Pani Jadzia
w pierwszym pokoju siedział bohater, a raczej myślał, że jest bohaterem
znaleziono go pod blokiem, leżał, miał na sobie kostium Supermana
skoczył z drugiego piętra chcąc uratować chłopaka, którego zaatakowali
dresy, krwawił z nosa i miał dziwnie wygiętą dłoń
-co ty tu robisz?
-ratuję.....siebie
-a co ty tam masz z szyją, jakąś raną?
-lecąc zaczepiłem szyją o balkon Pani Jadzi, na nim leżały jakieś szmaty
-i uratowały cię
wychodząc poczułem dziwny ból w okolicy szyi
w drugim siedział hipis, nazywał siebie dzieckiem-kwiatem
znaleziono go w starej kanciapie, gdzie wstrzykiwał sobie kolejną strzykawkę
narkotyku, chciał poczuć się jak Bóg, taki w obłokach. Znalazł by się w obłokach
śmierci gdyby nie Pani Jadzia, która miała tam garaż
-co ty tu robisz?
-ratuję......siebie
-a to na rękach to od strzykawek?
-tak......
wychodząc poczułem dziwne pieczenie w ręce
w trzecim siedział haker, chciał zniszczyć cały świat
znaleziono go w swoim pokoju, ważył około 35 kg, leżał obok biurka,
dalej stało tylko łóżko i nic więcej, w lodówce też nic nie było,
no może oprócz pary okularów i kilku ubrań, Pani Jadzia go
już takiego znalazła
-co tu robisz?
-ratuję.......siebie
-a to na talerzu to co to jest?
-papka na dziś - na śniadanie, obiad i kolację
wychodząc poczułem głód i skręt kiszek
w czwartym siedział rajdowiec, chciał być najszybszy,
wypadek był na pustyni, próba bicia rekordu szybkości nie zakończyła
się pomyślnie, siedział bez rąk, stracił je w tym wypadku,
miał za to bose nogi, na podłodze leżał ołówek i kartka z bazgrołami,
Pani Jadzia powiedziała mu żeby zapiął pasy, nie posłuchał
-co tu robisz?
-ratuję.........siebie
-jak chcesz to zrobić?
-podobno nogi mogą zastąpić ręce
ręce opadają - pomyślałem wychodząc
w piątym stał sam stołek, nikogo nie było, było za późno
Pani Jadzia nie zdążyła, ale nie poddała się

Alchemik

PS: Czytelniku! Napisz coś od siebie. Warto. Nie poddawaj się!