Żegnajcie, moherowe berety!

czyli co znowu kombinuje Rydzyk
Kolejny chory tekst (c) by Pewien GośćReklamacji nie uwzględniamy

Zapewne słyszeliście już tego niusa? Świątobliwy ojciec Rydzyk ma dostać parę unijnych milionów na dalszy rozwój swojej uczelni. Każdego szanującego się Polaka, zadeklarowanego katolika oczywiście, muszą cieszyć takie wieści. Nie dość, że udało się kilka baniek wyrwać temu heretyckiemu Zachodowi, to jeszcze przysłużą się one większej chwale naszego bożyszcza, tego ostatniego piewcy chrześcijańskich wartości w złym, zepsutym świecie.

A więc pan Rydzyk będzie rozbudowywał swoją szkołę kultury medialnej, czy jak tam eufemistycznie nazwano ów twór. Jak myślicie, po co mu on? Czyżby Ojciec Dyrektor, Ojciec Pół-Legalny Rektor, a obecnie po prostu Ojciec Założyciel nagle zatroskał się losem naszych niedoedukowanych dziatek? Czy może zapałał pragnieniem poprawy sytuacji tysięcy niedoszłych studentów, ofiar bezlitosnej walki o miejsca na renomowanych uniwersytetach? Czy jego szlachetną duszę napełnia żalem widok zatłoczonych uczelnianych korytarzy, niekompetentnych profesorów, rozsypujących się akademików, przymierających głodem żaków? Wydaje się to dziwnie mało prawdopodobne.

Chyba dużo bardziej smuci się pan Rydzyk na widok swoich moherowych zastępów. Widok ten jest może budujący, gdy liczba beretów idzie w tysiące i miliony. Niestety, większość ich posiadaczek jest w wieku, który łagodnie można określić jako agonalny, natomiast mniej łagodnie - jest to armia żywych mumii, lepiej lub gorzej zakonserwowanych, które lada dzień będą gryźć ziemię aż będzie trzeszczało w mieście Toruniu. Tak więc opierać swą imperialną wszechwładzę na takich chodzących zwłokach jest to inwestycja raczej krótkoterminowa. I pan Rydzyk doskonale o tym wie.

Byłoby też wielką naiwnością ze strony pana Rydzyka przypuszczać, iż w miejsce tych moherowych wojowniczek, co wkrótce pójdą do piachu, przyjdą nowe. Bogobojności teraz w ludziach coraz mniej. Mało kto marzy teraz o spokojnej starości z różańcem w trzęsącym się ręku i uchem przy radioodbiorniku brzęczącym o odpuszczaniu win bliźnim i eksterminowaniu podłych Żydów. Co gorsza, niektórzy zamiast męża opatrznościowego i proroka XXI wieku widzą w Rydzyku zwykłego krętacza i oszusta. Jak tu przy takich postawach obywatelskich krzewić chrześcijańską wiarę? Nijak.

Natomiast uczelnia wyższa, taka prawdziwa, to naprawdę fajna zabawka. Mając taką można się spodziewać, że złapie się w sidła trochę świeżej krwi. I to nie jakichś tam babci z Alzheimerem, Parkinsonem i cholera wie czym jeszcze, ale intelektualnej elity kraju! No, nie przesadzajmy. Elity to może nie, ale w każdym razie parudziesięciu tysięcy ludzi na tyle sprytnych, by zdać maturę. Ludzie ci zostaną w przyszłości dziennikarzami (patrz nazwa uczelni), politologami, informatykami. To nie przypadkowy wybór. Mówi się, że media są czwartą władzą. To bzdura. Nie są czwartą, skoro jest tak naprawdę tylko jedna władza - media właśnie. Dziś nie liczy się, kto jest lepiej przygotowany do sprawowania władzy - liczy się, kto ma w ręku prasę, radio, telewizję i internet, i kto potrafi tam w odpowiednio jasnym świetle pokazać swoją parszywą gębusię. Dlatego pan Rydzyk bardzo potrzebuje przeszkolonych po swojemu dziennikarzy i informatyków.

Po szkole pana Rydzyka nowym Kapuścińskim może nie zostaniesz, ale to nawet lepiej. Rydzyk nie potrzebuje ludzi wybitnych, wystarczą mu tacy, co potrafią wybitnie głośno krzyczeć i rozpychać się łokciami. To idealny elektorat. Za głupi, by dostać się na normalną uczelnię, za potulni, by pisnąć choćby słówko nie po myśli wszechwładnego Ojca Założyciela, a zarazem na tyle bojowo nastawieni, by Słowo Rydzykowe po świecie głosić, a każdego niewiernego palić na stosie z pieśnią na ustach. O ileż to lepsze i bardziej użyteczne od zgrzybiałych staruszek w niemodnych nakryciach głowy.

Tak więc jeszcze niedawno pan Rydzyk gadał coś nowych zaborach i Żydach rządzących w Brukseli, a teraz chętnie wyciąga łapki w stronę pieniążków z Unii. Cóż, myślę, że tych pieniążków jednak nie dostanie. Władze UE mogą popełniać błędy, zwłaszcza że nie żyją w Polsce i znają realiów funkcjonowania katolickiej mafii. Ale nie są skończonymi idiotami. Gdy się dowiedzą, co Rydzyk za jeden i co za jedna jego medialna uczelnia, wówczas będzie pewne, że toruńska wylęgarnia rydzykowych bojówkarzy nawet nie powącha swoich dotacji. Amen (co w wolnym tłumaczeniu z hebrajskiego znaczy: oby tak, kurna, rzeczywiście było).

Pewien Gość
zlosliwiec(usuń)epf.pl

25.09.2007


Pikantne szczegóły z życia autora tego tekstu... Przeczytaj - darkcult.gamedev.pl