Google Lunar X Prize
W 2004 roku zakończył się konkurs Ansari X Prize, jego celem było zbudowanie statku kosmicznego zdolnego do lotów suborbitalnych. Zwycięska drużyna - Scaled Composites, konstruktorzy SpaceShipOne, zgarnęli nagrodę wysokości 10 milionów dolarów. Konkurs zdecydowanie przyspieszył rozwój turystyki kosmicznej. Zwycięzcy Nagrody Ansari pracują obecnie nad ulepszoną wersją jednostki dla jednej z firm inwestujących w komercyjne loty w kosmos - Virgin Galactic.
Organizatorzy Google Lunar X Prize mają nadzieję, że wyścig na Srebrny Glob przyniesie równie duży sukces i otworzy drogę do tanich lotów księżycowych. Warunkiem zwycięstwa jest zaprojektowanie, skonstruowanie łazika, wylądowanie nim na Księżycu i przebycie drogi 500m z jednoczesnym przesyłaniem obrazów z jego powierzchni. Za zwycięstwo w konkursie jest przewidziana nagroda 20 milionów dolarów, jeżeli lądowanie odbędzie się przed końcem 2012 roku. Za zwłokę do 2 lat nagroda spada do 15 milionów dolarów (po 2014 konkurs się zakończy).
Zdobywca drugiego miejsca dostanie 5 milionów dolarów nagrody pocieszenia. Ostatnie 5 milionów jest przeznaczone za wykonanie jednego z "dodatkowych zadań" (np. pokonanie dystansu ponad 5km; sfotografowanie obiektów wykonanych przez ludzi (poprzednie misje na Księżyc); odkrycie wody; przetrwanie nocy (ok. ziemskich 14dni)).
Dodatkowym wymogiem jest 1GB przestrzeni dyskowej na pokładzie łazika. Za 10 dolarów internauci mogą wykupić 1MB "dysku w kosmosie", aby przesłać swoje dane na Księżyc. Instytut SETI zobowiązał się udostępnić radioteleskop Allen Telescope Array do łączności z Ziemią.
Dodał: Tomasz Ożański - >> www.astronet.pl <<
Phoenix, czyli narodziny z popiołów
Phoenix Mars Lander otrzymał swoją nazwę, ponieważ zawiera w sobie elementy dwóch poprzednich nieudanych marsjańskich misji – statek, jaki wykorzystywał też lądownik Mars Surveyor Program 2001 oraz wyposażenie naukowe takie, jakie znajdowało się na lądowniku Mars Polar Lander. Rzućmy okiem na szczegóły misji.
Statek został wyniesiony w przestrzeń 4 sierpnia 2007 r. przy pomocy rakiety Delta II 7925, podobnie jak łaziki Spirit i Opportunity. Dotrze na Marsa 25 maja 2008 roku. Jego aktualne położenie można śledzić na poświęconej temu podstronie oficjalnej witryny misji. Zaplanowano w sumie sześć korekt lotu. Pierwsza i największa z nich, umieszczająca statek na trajektorii w kierunku Marsa, nastąpiła niedługo po starcie, 10 sierpnia. Kolejne są potrzebne ze względu na niedokładności w obliczeniu modelu lotu oraz niepewności pomiarów toru, po jakim porusza się Phoenix. W podobny sposób zaplanowano lot wielu misji NASA, w tym Mars Odyssey i Mars Exploration Rovers.
Gdy statek zbliży się do Marsa, jego prędkość w odniesieniu do planety wyniesie 22 500 km/h. Na pięć minut przed wejściem w atmosferę zostaną odrzucone wszystkie instrumenty, które służyły jedynie do podróży międzyplanetarnej i nie będą przydatne w dalszej pracy Phoeniksa. Podczas operacji lądowania statek będzie mógł komunikować się z jedną z trzech sond, orbitujących wokół Marsa, która następnie prześle otrzymane dane na Ziemię.
Phoenix wejdzie w atmosferę Marsa na wysokości 125 km nad powierzchnią planety. Początkowo będzie wytracał prędkość dzięki tarciu, chroniony przed przegrzaniem przez osłony termiczne. Gdy lądownik osiągnie szybkość 1,7 Macha (1,7 prędkości dźwięku), rozpostrze spadochron, a krótko po tym odrzuci osłony termiczne, aktywuje radar i przygotuje się do wylądowania na powierzchni. Na wysokości 1 km lądownik odrzuci spadochron i rozpocznie wytracanie prędkości przy pomocy silników. Gdy znajdzie się 12 metrów nad ziemią, zacznie poruszać się ze stałą prędkością 2,4 m/s. Silniki zostaną wyłączone, kiedy Phoenix osiądzie na powierzchni Marsa.
Lądownik, przy rozwiniętych panelach słonecznych, będzie miał długość 5,5 metra. Średnica ośrodka naukowego wynosi ok. 1,5 m. Wysokość całego lądownika z wyposażeniem to 2,2 m, a jego całkowita masa wynosi 350 kg.
Cele misji to, po pierwsze, odkrycie, jaka była przeszłość wody na Marsie. Phoenix w tym celu pobierze próbki lodu i gleby spod powierzchni planety i zanalizuje ich skład chemiczny. Naukowcy podejrzewają, że płynna woda mogła istnieć w rejonach bieguna ok. 100 000 lat temu. Drugim z celów misji jest określenie, czy w okolicy tej mogło istnieć życie. W tak ekstremalnych warunkach mogły przetrwać kolonie mikrobiologiczne. Phoenix przeanalizuje zawartość pierwiastków takich jak węgiel, azot, fosfor i wodór. Będzie również szukał oznak organicznego życia.
Dodała: Teresa Kubacka - >> www.astronet.pl <<