Tytułu nie będzie

 

 

 Tematyka być może na tytuł zasłużyła, aczkolwiek nie będzie tytułu i koniec. Dlaczego? To napiszę w postscriptum.

 

 Czytając ostatnimi czasy teksty Phantasmagora, (przy okazji pozdrawiam, choć nie znam osobiście) nieźle napisane i ciekawe zacząłem myśleć nad napisaniem arta o temacie tak banalnym i kiczowatym, że szkoda mówić. Bo  o miłości mówić jest łatwo…  

 

 Nie obawiajcie się, nie będę zanudzał was moimi przeżyciami miłosnymi, uczuciowymi zawodami czy serenadami do moich ukochanych. Krótko mówiąc, w całym swym szesnastoletnim pobycie na planecie Ziemia zakochany byłem raz. Związany byłem z tą osobą trochę ponad rok i ścieżki nasze się rozeszły. Blah, Blah, blah. Nuda. Ale nie o tym miało być. Więc milknę już…

 

 Patrząc na dzisiejszy świat przez moje uszkodzone oczy widzę wiele niepokojących zjawisk. Jedno z nich właśnie przypomniało mi o mej byłej. Zastanawia mnie, jak staniało ostatnimi czasy słowo „Kocham Cię”. IMHO te słowa powinny być zarezerwowane dla osób naprawdę wyjątkowych w życiu człowieka. Patrzę na starszych kumpli i śmieję się z ich… jak by to nazwać… niedorozwinięcia. Tak, to pasuje. Taki mój przeciętny kumpel nową laskę ma co 2 tygodnie. Sam widzę, jak zapewnia ją, że jest jedyna itp. Jednakże gdy tylko panienka spuści go ze smyczy, zaraz rozgląda się za nowym towarem. I czy to jest miłość?? Na pewno nie, lecz dlaczego jest to tak nazywane?? Może kto powie…

 

 Wyznawanie sobie miłości stało się niesamowicie modne. Jest tak powszechne, że aż wyświechtane. Boje się, że wraz z większą ilością ognistych wyznań ich jakość spada jak szybowiec bez skrzydeł...

To jak z cukierkami. jak sie nie ma i się raz dostanie to bajer. Jak się dostaje codziennie to normalka. A czy miłość ma stać się właśnie taka powszednia i normalna?

 

 Może i jestem szczeniak i gówno wiem o miłości, ale każdy chyba przyzna, że to, co ostatnimi czasy wyprawia młodzież z miłostkami to jakieś chore przesady…

 

Dialog dwóch koleżanek. jedna ma lat 10 druga 8

-i jak tam masz chłopaka?

-no nie mogę znaleźć

-no to sobie znajdź. Już 2 tygodnie nie masz. Ja bym tyle nie wytrzymała.

 

No comment.

 

P.S Co do tego tytułu. Nie mogłem zdecydować jak ma się art. zwać, więc spór w głębi swej duszy rozstrzygnąłem dyplomatycznie i tytułu nie dałem.

 

 

Made by Redmeer

czyli byle jak

                                                                                                                                                                                                                                                                              redmeer666@poczta.onet.pl