:: Niekompletne bzdury


Przeczytaj, może znajdziesz kawałek siebie.


Pisane w chwili kiedy wydawało mi się że coś wiem:

Codziennie jestem zupełnie innym człowiekiem.
Dzisiaj jestem wnikliwym obserwatorem, bezstronnym na tyle na ile pozwala mój subiektywny umysł. 
W tym momencie jeszcze niczym się nie różnimy. Pamiętaj o tym.
..................................................................................
Ubieranie myśli w słowa nie jest moją mocną stroną.


Początek:


Co robię? Żyję, tak samo jak Ty
może nie tak samo
szczegóły są diabelnie ważne

Jak dorosnę; nie, kiedy moje myśli dojrzeją, napiszę książkę.
Książkę o Tobie i o mnie i o ludziach którzy nas znają, znali
dużo rzeczy przemija, papier zostaje.

zawsze chciałem być poetą
całkiem niedawno uświadomiłem sobie, że poetą trzeba się urodzić

czasem przychodzą do mnie myśli, jakby spoza mojej głowy
lubię ich słuchać, stanowczo za rzadko je notuje

..................................................................................

A gdzie ironia? schowała się wśród bałwanów którzy nas otaczają
Nie wolno dzielić ludzi ze względy na płeć pochodzenie czy kolor skóry.

Wolno dzielić ludzi ze z względu na ich cele, zachowania, myśli.
Wolno ich dzielić na lepszych i gorszych. ale tylko w swojej własnej prywatnej hierarchii, 
nikt od Ciebie nie wymaga żebyś się nią dzielił z innymi.

Każdy z łatwością może się rozwinąć w granicach, które tylko sam potrafi wytyczyć.
Właściwie to ludzie mnie stworzyli, zbudowali z miliardów elementów, tak samo jak stworzyli Ciebie.
Wpływu środowiska i kultury nie wolno nie doceniać. Przeceniać też nie wolno.

Banały prawda? Wielu tego nie dostrzega, nie widzą, że ich zachowania są nabyte, a potem powtarzane, powielane jak kserokopie obrazu który wytworzyło.

Z drugiej strony, zachowania, które uważają za własne, są wymuszane czy sugerowane, przez ich zniewolony schematami umysł. 
A gdzie tutaj są ludzie? To ludzie tworzą schematy.

Dopiero wchodząc w nowe przestrzenie życia, wraz z naszym rozwojem, trafiamy na białe plamy, niezagospodarowane gotowymi szablonami pola możliwości. 
Co wtedy? Wtedy to my je tworzymy, Ty go tworzysz. Schemat.

Taka jest moja opinia, nie zgadzaj się.
Czytając to sprawiasz, że to ja buduje Ciebie

To są moje dzisiejsze myśli, niezmiernie mnie ciekawi, co na ten temat będę myślał jutro. 

.................................................................................

Nie lubię pisać o sobie.

Ciągle odnoszę wrażenie, że piszę albo za mało albo za dużo, że udaję albo jestem do bólu prawdziwy.

Nie pokazuje tego jaki jestem w całości, pokazuje tylko jaki jestem TERAZ.
Nie wiem tylko czy robię tak dlatego, że chcę, czy dlatego że nie potrafię robić inaczej.

A Ty? Co napisałbyś o sobie?

Lubię Muzykę, taką, która coś z sobą niesie albo taką która coś tworzy, dopełnia chwilę.

................................................................................

Moje pierwsze opowiadanie było kiepskie, o Tolkienowskich hobbitach. Właściwie pisałem je tylko przez sympatie dla mojej polonistki z gimnazjum. Opowiadanie było specyficzne, miało opisywać (jak ktoś czytał "... tam i z powrotem" powinien wiedzieć) losy głównego bohatera, w pewnym okresie jego podróży. Tolkien okres ten potraktował po macoszemu, ktoś wpadł na pomysł żeby dokładniej to opisać, ktoś inny żeby zrobić z tego konkurs - to cała historia. Opowiadanie było kiepskie, ponieważ nie miałem wprawy, wtedy nie byłem nawet rzemieślnikiem pisma, to były moje pierwsze słowa pisane prosto z siebie. Za dużo nieciekawie rozwiązanych pomysłów i "błyskotliwe", "pełne akcji", spartańskie, nienaturalne dialogi.  Dlaczego o tym piszę? Ku przestrodze. Moja pierwsza próba odwzorowania siebie w świat prozy zniechęciły mnie do rozwoju: nauczycielka się zawiodła, a wraz z jej zawodem skończyła się moja motywacja. 
Zdecydowanie człowiek uczy się na błędach.

To był mój pierwszy krok, to jest krok drugi. Inni w moim wieku już biegli.
Ty też zacznij. Przynajmniej chodzić. Rozwijaj się. Wszędzie tam gdzie możesz i we wszystkim tym w czym masz możliwość. 
Wszystko co robisz zostaje w Tobie.

................................................................................

Pisane jednym tchem, nie czytane ponownie, dlatego przepraszam za literówki, wiem że ten tekst nie jest kąśliwy i ostry, wręcz za bardzo wyważony.
Każdy ma gorsze dni :P. 


mrc


EDIT po przeczytaniu:
- wbrew pozorom w dzieciństwie nie zaczytywałem się w Coelho ;P
- nie lubię się powtarzać, każdy kolejny tekst będzie inny. Dlaczego? Zawsze chciałem być jak Archwilimili...anin ;). 
- mentalny ekshibicjonizm się już przejadł nie uważacie ? ;P

[Kodowanie tekstu było bardzo popsute, dlatego też musiałem odwzorowywać je na podstawie tego, co dało się wyłuskać z Notatnika.
Jeżeli je pochrzaniłem, to Autora przepraszam. Literówki poprawiono. Pozdrawiam, UnionJack]