|
Wielką niespodziankę obserwatorom sprawiła kometa odkryta 07 sierpnia 2006r przez Roberta McNaughta. Obserwator odkrył ją pracując w programie Siding Spring Survey - doparzał się słabej, rozmytej plamki na zdjęciu z kamerki CCD. Kometa w tym momencie miała jasność 17,3 mag i komę 20". Pierwsze zdjęcie komecie zrobił 0,5 metrowy teleskop Uppsal Schmidt znajdujący się w Australii. Podczas odkrycia na niebie znajdował się Księżyc tuż przed pełnią! Według obliczeń obiekt miał przejść przez peryhelium w styczniu 2007 - blisko Słońca. Nadchodzi... Pod koniec października kometa była widoczna tylko dla obserwatorów z północnej półkuli. 15 Października pojaśniała do +15 mag i dalej przybywała na jasności. W połowie grudnia miała już 6 mag! Z tym, że obserwacje były trudne gdyż kometa znajdowała się nisko nad południowym zachodem i trzymała się blisko Słońca. Moje próby obserwacji i też sfotografowania komety się nie udały - lecz nie do końca - przez kilka sekund ją widziałem przez lornetkę, a nawet i było ją widać bez problemu gołym okiem, ale szybko uciekła za chmury :-/ Mimo to obserwatorom z Polski udało się uwiecznić kometę na kilkunastu zdjęciach. Jasność wciąż rosła... 14 Stycznia osiągnęła maksimum -6 mag !!! ![]() To dopiero początek 15 stycznia kometa przestał być już widoczna na naszym niebie, ale był widoczna dla obserwatorów z dalekiego południa (szerokości poniżej -40oS). Tam kometa dopiero pokazała swoją klasę - z powodu bliskiego przejścia obok Słońca silnie nagrzało się jądro komety a co za tym idzie uwolniło ono większa ilość gazów pokazując piękny, długi i jasny warkocz na 50o. Wtedy nawet krańce Europy mogły podziwiać cześć warkocza wydobywającego się spod horyzontu Podsumowując - piękna kometa o której mało mówiło się w mediach a która była bardzo ważnym i przede wszystkim widowiskowym obiektem na niebie. Oby w tym roku coś podobnego nam dopisało ! ![]()
|