|: RECENZJA :|
Listy do pisarzy - Edward Stachura
Edward Stachura, popularnie zwany Stedem, był twórcą bardzo płodnym. Zostawił nam wiele wierszy, piosenek, opowiadań i książek. Dzięki swojemu ciekawemu życiorysowi i wspaniałej twórczości stał on się bardzo popularny, jego publikację czytają tysiące ludzi, a na szlakach wciąż można usłyszeć jego piosenki. Parę lat temu Dariusz Pachocki postanowił wydać listy Stachury, żeby zachować dorobek Steda, a czytelnikom bliżej przybliżyć postać poety. W ten sposób do księgarni trafiło to opasłe tomisko, które ja (jako fan wyżej wymienionego) czym prędzej dorwałem w łapki.

Przy publikowaniu listów ograniczono się jedynie do tych wysłanych do pisarzy, mamy więc tutaj korespondencje Stachury do np. Andrzeja Babińskiego, Janusza Żernickiego, Juliana Przybosia, czy Edwarda Stachury. Tak moi drodzy, Sted pisywał listy sam do siebie. Przed rozdziałem mamy do przeczytania krótką informację o tym, jak panowie się poznali i w jaki sposób rozwijała się ta znajomość. Każdy z listów został bardzo ładnie opracowany, mamy pod nim informacje skąd został wysłany, na czym i czym napisany, rodzaj stempla pocztowego itp. Widać, że pan Pachocki podszedł do sprawy bardzo profesjonalnie.

Nie liczcie jednak, że będziecie mogli tutaj popatrzeć na przebieg rozmowy pisarzy itp., ponieważ do dyspozycji dostajemy listy jedynie Steda. Dlatego jest to pozycja raczej tylko dla fanów Stachury, takich, którzy mają ochotę dowiedzieć się o nim więcej, przybliżyć sobie jego osobę, poznać jego psychikę itp. Dla takich osób (do których się także ja zaliczam) książka będzie naprawdę dobra i przyjemnie spędzą przy niej czas. Ci którzy Stachurę znają słabo (albo wcale) nie powinni po tę lekturę w ogóle sięgać, bo się raczej wynudzą. To tak gwoli wyjaśnienia.

Co do samej selekcji listów, to mam wrażenie, że jej nie było. Ja rozumiem, że chciano umieścić tutaj całą korespondencję Steda, ale uważam, że list w stylu "Pożycz pieniądze. Pozdrawiam Sted", czy "Wszystkiego najlepszego w nowym roku. Bądź zdrów!" nie zainteresuje nawet największego fana(tyka) poety. Poza tym z lekka denerwuje mnie, że na jedno takie zdanie jest przeznaczona cała strona. Wygląda to naprawdę kiepsko i z lekka psuje estetykę książki.

Przejdźmy teraz do samej twórczości Steda. Trzeba mu przyznać, że umiał pisać listy, bardzo dużo w nich poetyckości, metafor itp. Czyta się je naprawdę znakomicie. Dodatkowo opisuje on często bardzo ciekawe wydarzenia ze swojego życia, które są naprawdę interesujące. A w "Listach do pisarzy" mamy kilka wierszy nigdy wcześniej nie opublikowanych. Są one naprawdę piękne i dobre.

Warto na koniec wspomnieć o wydaniu tej książki. Okładka to niestety papierowa wkładka, która prawdopodobnie i tak się w końcu zniszczy, zaś ta "prawdziwa" prezentuje się bardzo kiepsko. Kartki książki to chamski, szorstki papier najgorszego rodzaju, szkoda, że nie zdecydowano się na wykorzystanie czegoś lepszego. W książce znajdziemy sporo zdjęć (pisarzy do których pisywał Sted, jak i jego samego), które zostały już wydrukowane na dobrym papierze. Dobre i to.

"Listy do pisarzy" to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów Steda i raczej tylko dla nich. Bo bez uwielbienia Stachury ciężko uznać tę książkę za co naprawdę ciekawego. Ale raczej też nikt, kto nie zna Stachury, nie będzie biegł po tę książkę do sklepów.


Tekst został wyróżniony nagrodą książkową. Jury w składzie Tuxedo i UnionJack dokonało wyboru sposród wszystkich nadesłanych w terminie recenzji. Zwycięzcy gratulujemy, pozostałych zachęcamy do ubiegania się o kolejne nagrody. Warunek - wysłanie tekstu na adres kącika:)


Okładka
Tytuł Oryginału
Listy do pisarzy
Gatunek
antologia
Ocena


© Copyright by AM Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!