Siedem cudów farby (3)

Sandro Boticelli - Narodziny Wenus
Słynne dzieło Boticelliego także kiedyś wyglądało inaczej: ot, było inne
na twarzy. Reszta - w całej swej okazałości - była niezmienna; mimo licznych
zmian krajobrazu ciało kobiece nie poruszyło się ani o centymetr. To sprawia,
iż dwa wnioski są uprawnione. Po pierwsze, głowa Wenus, którą znaliśmy do
tej pory, nie należy do przedstawionego na obrazie ciała. Po drugie, ważniejsze,
ciało przedstawione na obrazie należy do właścicielki głowy przedstawionej
wyżej. Czyli: do kogokolwiek by nie nalezała powyższa twarz - już wiemy, jak
wygląda pod prysznicem :)
Michał "UnionJack" Krotoszyński