..::\\Apokalipsa, tak mam na imię//::..

AM'agowa Apokalipsa



Ja, bezczelnie nazywający się człowiekiem, siedziałem przy komputerze.
Wtedy otworzyły się czeluście, a z nich spadł ActionMag na mój dysk twardy.
Odezwał się we mnie poteżny głos. Wstąp tutaj, ukaże ci prawdę.
Natychmiast doznałem olśnienia. Najwyższy z nich nazywał siebie jeźdźcą.
A było mu Qn'ik, a dookoła przy klawiaturach siedzieli inni mu podobni.
Z ich monitorów wychodziły słowa,
słowa tak ogromne i tak wiele znaczące, że niepojętym było ogarnięcie ich.
Bałem się klikąć na Teksty, ale zrobiłem to.
Spłynęła na mnie wiara wszystkich mędrców świata.
Przetarłem oczy i spojrzałem za okno, teraz widząc świat inaczej
mogłem nazwać się człowiekiem. Moja duma sięgnęła zenitu.

Stało się wielkie trzęsienie......w mojej obolałej duszy.
Chciała się wypowiedzieć i wykrzyczeć swoje racje.
A skoro otworzyła swoje myśli zapieczętowane od narodzin,
zaplanowała wyrazić się w ActionMag'u.
AM'agowcy, którzy oddają swoje myśli,
aby władza nad życiem do nich należała
i aby żyli nazywając się godnymi człowieczeństwa.

Alchemik

adres e-mail