Pierwszy list (śmiesznego
Phanta i Don Juana) Do Amagowców.
Bracia:
*****
Jak już się rzekło niecny los w swej niezmiernej złośliwości wybrał mnie na przekór moim pragnieniom do tego chorego eksperymentu, obdarzając mnie podle starszą siostrą...
Jaka jest starsza siostra każden widzi: non stop twarz wykrzywiona grymasem pogardy dla młodszego brata, zero szacunku, stuprocentowy brak czasu oraz zdanie o 180º odmienne od niżej podpisanego. Nieważne czy chodzi o program w telewizji, tapetę na komputerze czy kolejkę pod prysznic kiedy ja mówię „Tak” to ona „Nie”, jak ja „Nie” to ona złośliwe „Tak”. Ogólne chamstwo, brak kultury i szacunku w stosunku do mnie, a także daleko postępująca złośliwość pomieszana z dokuczaniem oraz przekór i tym podobne.
Odnośnie złośliwości: pranie wyjęte z pralki obowiązkowo zaniesie do mojego pokoju (choć jej nadaje się tak samo) powodując tym samym bałagan i rozgardiasz. W momencie czytania przeze mnie książki/czasopisma lub odrabiana lekcji bezpardonowo właduje mi się na „teren prywatny” pod pretekstem składania owego prania czym skutecznie uniemożliwia mi dalsze kontynuowanie rozpoczętych czynności.
Odnośnie przekory: Kiedy wybieramy się wspólnie (brrry!!!) na zakupy/targ będzie bezpardonowo malować się i szykować przez jakieś 1,5 godziny, podczas których to oczywista rzecz muszę na nią czekać, by w ostatnim momencie popędzać mnie przy otwieraniu garażu. Że już nie wspomnę o tym, KTO robi za tragarza po skończonych zakupach, a KTO przebiera się cały kilkanaście razy, by na końcu stwierdzić, że pierwszy strój był jednak najlepszy...
No i przykład, wzór, autorytet... to jest niemal nie do zniesienia! Chodzi o to, że moja siostra to jednak sprytna bestia – całe gimnazjum i liceum przeszła na czerwonych paskach i listach gratulacyjnych dla rodziców (serio!!!). Cóż w tym złego? Ano to, że jak łatwo się domyślić, iż jestem cały czas porównywany do siostry, zarówno w kwestii ocen jak i zachowania (a i te i te nie są najlepsze... :P). Bez przerwy słyszę „Judytka to, Judytka tamto, a TY?”. Z prawem jazdy to też są niezłe jaja, bo choć przed zdawaniem nie odróżniała stacyjki od radia to zdała za pierwszym razem... Wyobrażacie sobie co będzie jak mi się tak nie uda?... Armaggedon...
Ponadto: wszelkie kłótnie i spory przy rodzicach zwala na mnie, jest niemiła i co najgorsze zawsze, ale to zawsze wypomina mi, że popisuję się przed Don Juanem (phi, jakby było przed kim...)
Reasumując - zalety i wady starszej siostry
Minusy:
-
chamstwo
-
złośliwość
-
przekór
-
brak punktualności
-
nieustanne dokazywanie i dogadywanie
-
brak kultury i szacunku w stosunku do mnie
-
ironia i sarkazm
Plusy:
+
czasem pożyczy niewielką ilość pieniędzy
W moim przypadku, zesłańcem piekła jest siostra młodsza. Nie jest Ona miła, nie odnosi się do mnie z szacunkiem (jak Pan Bóg przykazał) i żyje według zasady „co złego to On”. Fakt iż komputer znajduje się u niej w pokoju wykorzystuje przeciw mnie, przez co doprowadza mnie do nerwów. A w momencie, gdy ONA doprowadza mnie do szału, możemy być pewni, że nie wyniknie z tego nic dobrego...(potwierdzam! Paula z ledwością później kontynuuje podstawową funkcję życiową jaką jest egzystencja. – Phant)
Kilka sytuacji: Siedzę sobie kulturalnie wyciągnięty przy kompie, wessany przez nową grę jak śmieci w odkurzacz marki „Hoover”, a siostra ni z tego, ni z owego wpada do pokoju z tekstem „Starczy Ci tego komputera”. A, że ja mam słaby nerwy mam, coś powiedzieć musiałem. ( nieważne co :) ) Wtedy Paula (moja siostra, mroczna wysłanniczka szatana) migiem biegnie do mamy, przez co moja skromna osoba dostaje słowną reprymendę. Nic nie dają tłumaczenia, prośby, groźby – efekt zawsze ten sam: Rodzicielkę mą jedyną (:P) szlag trafia, przez co ja muszę wyemigrować do swego pokoju...
Albo: Siedzimy sobie z kumplami (jak na rasowych blokersów przystało) na ławeczce tuż przed moim blokiem, gwarząc przy tym wesoło, kiedy młodsza latorośl wywijając dzikie hołubce wraz z koleżankami (Super Agentkami) zaczepiając nas niecnie i podstępnie. Moja odpowiedź była następująca: rzut kijkiem (maluśkim) prosto w plecy (baaardzo lekko) (Byłem jednym z wspomnianych kolegów. Widziałem to na własne oczy – patyk ledwo ją musnął :D - Phant) . Co Ona mogła wtedy zrobić? Srrruu do domu powiedzieć mamie. Ja znowu dostałem „opierdziel” i ostrzeżenie, że zaraz wrócę do domu. Było więcej takich sytuacji, ale nie ma sensu ich opisywać...
Jednym słowem: siostra to najgorsze, co może się w życiu każdego człowieka przydarzyć. Jedynym jej atutem, jest to, że można ją łatwo przekupić. :) – zazwyczaj wystarcza paczka chipsów, albo guma do żucia.
Minusy:
-
identyczne jak siostry starszej (To
się namęczył – Phant)
- denerwująca głupota
Plusy:
+
łatwo
ją przekupić
+ da się na niej wyładować agresję :D
PS. Z dedykacją dla JenZorka.
Nie martw się Stary – trzymamy z Tobą i łączymy się w boleści! Nie żebyśmy
coś sugerowaliiii :D (No to Ci teraz nZorka łeb urwie
– DJ). (Urwie jak urwie, zwalę winę na
Ciebie, Ty się będziesz tłumaczył :PPP – Phant)
PSS.
Wielkie pozdrowienia i masa uścisków, tudzież całusów milion (Ode
mnie, rzecz jasna - Phant) dla naszych
forumowych siostrzyczek :P My Was też :* :D :P