« poprzednia | spis treści | następna »  
Silent Hill V
Szak00u

In my restless dreams, I see that game. Silent Hill.

     

Zbliża się… Nadciąga… Jest coraz bliżej… Fani mrocznego, Cichego Wzgórza, mogą zacierać ręce bo już w przyszłym roku będzie im dane ponownie zapuścić się w spowite mgłą ulice! Konami ustami Williama Oertel’a oficjalnie potwierdziło produkcję „Silent Hill V” oraz rzuciło strzępy informacji dziennikarzom i wygłodniałym fanom. Jeśli jeszcze jakimś cudem nie grałeś w którąś część tego doskonałego survival horroru – wstydź się!

Do tej pory ukazały się cztery części tejże gry, lecz każda opowiada inną historię. Jedno co je scala to amerykańskie miasteczko Silent Hill. Pierwsze trzy części praktycznie na nowo zdefiniowały gatunek gier grozy – tu już nie przejdą wyskakujące z szafy zombie (a’la „Resident Evil”). Twórcy gry stawiają na bardziej wyrafinowane metody przerażania gracza. Niewielka widoczność przez spowijającą miasteczko mgłę, „brudne” otoczenie, niepokojące dźwięki i naprawdę przerażający przeciwnicy. Do tego genialnie budowane napięcie i fabuła, która sprawia że niezwykle ci szkoda głównego bohatera gry (o ile samemu drogi Graczu się z nim nie identyfikujesz…).

      

Ostatnia część jaka się ukazała czyli „Silent Hill 4: The Room”, była delikatnie rzecz ujmując przyjęta co najmniej chłodno. O ile pierwsze trzy części trzymały bardzo wysoki poziom, ocierający się wręcz o sztukę, to czwarta część została niestety zubożona. A zubożono ją o najcenniejsze dla serii rzeczy: ciemności wcześniej wszechogarniające, mgłę, zagadki, których poziom baardzo odskoczył od normy. Nawet nie poruszamy się bezpośrednio po ulicach miasteczka, a jedynie odwiedzamy wycięte lokacje. Na szczęście w „piątce” postawiono na powrót do źródeł. :)

Już od pewnego czasu można było znaleźć w internecie przecieki. Akira Yamaoka – naczelny muzyk i dźwiękowiec serii, udzielił wywiadu (jeszcze przed tegorocznymi E3) dla niemieckiego magazynu GamePro. Przyznał w nim, że piąty Silent będzie bardzo podobny do dwójki – co zresztą ucieszyło fanów serii. Z pierwszych ciekawostek możemy się dowiedzieć, że nie był zachwycony z pracy kamery w Silent Hill Origins (SH:O robiło inne studio). W SH:O kamera jest tak ustawiona że zasłania dość sporo obszaru, tymczasem właśnie otoczenie ma duże znaczenie dla gracza Silent Hill.
 


Potem nastąpiła cisza w przeciekach, aż do konferencji Konami, która miała miejsce na E3. Najpierw przedstawiono króciutki teaser z którego praktycznie nic wynikało, zaś po nim osobom zebranym na konferencji przedstawiono pierwsze oficjalne informacje. Przede wszystkim – nową odsłoną serii NIE zajmuje się tokijski oddział firmy (tzw. Silent Team), tylko… Amerykanie. A konkretnie studio The Collective, które do tej pory wydało takie gierki jak „Marc Ecko's Getting UP” czy „Buffy The Vampire Player". Jedynym Japończykiem maczającym w tym projekcie palce będzie wyżej wspomniany Akira Yamaoka, który ponownie zajmie się muzyką i udźwiękowieniem gry.



Głównym bohaterem będzie Alex Shepherd, weteran wojenny powracający zza oceanu, któremu jak się okaże zaginął młodszy brat, zaginął też ojciec a matka odchodzi od zmysłów. Zacznie prowadzić własne śledztwo, które zaprowadzi go do tytułowego Silent Hill. Tak więc mamy byłego wojaka, który widział różne okropieństwa wojny i zapewne niezbyt pozytywnie odbiło się to na jego psychice. A, jak ktoś mądrze o tym miasteczku napisał, Silent Hill jest odzwierciedleniem duszy głównego bohatera. Tak więc znów możemy liczyć na psychodeliczny klimat, który zresztą jest jednym z głównych walorów serii.

       


W grze będzie bardziej rozbudowany system walki, niż w poprzednich częściach. Gracz będzie mógł wykonywać różne ofensywne i defensywne ruchy, jednakże nie będzie to typowa zręcznościówka (w końcu twórcy nawiązują do klimatu z „dwójki”). Pojawią się tradycyjnie zagadki, jednak będą one bardziej wymagające od tych, z „The Room”. Nie zabraknie też klaustrofobicznych pomieszczeń, które mają potęgować uczucie grozy. Tyle oficjalnych danych, na razie brzmi nieźle ale czy nowi twórcy staną na wysokości zadania?

Na targach dowiedzieliśmy się także, że gra zostanie wydana w 2008 roku na konsole Xbox 360 i Playstation 3. Póki co, nic nie wskazuje na to, aby pojawiła się także na PC-tach. Jednak nie ma co sobie włosów rwać z głowy (to boli!), tylko cierpliwie czekać – podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Silent Hill 4. Niechaj żywi nie tracą nadziei…


Na koniec jeszcze jedno: "Silent Hill V" to tytuł roboczy, który może się jeszcze zmienić...
 


Gatunek: survival horror
Data premiery: when it's done
Producent: The Collective
Wydawca: Konami

« poprzednia | spis treści | następna »