..
Chciałabym potrafić pisać łatwo o trudnych sprawach i pisać bez obaw co ktoś sobie o mnie pomyśli.
„Czy chcesz się umówić na sex?”
Dogadaliśmy się. Z wielkim stresem czekałam w umówionym miejscu. Przyszedł on. 29-letni koleś.. „Ach, to przecieź tylko 11 lat róźnicy. – myślałam – babcia miała chłopa starszego o lat 13.” Ten był.. nijaki. Denerwowałam się. Posiedzieliśmy, pogadaliśmy o niczym. Pojechaliśmy do niego. Oddychałam głęboko i powtarzałam sobie żeby się nie bać. W końcu sama tego chcę. Podobno pierwszy raz zwykle nie należy do przyjemnych.
Klęczę w łazience między toaletą a prysznicem. Płaczę. Czy szlocham, płacz kojarzy mi się z czymś głośnym, a nie można pozwolić, żeby ktoś mnie słyszał. I mam ten nóż do papieru, czy do tapet, nie mam pojęcia jak zawsze. Właśnie odłamałam następny ząbek, teraz jest ostry jak żyletka.. w sam raz. Klęczę w łazience i mam nóż. Mam powód. Pretekst.
Doskonale wiem, że nie jestem śmieciem. Dobrze wiem, że i tak zdam maturę, skoro nie takie jelenie zdawały. Dobrze wiem, że wcale nie wyglądam najgorzej, przecież mam oczy i widzę. Wiem, że ludzie mnie lubią i mam przyjaciół, na których mogę liczyć. Wiem, że będzie lepiej.
Doskonale wiem, że nie jestem śmieciem. Ale co tu ma wiedza do rzeczy? To kwestia wiary. A tę można stracić.
Niare D'Shay
niefrajer@gmail.com