Książkowo musi być. Mogą być i ochy i achy nad lekturami, mogą być gromy wypluwane z ust na marne wypociny niby-pisarzy, może być znudzenie, albo wściekłość na książki, ale tak czy siak książkowo musi być. Bo bez książek jest źle, moi drodzy, źle i okrutnie, gdy myślenie zanika, wyobraźnia zwalnia, mózg się kurczy i źle się robi z człowiekiem. Zaczyna się przesadne nie-myślenie, a tego, drogi czytelniku, nie chcemy.
Książkowo jest i będzie i już!
Co was czeka w tym nieostatnim numerze AMK? Recenzje książek, tych dobrych i tych złych, tych grubych i tych chudych, tych znanych i modnych jak i tych starych i zapomnianych. Ale zawsze książek, naszej pasji, czegoś dla nas w jakiś sposób ważnego. Nie wiem, czym dla nas są książki, czy nas wychowały, czy są celem i istotą naszego życia, czy to po prostu jedna z wielu rozrywek ziemskiego życia, obok oglądania filmów, czy jedzenia zupy. Pomidorowej, zdrowej i pożywnej. Pewnie są wszystkim tym po trochu. Dlatego warto czasem przystanąć i zastanowić się co z nami, dlaczego wmawiamy sobie za mało czasu na czytanie, brak chęci itp. Bo czy naprawdę warto?
Nie.
Miłej lektury.

Książkowo musi być – i jest. Najlepszym tego dowodem kolejne wydanie kącika. Uderzamy od razu, kopniakiem z półobrotu: potterowy Temat Numeru, czyli biografia J. K. Rowling, wybitnie czarodziejskie cytaty oraz recenzje wszystkich części cyklu, z czego podwójna (a w porywach i potrójna, szukajcie dobrze) ostatniej odsłony -
Harry Potter i Insygnia Śmierci. Ta autorstwa Raaistlina została w tym miesiącu wyróżniona nagrodą książkową, podobnie jak recenzja „Pana Lodowego Ogrodu” Doorshlaq’a. Kto odbierze trofeum i wieniec laurowy w następnym numerze? Mam nadzieję, że Ty, Czytelniku – Ty, nieaktywny i nieuczestniczący, ale – jesteśmy o tym przekonani – szykujący się już w blokach startowych do zasilenia ekipy AMKsiążek!
Po kopniaku z półobrotu wypada nieco ostudzić emocje: więcej bić nie będziemy:) Jako że trafił się numer kwietniowy, więc nie będzie do końca na poważnie – zVariowała (i napęczniała) nam Varia, z czego rad jestem niezmiernie, bo to i poczytać, i pośmiać się można. Nie wiem, jak Wam, moim mili, ale mnie się taka forma owego działu widzi bardzo. Chciałbym tu móc rzec, że tak już zostanie, ale to przecież nie ode mnie zależy. Zatem do znudzenia: piszcie, piszcie, piszcie. Piszcie cokolwiek, ale róbcie to i wysyłajcie. A do mnie już będzie należeć rozwiązanie dylematu, jak to
cokolwiek podciągnąć pod tematykę kącika:)
A teraz spadajcie już czytać ten cholerny numer :P