Żywoty Robin
Hooda cz.1*
O verdana, dobra
czcionka… Kurde, nie o tym miało być. O Robinie miałem pisać. I napiszę, do
cholery, verdaną…
Robin… Stare
czasy. Mówią, że za mało jadł i zmarło mu się jakiś czas temu. W Sherwood mieszkał
i jeden był podobno. Chuja, wcale tak nie jest. Toć tych Robin Hoodów to od
cholery jest! Nie wierzycie? no więc:
ZOSTAŃ ROBIN
HOODEM CASTING
Witama wszystkich na castingu „Zostań Robin Hoodem”. Żyri
stanowić będzie 12 antyfanów CDA, więc grono doborowe. Zapraszama.*
Kandydat nr 1. Niejaki Grześ z Wólki pidziulki.
Bohatersko, z narażeniem życia ściąga gry z osiołka i misia i wypala je na
płyty dvd. I kolegom rozdaje. Dodać trzeba, że za własne pieniądze kupił sobie
nagrywarkę. I płytki kumplom rozdaje… Robin jak znalazł.
Kandydat nr 2. Pan Wiesław z wsi pod Warszwą. Walczy z
uciskaniem społeczeństwa przez państwo. Nie godzi się na tak drogą Wódkę w
sklepach. Widać na chemii nie spał, gdyż zbudował własną aparaturę do
destylacji spirytusu z ziemniaków. Z własnych ziemniaków, więc chłop uczciwy. I
po 6 złotych pół litra sprzedaje. Chwała mu!
Kandydat nr 3. „Juras”. Znakomity przyrodnik. Walczy z
zakazami nałożonymi przez państwo. od dziecka hoduje różne roślinki. Ostatnio
pielęgnuje marihuanę, bo koledzy lubią, a państwo palić zabrania. Życiem
ryzykuje dla dobra ludu. Brawa!
Kandydat nr 4. „Nieśmiały” Ten bohater po raz 24 robi w
trąbę Allegro. Znawca promocji. Na Allegro kupuje za darmo. Sprzedaje dobry
towar znajomym, biorąc tylko małą zaliczkę. To się człowiek czynu trafił!
Kandydat nr 5. „Turek”. Turek robi na budowie w złej,
bogatej firmie. Co dzień podpierdala ropę z dźwigu, którego jest operatorem. I
po 2 złote sprzedaje. Fanfary!
Czego by
tu nie mówić. Każdy z nas zna przynajmniej jednego z owych kandydadów. I w
takiej Polsce przyszło nam żyć. Co gorsza, wielu to odpowiada. Kupisz pan ropę
po 2 złote za litr?
Made by Redmeer
czyli byle jak