Odległy Bóg znów mnie błogosławi

Jestem w pełni zreformowanym katolikiem, ale nie takim bez wiary ,bez ducha
klękającym wyłącznie przy osobach mających kompetencje do oceniania mnie( gardzę
hipokrytami którzy bez podstawnie uważają, że mają prawo do tego). Po prostu w
pełni nie eksponuję swojej wiary, zmusza mnie do tego sytuacja która teraz panuje
w społeczeństwie moich rówieśników. Faktem jest to, że tacy jak ja są od razu odrzucani
i to dopiero po przyznaniu się do samego siebie.

***

Jestem w pełni zreformowanym katolikiem i nie mogę się wyzwolić z tych więzów. Chyba
dopiero jako pustelnik mógł bym zaczerpnąć łyk świeżego powietrza w płuca które go
nie zaznały od lat. Lecz nawet tam nie był bym w pełni wyzwolony gdyż prawdziwy katolik
musi kochać bliźniego jak siebie samego. Egoizm który wynika z ucieczki od świata wcale do tego nie prowadzi, wręcz przeciwnie bo samotność czyni człowieka dzikim i nie zdolnym do odbierania jakichkolwiek teorii oraz zasad.

***

Jestem zreformowanym katolikiem gdyż szanuję ludzi nie mogę ich znieść gdy są zbyt
blisko mnie ale nie mogę ich odrzucać całkowicie po prostu zachwiało by to moją świadomością. Nawet jeśli jest to trudne staram się założyć maskę i współgrać z nimi
w jednej grupie jak przedsionek z komora serca. Wiele się od nich dowiaduję i się
przy okazji zmieniam i przekształcam aby nie zniknąć i się nie rozpaść na kawałki.
Nienawidzę tego ale jest to konieczne bo jeszcze mam zamiar pomieszkać na tej ziemni.

***

Jestem w pełni zreformowanym katolikiem! A nie fanatykiem! Nie jestem fanatykiem przyjmijcie to do wiadomości! Jestem tolerancyjny i uprzejmy dla każdej wiary( nie
każdy może o sobie to powiedzieć). Dajmy na to szanuje wiarę która nie jest wiarą
czyli ateizm który neguję wszystkie inne wyznania. Ja wiem że można widzieć Boga wyłącznie w osobie w której się zakochało( siła miłości jest bardzo wielka jedynie
siła nienawiści może się z nią równać).

Ateizm jest dla mnie jak strajk kobiet które protestują przeciwko rakowi( marsz amazonek). Wpinają one w swoje ubrania różowe wstążki i idą razem zaprotestować
przeciwko tej strasznej chorobie. Nie zrozumcie mnie źle ale rak nie jest czymś co może się przed nimi zjawić i skapitulować na widok ich solidarności i one o tym wiedzą.
Wiedza o jego istnieniu powiem nawet więcej zgadzają się na jego istnienie tylko
ten fakt ciężko i im samym pojąć. I właśnie za taka determinację ich cenię.

***

Jestem w pełni zreformowanym katolikiem gdyż lubię okultyzm i w niego wierzę co
dziennie sprawdzając horoskop, czytając książkę Silvera RawenWolfa pod tytułem
" Sztuka czarów" oraz Harrego Pottera. Również interesuje się Bogiem Deszczu. Nie
raz się z niego śmiałem ale gdyby był prawdziwy to by pewnie sam się śmiał i
machną na to setną swoja dłonią i by na pewno się jeszcze zaśmiał głosem stu słoni.
A co do Harrego to ja sobie nawet różdżkę wyskrobałem z gałązki która znalazłem na spacerze:). Zaś sekretne obrządki z książki pana Silvera maja uratować mój dobry humor
bo co może być bardziej pociesznego od wywoływania duchów o 12. 00 przy zapalonych świecach. No zapytuje się was. CO?

***

Jestem w pełni zreformowanym katolikiem. Dlatego że bym przyjmą ciało Chrystusa z rąk
kobiety. Tak jestem za tym aby kobiety uzyskały więcej praw w kościele katolickim.
Jest faktem to że rodzą one zarówno żołnierzy jak i ludzi świętych ale jedno jest pewne
potrafią one kochać specyficzną miłością, subtelną i łagodną i tak doskonała że mężczyźni mogą jej tylko pozazdrościć( mogą ją tylko naśladować). Już teraz na szczęście
pełnia one ważna funkcje w kościele( to bardzo dobrze że nie są odtrącane gdyż są
wielkim potencjałem energii godnym szacunku).

***

Przeraza mnie jedynie to że nie mam twardych kolan. Jeśli by ktoś kazał mi się wyrzec wiary pod groźbą śmierci pewnie bym to zrobił. Gdyby przyszedł do mnie Bóg i włożył by mi nuż w dłoń po czym kazał by mi zabić kogoś bliskiego pewnie bym odmówił. Nawet nie zniósł bym spartańskich warunków życia które znosili założyciele kościoła katolickiego dlatego nie odróżniam siebie od zwykłej świni leżącej przy korycie.

Pisał: Sato