|
|
|||
|
Siema!
W jednym z tekstów Daredevil z niebywałą wręcz podłością stwierdził, że w AM jest cenzura. Że niby wywalamy teksty pesymistów, kiedy mamy dobry nastrój. Niniejszym chciałbym zdementować to jakże perfidne kłamstwo. Teksty smutasów usuwamy tylko wtedy, gdy mamy równie podły nastrój. Oczywiście żartuję. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli cały dzień zasępiam się niemiłosiernie, to z ulgą i radością czytam teksty pogodne i męczę się przy tych emanujących burością jesiennego nieba. Cóż, normalne to. Tak też było przy składaniu niniejszego numeru. Lwia część tekstów nie wygrzebała się jeszcze spod zwałów jesiennego błota — co nie znaczy że są złe, w niektórych wypadkach wprost przeciwnie! Chlubnym wyjątkiem uciekającym listopadowej szarzyźnie jest tekst "Małe cuda" Phantasmagora, przy którym kilka razy nawet się uśmiałem. Nieźle napisany, przypomina czasy archiego — spodziewałem się jednak nieco innego zakończenia. Poza tym szczególnie spodobał mi się artykuł pod niewiele mówiącym tytułem "Sztuka". Dlaczego? Sprawdźcie sami! Do zobaczenia za miesiąc i wesołych Świąt! Ja zaś znów usuwam się w cień moich współpracowników, dołączając się do świątecznych życzeń i dodając od siebie niezwykle oryginalne... Miłej lektury! :) |
||
|
|||