Ostateczny konsument
Co jest największa chorobą XXI wieku? Co trawi umysły wszystkich cywilizowanych ludzi? Tym "czymś" są wszelakiego rodzaju produkty. Nawet nie jestem w stanie szeroko zarysować zbioru wszelakich rzeczy, które są wytwarzane na całej planecie. Również nie jestem w stanie powiedzieć, jakie armie bezimiennych ludzi z własnym kodem paskowym zmierzają do olbrzymich hal, aby zrobić coś pożytecznego dla innych cyfr zwanych „ siłą przerobową”.
Teraz pewnie mnie spytacie, co jest złego w produkcji. Powiem wam, że nic, ale pracownicy wspomnianych powyżej obiektów już nie widzą produktu tylko energię, która jest potrzebna na jego produkcję. Co? Nadal nie widzicie w tym wielkiego zła? Ha! Pewnie za mało w swoim życiu przepracowaliście. Ci, co pracują już dłużej lub są bardzo wrażliwi( tak jak ja) wiedza, o czym mówię.
Po pewnym czasie widzi się energię wszędzie! Chemiczną, elektryczna, oraz tą ze źródeł alternatywnych. Ja, gdy podróżuję zamiast drzew, słomy, traw, pól z ziemniakami widzę biomasę, która może posłużyć jako paliwo do ogrzania nigdy nienasyconych potworów, jakimi są domy, biura no i fabryki. Pewnie teraz zastanawiacie się jak z warzyw uzyskać tyle mocy, aby ogrzać mieszkanie? To proste! Zwykły etanol uzyskany z powyżej wymienionego materiału wtłoczony w specjalnie przystosowany do tego silnik daje lepszy efekt niż benzyna.
Ale ludzkość pewnie nie spocznie do póki nie wyczerpie wszystkich deficytowych surowców tworząc tym samym setki tysięcy ton spalin cieplarnianych! Ta myśl niemal łamie mi serce gdyż przez paru " sędziów świata" mogą zniknąć pod wodą unikalne tereny, podczas gdy inne zostaną palone bezlitośnie ogniem słońca. Pewnie myślicie, że bariera jest bardzo gruba, która dzieli nas od tragedii. Musze was, zatem zmartwić! Wystarczy tylko, że globalna temperatura wzrośnie o 1 C a w samej wodzie zniknie 70% fałny i flory i na świecie rozpęta się takie piekło, że... hmm
Mam wrażenie, że zaczynamy pożerać sami siebie, aby stać się ostatecznie pokarmem dla ziemi. Pewnie jest w tym wszystkim jakiś plan! Plan Boga! Bo sadzę, że to wszystko, co nas otacza wzięło się z niego i na nim się zakończy.
pisał: Sato