RECEPTA NA ŻYCIE
„Nawet jeśli ktoś ci wciska trupa do samochodu,
to możesz po prostu nie otworzyć drzwi”
Wiem!
Każdy z nas musi sobie uświadomić, że koniec nie istnieje. Nie ma szczytu dla
ambitnych. Tytuł naukowy, świetna praca, rodzina, pierwszy milion, drugi
milion, druga żona... Nie ma końca dla ludzi, którzy dążą. Musimy zrozumieć, że
nie ma celu... Wszystko jest drogą prowadzącą wśród ludzi, instytucji, drogą do
nikąd. Nie ma życia bez stresu, nie ma życia bez dążenia by każdego dnia stawać
się coraz lepszym. By każdego dnia wychodzić naprzód, przed wszystkich i
krzyczeć „chodźcie za mną jeśli potraficie”. Bo kto nie idzie do przodu ten nie
stoi w miejscu, nie cofa się, ale spada z hukiem na samo dno. Przez całe życie
musimy wyrażać gotowość do nieustannego poszerzania wiedzy. Nauka nie ma końca,
tak jak czas, którego zawsze już będzie brakować. Nikt nie jest winny poza nami
samymi. Zapomnij o Bogu, tak jak on zapomniał o Tobie. Zapamiętaj... To nie
tramwaj ci uciekł, ale Ty się na niego spóźniłeś. To nie komputer się zepsuł,
ale Ty go zepsułeś. Gdy zrozumiemy, że decydujemy o wszystkim nie będzie nam
łatwiej. Będzie nam o wiele gorzej, będzie cholernie źle. Nie płacz, nikt nie
uwierzy, nie zatrzyma się i nie powie „będzie dobrze”. Nigdy w życiu nie mów
„wiem”. Jeśli wydaje ci się, że znasz sens życia, wiesz co to prawda, miłość,
przyjaźń, szczęście, to nie masz po co żyć. Wystrzegaj się ludzi, którzy mówią
„wiem”. To recepta na życie.
Wiem!
Nie słuchaj gdy mówią „byleby gorzej
nie było”. Cholerne motto fatalistów. „Tu mnie boli, tam mnie boli, wylali mnie z pracy, nie mam co
jeść... jestem bohaterem”. U nas nieudacznik nie tylko może, ale z urzędu jest
bohaterem. Nigdy nie mów o swoim cierpieniu. To wstyd cierpieć. Tylko u nas
cierpienie i niedoskonałość jest cnotą. Czcimy tylko bohaterów, którzy zginęli.
Tylko tych, którzy byli nieudacznikami, tych którzy nie zdążyli uciec. Nie
wolno ci chwalić się cierpieniem. Musisz iść po trupach, być bezwzględnym,
charyzmatycznym i pozbawionym skrupułów aspirantem do sukcesu. A jeśli
polegniesz nie wiń homoseksualistów, Żydów, masonów, łysych i rowerzystów.
Spójrz w lustro i powiedz „jestem cholernym nieudacznikiem”. To recepta na
życie.
Wiem!
Gdy już wstaniesz, podnieś w górę ręce, przepchnij się łokciami, chwyć książkę
i kartę do głosowania, uroń łzę i krzyknij z bólu. Załóż na plecy polską flagę
i uśmiechnij się, byleby gorzej nie było. Rusz biegiem za tymi, którzy uciekli,
za tymi którzy daleko przed tobą. Nie bój się latania, bo w życiu nie ma końca,
nie ma straconych szans. „Idź dokąd poszli tamci...” To recepta na życie.
Życia
nie można przegrać ani wygrać, życie można tylko zremisować.
PS:
Nie słuchaj gdy ktoś mówi co masz robić. Nie słuchaj gdy mówią „wiem”. Nie słuchaj…