Psychologia


Ty nie idziesz, jedynie się poruszasz.

Pojęcia bliskoznaczne.

Gówno prawda, te słowa wcale nie są sobie bliskie. To gra pozorów dwóch ogniw, które chcą podporządkować sobie ciebie. Twoje słowa, myśli, sieci pojedynczych impulsów, to jest warty zakosztowania kąsek. To takie

Mamy cię!

Mają w całości. Wydawałoby się, że zdobyli jedynie część ciebie. Teoretycznie tak.

"a w praktyce(...)"

To takie 'niby'.

Niby jest okej.

To tylko zwykła strategia. Widoczna z trzeciej osoby prosta sztuczka, której użycie może odsłonić część osobowości zagrywającego.

żądny, chciwy, władczy, upadły autorytet (prawie jak 'upadły anioł'), troskliwy, tryskający tym i owym

Tak wygląda zabawa w psychologa. Z odpowiedniej perspektywy, wiadomo. Jednak w tej sytuacji, konkretnej i raczej unikalnej jak mało która,

czyli jak każda,

znaczącą rolę odgrywa zbajerowanie drugiego punktu widzenia

ty; wy.

Wtedy kierują tobą emocje, nie rozum. Działasz w uniesieniu, czasem w mentalnym orgazmie. Gdyby to decydowało o moim losie, uniesienie bym przeżył, ale przez szczytowanie miałbym przejebane. Na szczęście nie decyduje, za to dzięki wyobraźni mogę przedstawić ich siłę rażenia. Prawda, że

nie ma prawdy, to my kiedyś staliśmy na jej miejscu, a wy tam - przy kłamstwie

wzruszająca historia się kroi? Będziemy płakać, zapełniać misy, zużywać tony chusteczek

zabijemy najbliższych

i znowu będziemy szczęśliwi. Potem pójdziemy na wspólne zakupy, kupimy tony niepotrzebnych rzeczy i ponownie będziemy bawić się w psychoszpiegów i manipulantów.

On robi to dlatego, że...

Na koniec powinien być happy end. No i jest. Bo się wszyscy cieszą. Nie?

Nie!


Ajć (ajcajc@o2.pl)