłbym pisać teksty uważnie, bez pośpiechu. Rozumiem wszelkiego rodzaju błędy - nawet jak jest ich całkiem dużo, bez problemu je poprawiam - od tego jestem. Ale 100 błędów na tekst to przegięcie.
OK, na zakończenie zapraszam do wspomnianego w poprzednim numerze plebiscytu software'owego. No i na naszą stronę i forum, i do pisania własnych tekstów. Nie przeciągam, miłej lektury.
AVE!
Ech, ostatnio nie było nawet mojego wstępniaka. Nienawidzę świąt - nawet połączyć się ze światem nie mogłem przez moją komórkę. Tym razem odrabiam stratę braku wstępniaka :). Niby mam masę czasu, ale jakoś na AMK nie mogę znaleźć czasu :(. Tłumaczenie, że trzeba zrobić wnioski nie wiele da :P. Może to wina tego, że od czasu gdy mam internet, nie mogę znaleźć chwili by coś skrobnąć, bo tu i tam youtube lub coś podobnego. A co w numerze? Pełno tekstów Alchemika. W końcu tekst SneaK-a o Rainmetererze (ukazuje się on od niepamiętnych czasów) oraz w końcu jakiś kurs. Cieszy rozwój forum. Popatrzcie, jak ten czas szybko mija za miesiąc będzie część z was myśleć już o wakacjach a część o zbliżającej się sesji. Kolejna dawka mojej historii informatycznej (mrożącej krew w żyłach). No to jazda...
Witam!

Kolejne miesiące przemijają mi między palcami. Ledwie odwróciłem głowę, a już mam przed sobą koniec roku szkolnego. Ta zatrważająca pogoń: w szkole za ocenami, w życiu za szczęściem nie pozwala mi nawet na chwilę wytchnienia i relaksu. Z tego też powodu ostatnimi czasy w AMK moje artykuły należą do rzadkości. Z mojej winy od pewnego czasu nie pojawia się też Mailwalker, choć na dysku mam jeszcze trzy dyskusje nie opublikowane jeszcze dotąd w AMK.

W tym miesiącu postaram się nadrobić niektóre zaległości. Mam na myśli głównie Mailwalkera. Co do artykułów, mam zamiar wznowić swoją redakcyjną działalność w wakacje :). Choć nawet wakacje już mam zaplanowane tak, że ciężko mi będzie znaleźć trochę czasu wolnego. Jest to dla mnie rzecz straszna, gdyż jeszcze rok temu nie przewidywałem wersji, w której będę pisał jeden artykuł na dwa miesiące. Choć tematów mam pełną szufladę to nie mam czasu skupić się na nich. Zwłaszcza, że teraz pisząc co kolwiek opieram się na kilku źródłach oraz na własnym doświadczeniu.

W tym miesiąciu napisałem wyłącznie jeden artykuł. Mam nadzieję, że przyda się komuś. Jeśli chcesz nawiązać polemikę ze mną, możesz to zrobić na dwa sposoby: za pomocą maila: zapper123[at]gmail.com, bądź poprzez GaduGadu (mój nr 8298889). Z góry proszę o przedstawienie się na samym początku. Mile widziane są też komentarze do tekstu, czyli czy ci się podobał, czy też nie.

Muszę właściwie już kończyć, gdyż przede mną jeszcze sporo pracy na dzień jutrzejszy :).

Pozdrawiam,
ZappeR
Witam was w drugim numerze majowym :). Mimo że okładka z poprzedniego miesiąca wskazywała na maj, tak naprawdę był to numer specjalny. Błąd pojawił się dlatego, bo nie uwzględniłem faktu, że CDA wydaje numer specjalny między kwietniowym, a majowym (chociaż według mnie powinni go wydawać po numerze czerwcowym). Przy czytaniu mojego wstępniaka się za bardzo nie namęczycie, nie mam dziś głowy do pisania. A deadline akurat przypada w dzień egzaminów gimnazjalnych. W chwili gdy piszę te słowa gimnazjaliści mają jakieś pięć godzin do rozpoczęcia części matematyczno-przyrodniczej.

Miłej lektury życzę.