WESOŁYCH ŚWIĄT!

czyli: Matko! Święta!


Piszę ten art pięknego (sic!) dnia 27 listopada , gdy pod postacią śniegu z deszczem i Wciąż-Tych-Samych reklam atakuje nas zewsząd "świąteczny" nastrój.
W hipermarketach świąteczne dekoracje pojawiają się tuż po dniu Wszystkich Świętych.
Adwentu jescze nie ma a tu od razu świat atakuje nas świętami , w końcu tak przedwcześnie.
Uśmiechnięte "mikołaje" i inne kokardki czy też wstążki zasypują nas. Często reakcją na to bywa od znielubienia do znienawidzenia świąt (ja tak mam). Na pewno odwraca to naszą uwagę od właściwego świąt tych przeżywania (Święta to tak na prawdę Boże Narodzenie , swoją drogą prawda, że nazwy tej nie używa się już poza kościołem ? ).

Św. Mikołaj nie ma na prawdę stroju przerośniętego Staruszka - Krasnoludka z brodą na którą sam sobie nadeptuje!
Nie mieszka w Finlandii ( Z Finlandii są Bodomi którzy właśnie mnie atakują z głośników.) Był (powiedzmy to sobie szczerze) Biskupem katolickim , faktycznie jednak według podań (żył daawno temu , a teraz już w trawie) lubił obdarowywać ludzi ,bo pochodził z bogatej rodziny.

Przygotowania do świąt jak wiemy są gorączkowe ,więc rzadko kiedy (nigdy?) przebiegają spokojnie. Kartki , prezenty , karp (a po co? kolejny idiotyczny pomysł! Jezus się rodzi - karp umiera! ) , inne potrawy , sprzątanie mieszkania ITePe.
Najczęściej kończy się na tym że kiedy już siada się z rodziną przy pięknym stole , w pięknie wysprzątanym mieszkaniu , jest się tak wyczerpanym , że niezbyt jest siła cieszyć się ze świąt. Z resztą co to za święta skoro przygotowaniem do nich było tylko sprzątanie / zakupy.

Obecnie święta są w maksymalnym stopniu skomercjalizowane. Kolędy w Byle-Czasopiśmie-Dla-Pań-Bo-Przecież-Nie-Kobiet jako jakiś gadżet wymienny na próbkę perfum.
Pieśni tak na prawdę chwalące narodziny Pana Chrześcijan sprzedawane jak japonki tylko że zimą.
Kiedyś kolędowało się z rodziną a teraz smętnie wcina się wigilijne potrawy (nierzadko gotowe , w pośpiechu kupione tylko w sklepie) słuchając kolęd w wykonaniu takiej Anety Allas czy Innej-Popowej-Wokalistki-Która-Nie-Miała-Pomysłu-Na-Zarobek.
Święta już chyba tylko w teorii kreowanej przez ten popowy świat są czasem radości i pokoju (?).
Z własnego doświadczenia wiem że są męczące , wypełnione sztuczną życzliwością i prezentami kupowanymi w Hipermarketowej promocji.

Czas na małą dygresję:
Mamy mikołajki klasowe w szkole (Drobiazg do 30 złych). Inni kupują gotowe gry czy inne tego rodzaju artykuły. Ja jako jedyny z naszej cudownej klasy postanowiłem zrobić prezent koledze sam.
Przygotowuję koledze składak punk-rockowy!
To jest to do czego "piję" ;).
Prezenty mają być w zamyśle podarunkiem OD NAS , a zaczynamy być tyko wręczającymi gotowe.
Naszym wkładem jest tylko wybór papieru w które zawiniemy opakowanie.

Kończę smutną refleksją którą można odnieść do całych świąt a nawet USTAWIĆ JAKO OPIS NA GG między emotkami ";*** " a " xP"

Santa Claus is Dead...

SzuKaj
Refleksje? Napisz!



NP The Explioited , Coma , Children of Bodom i Cradle of Filth
a przy składaniu At The Lake , Slipknot i Coma