
W promieniach
"Czułe pozdrowienia ! Co cię gniecie
?" - Człowiek Demolka
Nie , nie chodzi o rentgena... Wyszło
Słońce i jako człowiek "lasu" postanowiłem , że skoro nie mogę wyj?ć i pogadać (
chyba , że z drzewami - sorka Drzewo , nie ciebie mam na my?li , te nie
odpowiadają ( w sumie nie wiem czy Ty odpowiadasz... :D ) ;) ) hmm... gubię
wątek. No , skoro z nikim nie mogę pogawędzić ( w promieniu 5 km nie ma żywej
duszy , nie licząc pewnego recydywisty który mieszka obok mnie ) to pogawędzę z
wami ( czytajcie - ponaprzykrzam się ponownie ) O co mi chodzi ? Co za demon
mnie znowu opętał ? Nie do końca można to wyja?nić racjonalnie :D ...Jako dziwny
"istot" ucieszyłem się , zupełnie nagle , niepotrzebnie i w zasadzie , nie
wiedzieć czemu , że ?wieci Słoneczko. Dzizys krajst , wiem , że to nie pasuje do
takiego poważnego ( ha, ha , ha - wstaw ?miech chorej desperacji ) outsidera jak
ja... No , ale , jak widać , człowiek popsuty też może niechcący włączyć czasem
program naprawczy , antywirusa albo inne cholerstwo pomocnicze. Dla mnie
panaceum stało się kojącym ?wiatłem Słońca. Lekarstwo na wszystko. Odetchnąłem.
Tlen do żył. Jeszcze lepsze niż wysokoprocentowa dawka nadzieji. Tego nieletnim
nie podajemy. Tylko dla zgorzkniałych , wpadających w paranoję , "niemalże
trzydziestolatków". Sorry Winetou.
Czyli ogólnie - nie?le. Włączyłem sobie
doładowującą akumulatory muzyczkę o nazwie FILTER (taki hard rock w sumie
, tyle że wysoce emocjonalny ;) Napiszę to teraz a nie na końcu , ha ! :) ) i
przesiaduję , pisząc głupoty , zamiast zabrać się za moją "pracę magisterską".
Czemu cudzysłów ? To na razie więcej pomysł niż praca , więcej natchnienie niż
prawdziwa wena i więcej osobista pasja niż poważny temat... a jako student
historii ( o tak , najbardziej nudnego przedmiotu ?wiata... ;) Choć niektóre
okresy lubię , np. starożytno?ć ) powinienem pisać co? , co pasuje do kierunku
studiów , no nie ? :) Jak widać , niekoniecznie... Ale o czym piszę nie powiem
:) Nie będę się narażał na rozpoznanie :P ani na salwy ?miechu ;) Do?ć
powiedzieć , że temat jest dziwny. Możecie sobie zresztą wyobrazić go po
lekturze moich poprzednich tekstów i to bez specjalnego problemu... widać od
razu kim i czym się fascynuję. W sumie nie ma się czemu dziwić , skoro moje
studia to bardziej histeria niż historia.
Tak więc doszli?my do tego , że
mam niezły humor , tzn. żadnej poważnej depresji , stanów lękowych itp. Hmmm. I
to bez przyczyny ? Z powodu Słońca ? ?ciemniam ? Nie , ale... Ja też nie wiem
dlaczego się to dzieje :) PRzywykłem do staczania się w otchłań-wiecie-czego , a
teraz zgrywam Teletubisia :D Dziwaczne. Wiem. Może to kolejna zaczęta książka
Pratchetta ? Na pewno jest to też jaki? "czynnik sprawczy" mojego
"stanu"...
No dobra. Szczerze ? Czuję się tak dobrze ( bez powodu ? ) , że
chciałem pisać co? w stylu - spowity w promienie naszej opiekuńczej gwiazdeczki
rozmy?lałem nad ruchem motylich skrzydeł , których niewidoczny podmuch... itp. ,
ale mi przeszło , bo nie chcę być tak bardzo patetyczny. A jaki ? Pojęcia nie
mam. O ła?nie , to też jaki? syndrom or something - zatracić indywidualizm i nie
wiedzieć ( teoretycznie ) jakim się jest naprawdę. Nie wiem jaki jestem ,
chcę poznać siebie itp. , pewnie to znacie. Ja osobi?cie zastanawiam się nad
wieloma rzeczami , a potem zastanawiam się , dlaczego się zastanawiałem. ;) I
gdzie zaczyna się choroba a kończy zwykła ciekawo?ć , pęd do wiedzy czy
cokolwiek podobnego.
Co? w tym jest , że jak mocno ?wieci ( nie ubecka
żarówka w twarz , o nie ;) ) to przejmują nas endorfiny. No i zamiast pisać co?
ważnego , kończę tak , niby-optymistycznie , kolejnego arta do AM. Który również
dla mnie jest bardzo ważny , ale je?ć mi nie da ;) Tak samo zresztą , jak tytuł
mgr przed nazwiskiem. Life is brutal and full of zasadzkas. Ale czasem ?wieci
Słońce ;) Tylko dlaczego nie znam takich ludzi na plus jacy pojawiają się w AM ?
Byłoby jeszcze łatwiej żyć :)
Z przesłaniem dobra , szczę?cia i odej?cia
od smutków ( co go samego zadziwia ) pisał do was , as always -


Piszcie. :) Maile kierujecie na adres bialymistyk@wp.pl , link
jest zamieszczony
tutaj
Dla zainteresowanych mój blog - http://www.bialymistyk.eblog.pl/