|
Uzgodniliśmy (Ufo i k_b), że Apollo 11 zasługuje na osobny tekst. Nie ma co się rozpisywać, bo i tak DL goni, oto ten tekst. Dane statystyczne (sadystyczne?) Rakieta: Saturn V SA-506 Nazwy: moduł dowodzenia: Columbia; lądownik: Eagle Liczba członków załogi: (jak trudno się domyśleć!) 3 Miejsce startu: Kennedy Space Center, Floryda Start: 13:32, 16 lipca, 1969 Lądowanie na Księżycu: 20:17:40, 20 lipca 1969 Powrót na Ziemię: 16:50:35, 24 lipca, 1969 Długość lotu: 195 h 18 min 35 s Przebieg misji 16 lipca 1969 o godzinie 13:32 wystartowała rakieta Saturn V z trzema osobami na pokładzie - Armstrongiem, Aldrinem oraz Collinsem. Wcześniej, dokładnie osiem lat wcześniej prezydent Kennedy zapowiedział, że do końca lat sześćdziesiątych Jankesi wylądują na Księżycu. I jak wszyscy wiedzą, tak się stało. Ale po kolei... Po starcie masywną rakietą z prędkością 40 tysięcy kilometrów na godzinę i jej opadnięciu - już nad atmosferą Ziemską - w stronę Ziemi rozpoczęły się manewry majace na celu połączenie lądownika z modułem dowodzenia, które oczywiście zakończyły się sukcesem. Następnie lecąc - już właściwą stroną - na pokładzie modułu dowodzenia dotarli do Księżyca, gdzie spuścili lądownik z Aldrinem i Armstrongiem. Odtąd byli zdani na siebie, lecz jakoś dali sobie radę przez co bezpiecznie wylądowali na Księżycu, trochę po nim pobiegali i równie bezpiecznie odlecieli na Ziemię. Co jasne, na Ziemi już czekała na nich chwała, sława itepe. Wokół Apollo 11 Jedną z ciekawostek jest przygotowana przez Nixona notatka na wypadek śmierci astronautów: "Zrządzeniem losu ludzie, którzy wyruszyli na Księżyc by w pokoju go badać pozostaną na nim, by spocząć w pokoju. Ci dzielni ludzie, Neil Armstrong i Edwin Aldrin wiedzą, że nie ma już dla nich nadziei na ratunek. Ale wiedzą też, że z ich ofiary płynie nadzieja dla całej ludzkości. Ci dwaj ludzie składają swoje życie na drodze do osiągnięcia najszczytniejszego celu ludzkości: poszukiwania prawdy i wiedzy. Będą opłakiwani przez rodziny i przyjaciół; będą opłakiwani przez swój naród; będą opłakiwani przez wszystkich ludzi ich świata; będą opłakiwani przez Matkę Ziemię, która odważyła się wysłać dwóch swoich synów w podróż w nieznane. Ich misja sprawiła, że wszyscy ludzie tego świata poczuli się jednością; ich ofiara umocni braterstwo ludzkości. Starożytni spoglądali w gwiazdy i widzieli w ich konstelacjach swoich bohaterów. Dziś czynimy to samo, lecz nasi bohaterowie to dzielni ludzie z krwi i kości. Inni pójdą w ich ślady i odnajdą drogę do domu. Poszukiwania ludzkości nie zostaną przerwane. Ale ci ludzie byli pierwszymi, i pozostaną pierwszymi w naszych sercach. Bo każdy człowiek, który w przyszłości zwróci nocą wzrok na Księżyc będzie wiedział, że jest zakątek innego świata, który na zawsze pozostanie świadectwem ludzkości." Po orędziu łączność radiowa z uwięzionymi na księżycu astronautami miała zostać przerwana, a kapłan miał, w nawiązaniu do ceremoniału morskich pogrzebów, powierzyć dusze umierających astronautów "Najgłębszej z głębi". Teorie spiskowe Na ten temat powstało wiele teorii spiskowych. Oto te najważniejsze oraz ich wyjaśnienia: (Według samego Van Allena poziom promieniowania jest na tyle niski, że pozwala przy obraniu odpowiedniej trajektorii zminimalizować otrzymaną dawkę) (Czasy naświetlania używane przez astronautów nie pozwalają na zarejestrowanie światła gwiazd na kliszy) (Trening astronautów przed odlotem obejmował także i zagadnienie robienia jak najlepszych zdjęć w skafandrach. Niemniej jednak istnieje duża kolekcja niezbyt udanych zdjęć, o których istnieniu zwolennicy tej teorii nie mają pojęcia) (Skafandry kosmiczne mają kilka warstw właśnie po to, by temu zapobiegać) (To że cienie zdają się padać w różnych kierunkach wynika z faktu istnienia zjawiska perspektywy. Teza ta nie tłumaczy też, dlaczego domniemane kilka źródeł światła tworzy przy każdym obiekcie tylko jeden cień) (Wynika to z nierówności powierzchni Księżyca) (Flaga, która miała być umieszczona na Księżycu, miała dodatkowy drążek, żeby flaga wyglądała na sztywną, ale podczas misji Apollo 11 ten drążek uległ uszkodzeniu, przez co wyglądał jakby łopotał na wietrze. Później wszyscy astronauci wykrzywiali drążek w ten sposób, by wyglądał jakby łopotał na wietrze.) (Flaga jest pomarszczona (co jest wynikiem sposobu jej transportu, oraz użycia specjalnego płynu (podobnego do wosku) w którym była wcześniej namoczona), jednak na każdym zdjęciu jest pomarszczona w identyczny sposób) (W misji Apollo 11 astronautom nie pozwolono na wykonywanie bardziej ryzykownych manewrów z obawy, że ich skafandry kosmiczne mogą się rozedrzeć. Pomimo tego akrobacje przez nich wykonane byłyby niemożliwe do odtworzenia w warunkach ziemskiej grawitacji) (Ciąg silnika odrzutowego był zbyt słaby, by utworzyć krater) (Na powiększeniach widać, że "literą" jest tak naprawdę włos, który przyczepił się do zdjęcia i został razem z nim powielony. Ponadto, "litery" nie widać na innych zdjęciach tego samego kamienia) ("Wzgórzami" są naprawdę góry, a porównanie zdjęć wykazuje, że ich wygląd jest inny w zależności od tego z której strony są sfotografowane) (Astronauci robili zdjęcia na najlepszych ówcześnie dostępnych kliszach)
|