|
POŻEGNANIE
Czemu nie lubicie sportu? (odpowiadają forumowicze AM)
Publo: Temat może trochę dziwny, ale chciałem zmusić do zastanowienia się i odpowiedzenia na zadane wyżej pytanie Kiedy ja byłem początkującym userem, to w wątku sportowym toczyły się bardzo fajne i ciekawe dyskusje, i troche mi żal, że te czasy już mineły.
Historią się nie powinno żyć, więc pytam się Was, czemu nie lubicie sportu? Co Was w nim denerwuje? Tyle tu jest tematów, od sportów motorowych zaczynając, przez piłke nożną, siatkówkę na sportach zimowych kończąc. Oprócz spektakularnych sukcesów polskiej kopanej, kiedy to jako taki ruch w temacie piłkarskim się toczył, reszta wątków pogrążona jest w ciszy. Troche dobiło mnie to, że w większości przypadków moje posty są ostatnimi w tych tematach..
Nie wierze, że tylko ja oglądam relacje z aren sportowych i jestem w stanie je komentować. Aż tacy asportowi chyba nie jesteście
PMG: Masa krytyczna użytkowników. Sprawa widziana przeze mnie na wikipedii w temacie pisania o okrętach. Przez pewien czas działało w tej tematyce mocno około 6-7 osób. To spowodowało że masa krytyczna została przekroczona i wszelkie dyskusje toczyły się gładko. Uwagi na temat tekstów były przekazywane szybko, a tam gdzie jedna osoba skończyła druga mogła zacząć. Teraz ostały się 3-4 osoby i to jest zbyt mała ilość. Ja wolę o amerykańskich pancernikach, osoba B o XIX wiecznych okrętach i między nami jest zbyt duża przestrzeń tematyczna, brak jest osoby która np. specjalizowała się w okrętach z początku XX wieku i mogła rozmawiać i ze mną i z osobą B.
Tak samo tutaj. Co z tego że ja jestem zainteresowany (powiedzmy) skokami narciarskimi, skoro w tym temacie mogę rozmawiać z góra dwiema osobami ? W takim wypadku wygodniej jest mi rozmawiać z nimi na gg/inną drogą bezpośrednią. Mi też zarówno sport jak i gry wydają sie "samograjem", który powinien nakręcać dużą część forum. Ale widocznie "inteligenciaki" z AM nie uprawiają sportów.
sZakOOu: Mówisz "sZakOOu" - myślisz "asportowy".
Sport jest nudny, i niezbyt widowiskowy. Piłka nożna - dwudziestu paru gości gania się za piłeczką. Skoki narciarskie - 30 sek. skoku i kolejne 3 minuty zanim kolejny skoczek skoczy. Ziiuuuu.... bach! Nudy! Pływanie - osobiście wolę samemu wybrać się na basen czy nad jeziorko. Podnoszenie ciężarów... zgadnij?
Dla mnie nawet boks jest nudny. Ot oklepią się z deka po mordzie i to wszystko. Nie oszukujmy się: Mortal Kombat to to nie jest. Od biedy ujdzie jedynie wrestling, ale to jest reżyserowane widowisko niż prawdziwe zawody sportowe. Jednak jako gówniarz z chęcią oglądałem kolejne WCW Monday Nitro w piątkowe wieczory na TNT (po Cartoon Network). Tylko to mnie ze "sportu" interesowało...
I żeby nie było: na żywo jak ktoś kiedyś mnie wyciągnął na mecz piłki nożnej, albo siatkówki - dla mnie było tak samo nudne jak przed telewizorem. Dla mnie sport w telewizji może nie istnieć...
gloggy: Szachy nie są nudne. Powinny być transmisje na żywo. Napiszcie zbiorowy list do Korzenia .
Sport jest najlepszy w formie aktywnej. Przed telewizorem w porządku.
Lady Ragga: A ja sport lubię. Amatorsko trenuję siatkówkę, a oprócz tego pływanie, rower, łyżwy, pływanie, rolki, narty i picie piwa na hejnał
Ogólnie myślę, że gdyby nie to, że mieszkam blisko jeziora to wiele z tych pasji by odpadło (lato - pływanie, zima - łyżwy na jeziorze ) Sport jest najlepszy na nerwy i pomaga się zmęczyć, a to pomaga zasnąć. Niestety trenowanie jakiejś dyscypliny zabiera sporo czasu nim zacznie przynosić satysfakcję.
El:Wydaje mi się, że są też userzy, którzy jakiś sport lubią i uprawiają, ale już niekoniecznie są kibicami jakiejś drużyny. Nie oglądają transmisji itd. Przynajmniej ja tak mam, lubię pograć w nogę czy siatkę, ale nie oglądam transmisji, bo mnie nie interesują. Chyba, że czasami sobie zobaczę jak gra jakaś ciekawa drużyna, ale to tylko piłkę nożną.
|
|
LCD: Ja w ogóle sportami się nie interesuję. Czasem pooglądam Olimpiadę czy inne zawody, ale co z tego, skoro o sportach prawie nic nie wiem. Więc nie będę się wypowiadać nie znając realiów, jaki kraj się specjalizuje w jakim sporcie, kto zdobył mistrzostwo w zeszłym roku, kto pobił i jaki jest rekord świata.
Mogę jedynie powiedzieć: no, fajnie się oglądało. Nic poza tym
Hazardius: Sporty u Haza:
-Gra w :
#szachy
#piłkę siatkową
#piłkę koszykową
#trenował karate Kyokushinkay
-Ogląda:
#IGRZYSKA OLIMPIJSKIE(NIE OLIMPIADĘ!!!)
#mecze naszej reprezentacji szkolnej w siatkę
Inaczej mówiąc jestem wyjątkowo asportowy.
asztaka: Asportowo u mnie. Oglądam tylko Ligę Mistrzów, a i tu raczej rozgrywki finałowe (właściwie to oglądałam... brak TV w obecnym miejscu zamieszkania), ME i Mundiale takoż, poza tym łyżwiarstwo figurowe i czasem coś tam na Olimpiadzie.
Sportów nie uprawiam w ogóle.
Zorka: Ja biegam na tramwaj i po schodach przeskakuję co dwa stopnie.
Poza tym chodzę na kurs samoobrony, ale to się nie liczy - to nie dla sportu tam uczęszczam. ;P
Oglądać oglądam. Imprezy masowe - Olimpiady i inne ME, czy MŚ. Cenię sobie podczas takich seansów zwłaszcza towarzystwo. ;)
Vigmyn: Capoeira. Choc fakt, że mam tylko jeden trening w tygodniu, czyni z tego raczej sposób na spędzanie wolnego czasu niż sport, a szkoda.
Sam patrzę na wszelakie dyscypliny sportowe bardzo krytycznym okiem. Większośc tego co nie uważam za praktyczne, lub przydatne w jakiś sposób podpada pod moją kategorię "głupie". Lubię więc wyścigi, biegi, pływanie, sztuki walki, czy strzelanie, ale na coś takiego jak rzut oszczepem, młotem, dyskiem, czy skoki narciarskie nie mogę patrzec. Co z tego komu przyjdzie? Nigdy nie potrafiłem zrozumiec sensu tych "sportów" i tak mi już chyba zostanie.
RPA: Na razie aktywnie uprawiam tylko strzelectwo (bo nie męczy ). Poza tym lubię uprawiać sport z jakimś kijem czy patelnią w dłoni - hokej, tenis itp.
Oglądam wszystko, ale najbardziej lubię hokeja na lodzie i tenis stołowy, choć w polskiej telewizji niełatwo natrafić na coś takiego.
Trocinka: Sportu w telewizji nie oglądam, zresztą- telewizji nie oglądam prawie wcale :) Oglądanie sportu nie pasjonuje mnie, nie wyzwala emocji, cóż :P
Jeśli chodzi o aktywność fizyczną- z pewnością preferuję sport uprawiać niż tylko biernie oglądać, chociaż przyznam, ze i tak się rozleniwiłam :P
Kiedyś biegałam, pływałam, trenowałam parkour, od kiedy przeprowadziłam się do Gdańska nie robie nic :P Czasem tylko wieczorem poćwiczę troszeczkę, żeby całkiem się nie rozleniwić :)
Może od wiosny czymś się zajmę na nowo :P
Panna Nikt: Nie ma nic nudniejszego niż relacje sportowe w tv. Jakiekolwiek relacje. Podczas olimpiad oglądam tylko uroczyste otwarcia i zamknięcia, a kiedy nadają mecze piłkarskie, oddalam się tuż po odśpiewaniu hymnów. Nuda, nuda i po stokroć nuda.
Z czynnym życiem sportowym też u mnie kiepsko: mam wrodzoną niechęć do zbędnego wysiłku fizycznego, wuef zawsze był dla mnie ciężką męczarnią i nigdy nie miałam z niego dobrych ocen.
Ostatnio trochę się mobilizuję - chodzę na basen, biegam trochę, dużo spaceruję. Ale nikt mnie nie przekona, że ganianie za piłką przez półtorej godziny może być przyjemne.
Autor: Forumowicze AM
| |