
Ostatnimi czasy światowe kina
zalała fala sequeli, slasherów oraz filmów głównie rozrywkowych nie mających
żadnego przesłania, a ich jedynym celem było danie prymitywnej rozrywki. Nie
mówię, że filmy te są złe, bo przy Shrek 3 się śmiałem, a Szklana Pułapka 4
zbiera całkiem dobre recenzje. Na szczęście są wyjątki od reguły i raz na
jakiś czas pojawi się film wybitny i nietuzinkowy. Taki, o którym będzie się
mówić latami, znajdzie uznanie wśród krytyków, ale nie odniesie komercyjnego
sukcesu ponieważ nie da łatwej i przyjemnej rozrywki. Taki właśnie jest
Labirynt Fauna.
Guillermo del Toro stworzył przejmującą historię jedenastoletniej dziewczynki,
która nie może odnaleźć się w rzeczywistym świecie i ucieka w fantastyczny
świat baśni. Spotyka w nim tytułowego fauna, który wyjawia jej, że jest
księżniczką podziemnego królestwa i by wrócić do domu musi wypełnić trzy
zadania, które do najłatwiejszych nie należą. W międzyczasie zmierzy się z
kilkoma fantastycznymi potworami i pokona własne słabości.

Czas i miejsce akcji nie są przypadkowe - 1944 rok, Hiszpania. Dzięki temu
zabiegowi, film rozgrywa się tak jakby na dwóch płaszczyznach - perypetie
dziewczynki i walka przybranego ojca(Vidal) który jest kapitanem frankowskiego
reżimu, z partyzantami. W międzyczasie znajdzie się miejsce na zdradę, miłość
i rozpacz - czyli wszystko to co dobry film powinien mieć.
Film można odebrać na wiele sposobów, zależy to tylko od naszego punktu
odniesienia. Dla jednych będzie to baśniowa historia z wzruszającym
zakończeniem, natomiast dla drugich opowieść zakończona głębszym przesłaniem,
gdzie zło zostaje pokonane, a dobro tryumfuje.
|
Mimo, że często w tekście używam słowa "baśń", należy zaznaczyć, że nie jest to
tytuł dla młodszych widzów, a grupą docelową są dorośli, którzy szukają
ambitnego tytułu. Wojna przedstawiona została tutaj w sposób brutalny, a
momentami wręcz drastyczny. Również fantastyczne stworzenia nie przypominają
tych znanych z filmów Disneya - faun jest przerażający, a wróżki przypominają
bardziej małe, latające diabliki. Jednak najmroczniejszy jest tajemniczy
mieszkaniec labiryntu, który gałki oczne ma ... na dłoniach! Klimat jest
mroczny, ale też i nietuzinkowy.

Ogromne brawa należą się dla obsady filmu. Młodziutka Ivana Baquero doskonale
oddała postać zagubionej dziewczynki, która musi się zmierzyć z brutalną
rzeczywistością i niezrozumieniem przez matkę i ojczyma. Ojczyma, który jest
sadystycznym tyranem, nie zdolnym do głębszej miłości i tępiącym swych
przeciwników z prawdziwą pasją. Postać ta została doskonale oddana dzięki pracy
Sergi Lópeza.

Labirynt fauna to film doskonały. Docenili go zarówno krytycy rodzimi, jak i
zagraniczni. W Hiszpanii dostał siedem nagród Goya, a na gali rozdania Oscarów
zgarnął trzy statuetki z sześciu nominacji - scenografia, zdjęcia i
charakteryzacja. To jest chyba wystarczająca rekomendacja by polecić ten film.
Ocena - 9/10
Data premiery - 2007.03.30
Produkcja - Meksyk, Hiszpania, USA
Reżyseria - Guillermo del Toro
Gatunek - Dramat, Fantasy, Horror
Obsada - Ivana Baquero, Sergi López
Najciekawsze fragmenty - Ofelia w fantastycznym świecie
|