Kapilarnie
|
Nieraz
odwiedzają nas goście niezapowiedziani: listonosz albo sąsiad z góry.
Oczywiście są na świecie także osoby zupełnie nieproszone (które
tak samo jak listonosze i sąsiedzi z góry, nie mają w zwyczaju
zapowiadać swojej wizyty), jak choćby mordercy i złodzieje. A złodziejem
nie jest się od urodzenia, tego się trzeba nauczyć. Wiemy przecież,
że obok morderców i złodziei istnieją też rzeczy niezmienne,
nienaruszalne i jedyne w swoim rodzaju - takie, z którymi trzeba się
po prostu pogodzić. Deszcz
zapukał kilka razy. Po chwili zaczął Każda mała egzystencja to obraz. My się tym malowidłami codziennie bawimy, poprawiamy, ulepszamy, żeby ktoś mógł nasz obrazek podziwiać. Jedni malują na maleńkich płótnach, inni swoją sztuką atakują chodniki i ściany. Zdobycze techniki potrafią nieraz
zadziwić człowieka. Ot, taki długopis. Śmieje się w nos Chińczykom
i Gutenbergowi swoją filuterną konstrukcją. Przecież jest to
wynalazek idealny w swej prostocie. Ponadto nie pozostawia kleksów na
kartce. Jak wiadomo, kleks na kartce może być bardzo niebezpieczny, bo
kleks to twór buntowniczy i nieprzewidywalny. Mnie siła
zazdrości często przeraża, bo potrafi wciągnąć obserwatora, zmienić go w artystę.
Potem ten artysta musi siedzieć w domu, popijać zimną już herbatę i
gapić się w pustkę kartki. I artysta pragnie, żeby plama atramentu
zrodziła kształtne literki, żeby plama nie była plamą albo chociaż
żeby
tę plamę ktoś w końcu zaakceptował.
|