|
Tak sobie przeglądam kącik Kosmos, którego przez te lata nie zauważyłem i pomyślałem, że go z lekka dopomogę. Na początek się przedstawię: Jedi Bartek, części z was znany z redakcji Action Mag Komputery. Kosmos itp. nie leżą za bardzo w moich zainteresowaniach, ale pasjonuje mnie galaktyka alternatywna - Star Wars. Czym jest Star Wars nie muszę mówić, ale porównam nieco galaktykę naszą do "lucasowskiej". Spójrzcie, że jest to świat nieco podobny do naszego, tylko bardziej rozwinięty. My potrafimy podróżować między kontynentami, oni między planetami. My znamy okolice naszego układu - oni galaktyki. My mamy pojazdy latające na dystans dwóch/trzech planet, oni: dwudziestu/trzydziestu. W ogóle Star Wars jest niezwykle rozbudowane - z początku na tą galaktykę składały się tylko trzy planety: Nowa Nadzieja, Imperium Kontratakuje, Powrót Jedi. Z czasem doszły nowe części filmów, książki, komiksy, gry itp. Co ważne, wszystko to ze sobą zgrywa i tworzy wspaniałą, wielką galaktykę, o historii 5000 lat. Star Wars jest galaktyką dużo lepszą od naszej:) Chcę wam przedstawić Star Wars jak się da - będę tu pisał cykl o nim. Teksty są dość spore, ale mam nadzieję, że ciekawe. Dzisiaj wstęp, jutro futro...Zakon Jedi. Od czego by zacząć? Od historii Star Wars? Jest to temat na kilkanaście stron, tu umieszczę streszczenie. Otóż, Republika, czyli niemal wszystkie zjednoczone światy powstały 20 000 lat przed Epizodem I Star Wars. Wtedy też powstał Zakon Jedi, o którym nie muszę wam nic opowiadać. Warto zaś wspomnieć, że swoją broń - miecz świetlny - zaprojektowali dużo później. Gdy ją zaprojektowano, główny użytek był z niej przeciwko Sithom. Wspomniani byli niegdyś rasą pierwotnie złych kreatur. Po paruset latach, było to pewne "stronnictwo", które wyznawało pewną ideologię. Ale, opisując historię: pierwsi Mroczni Lordowie (władcy Sithów) rozpoczęli Wojnę Nadprzestrzenną z Republiką. Działo się to 5000 lat przed Gwiazdą Śmierci. Dwóch Rycerzy Jedi zaleciało na drugi koniec galaktyki, gdzie mieściło się Imperium Sithów, na Korriban. Zostali złapani przez Mrocznych Lordów: Ludo Kressha i Naga Sadowa (obydwaj spierali się o tytuł Mrocznego Lorda po śmierci Marki Ragnos). Jeden z Jedi został przeciągnięty na Ciemną Stronę Mocy, zaś drugi zdołał uciec. Próbował ostrzec Republikę przed atakiem Sithów. Nikt mu nie uwierzył, przez co armia Sithów miała ułatwione zadanie. Po wielu latach bitew, pokonano armię Sithów. Dwaj Mroczni Lordowie, Sadow i Kressh wrócili na Korriban. Tam postanowili stoczyć finałowy pojedynek o tytuł Władcy Sithów. Nieoczekiwanie, nad planetą pojawiła się armia Republiki. Resztki Sithów wraz z Sadowem, uciekły na Yavin 4. Tak zakończyła się Wielka Wojna Nadprzestrzenna. Około 6 wieków po tych wydarzeniach, młody rycerz Jedi, Freddon Nadd, wyruszył na Yavina 4. Usłyszał plotki o obecności Sithów na tej planecie i postanowił to zbadać. Tam zaatakowali go poplecznicy Sadowa, Massasowie. Gdy przekonali się, iż jest to osoba korzystająca z Mocy, zaprowadzili go do swego Mistrza, Sadowa. Dzięki magii Sithów przeżył on te 600 lat i nauczył Nadda swoich technik. Nadd przeszedł na Ciemną Stronę i został nowym Mrocznym Lordem. Po przyswojeniu wiedzy Sadowa wyruszył na Onderon, planetę położoną poza terytorium Republiki. Dzięki żałosnej sytuacji mieszkańców planety, miał doskonałą szansę przejęcia władzy na tej planecie. Świetnie ją wykorzystał. Mieszkańcy jedynego miasta na planecie, Iziz, borykali się z atakami dzikich bestii. Freddon Nadd wspomógł mieszkańców, wykorzystując techniki Ciemnej Strony opętał bestie, postawił urządzenia obronne. Mieszkańcy Iziz w podziękowaniu uczynili go swoim królem. Sith okrutnie rozprawiał się ze wszelkimi przeciwnikami. Skazywał ich na wygnanie poza mury miasta, co oznaczało dla przeciętnego człowieka śmierć. Jednak niektórzy przeżyli i zaczęli tworzyć swoje obozowiska. Zajęli się oswajaniem bestii (nazwali się Poskramiaczami Bestii) Zaowocowało to kilkusetletnim konfliktem między armią Mrocznego Lorda a wspomnianymi Poskramiaczami Bestii. W kilkadziesiąt lat po śmierci Nadda, Onderon, dzięki staraniom Arci Jetha, jednego z najpotężniejszych Mistrzów Jedi w historii Star Wars, Onderon został włączony do Republiki. Wysłał on swoich uczniów z misją zakończenia konfliktu na planecie. Wspomniani Jedi to: Ulic i Cay Qel-Dromowie, oraz Tott Daeete. Niektórzy z was doskonalę znają Qel-Dromów. Każdy, kto interesuje się uniwersum Star Wars ich zna. Wracając do tematu: Jedi spotkali się z Onderońską królową Amanoi. Podczas tego spotkania Poskramiacze Bestii porwali jej córkę, Galię. Jedi wyruszyli ją odbić. Jak się okazało, Galia chciała poślubić Lorda Poskramiaczy Bestii, aby zakończyć ten konflikt. Jedi przedstawili sytuację królowej. W furii wyjawiła swe powiązania z Ciemną Stroną. Swoimi sztuczkami próbowała zgładzić Padawanów. Wysłała swych żołnierzy, żeby ich zabić. Jedi dzielnie się bronili, ale w końcu musieli wezwać Mistrza Jetha. Ten przechylił szalę zwycięstwa. Jedi pokonali żołnierzy, zaś Arca Jeth zabił królową Amanoi. To zakończyło wojnę, a mieszkańcy Iziz zawarli pokój z Poskramiaczami Bestii. Mistrz Arca postanowił usunąć z planety źródła Ciemnej Strony, grobowiec Fredonna Nadda i trumnę królowej. Chciał przetransportować je na Dxun, księżyc Onderonu. Plan nie powiódł się. Mistrza Arcę i jego Padawanów zaatakowała sekta czcicieli Nadda. Pojmali oni Mistrza Arcę. Mistrz Jeth odkrył, że Onmin, mąż złej królowej wciąż żyje. Przy życiu podtrzymywała go jedynie Sithyjska aparatura. Podczas wizyty Mistrza u króla, w której towarzyszyła mu księżniczka Galia i Ulic Qel-Droma, Arca odkrył, że starzec jest zwolennikiem Nadda i wielkim źródłem Ciemnej Strony. Onmin tak długo czerpał siły z mrocznej energii, że wyzwolił ducha Mrocznego Lorda. Ten połączył swe siły z Onminem. Onmin zaatakował Mistrza Jetha Ciemną Stroną, ogłuszając go. Ulic Qel-Droma w ułamku sekundy zaatakował Sitha. Po długiej walce, Onmin uciekł do swej twierdzy wraz z sarkofagiem Mrocznego Lorda. Ulic wezwał siły Republiki oraz Zakon Jedi na pomoc. Mimo ciężkiego ostrzału, posiłki przedostały się na planetę, aby wspomóc Ulica. W międzyczasie na planecie wylądowali dwaj arystokraci z dalekiego układu, byli oni Krathami(starożytna rasa wrażliwa na Moc). Posiadali oni Sithyjskie artefakty, najpotężniejszym z nich była Wielka Księga Zaklęć Sithów. Krathci chcieli, aby ktoś przetłumaczył im tą księgę. Przedostali się oni w jakiś sposób do fortecy Onmina. Ten poprosił jednego ze swych skrybów, aby przetłumaczył księgę. Wtedy też pojawił się ponownie duch Nadda. Chciał przeciągnąć Krathów na swoją stronę. Krathci, jako specyficzna rasa, byli odporni na sztuczki Sitha. Nagle, w fortecy pojawił się Ulic. Freddon zdawał sobie sprawę, że ta bitwa jest już przegrana, że do Ulica za chwilę dołączą inni. Opuścił on więc Onmina, który, już bez żadnych sił został zabity przez Ulica, W momencie jego śmierci, przez drzwi przebili się inni Jedi, którzy jednak już nie mieli nic do wykonania. Ulic uwolnił swego Mistrza, a potem tak jak mieli to zrobić dawniej, zabrali zwłoki Nadda na Dxun, gdzie schowano je za płytami Mandaloriańskiej stali, w sercu dżungli Dxun. To zakończyło cały Onderońśki konflikt. Potem nastąpiły Wielkie Wojny Sith, Konflikt z Exar Kunem, Wojny Mandaloriańskie. Tych jednak tu nie opiszę. Czemu? Dalszy ciąg tych historii jest zawarty w grach i książkach o tym świecie. A zainteresuje on bardziej "wciągniętych" przez Star Wars, to zapewne wspomn. książki i gry już mają. Teraz przejdziemy do jeszcze innego aspektu: planet. Wszak w uniwersum Star Wars miejscem wydarzeń nie jest jedno, określone miejsce, a mnóstwo planet o zróżnicowanych "właściwościach". Przedstawię wam wszystkie mi znane i krótko opiszę. Trzeba wam wiedzieć, że mimo wieloletniego badania tego wspaniałego uniwersum, nie znam ich wszystkich. Ich lista jest dostępna w specjalnym tekście stworzonym przez autorów uniwersum, udostępnianym tylko autorom książek, gier itp. Opiszę tak te znane nam z filmów, jak i w tzw. "expanded universe". A więc, bez zbędnych słów, zaczynajmy! - Courscant - stolica Republiki, siedziba Rady Jedi. Jedno z najważniejszych miejsc w galaktyce; - Naboo - planeta znana z Mrocznego Widma, o której niestety, wiele powiedzieć nie mogę; - Tatooine - pustynna planeta, o bliżej nieznanej historii. Wielokrotnie różne firmy próbowało wydobywać z niej minerały. Ruda była zanieczyszczona, planeta po "przygotowaniu do użytku" przez jakąś firmę i zasiedlana, była opuszczana, gdy odkryto, że po prostu nic tam nie ma. Ostatecznie planetę zaludnili zwykli farmerzy, którzy założyli farmy wilgoci. Tatooine była znana z tego, iż była świetną kryjówką. Zaludniona była przez plemię dzikich zwierząt, Ludzi Piasku, oraz przez Jawów, małe stworki, które przeżyły "odwiedziny" po kilku firm. Nic zadziwiającego, gdyby nie to, że Tatooine była zaludniana co ok. 2000 lat. O Jawach warto wspomnieć, że handlowali porzuconymi rzeczami znalezionymi na pustyni; - Dantooine - planeta farmerów. Cechuje się wspaniałymi łańcuchami górskimi, ponadto na południu znajduje się bardzo żyzna ziemia. Planeta ta często miała problemy z najazdami rabusiów. Na około 4000 lat przed Bitwą o Yavin miejsce Akademii Jedi, niemniej tymczasowe; - Alderaan - planeta filozofów, artystów i intelektualistów. Zniszczona przez Gwiazdę Śmierci. Planeta senatora Organa; - Onderon - planeta opisana w historii Star Wars; - Dxun - księżyc Onderonu, tam miała miejsce jedna z najważniejszych bitew Wojen Mandaloriańskich, zresztą ta planeta zawsze była częścią Mandaloriańskiej historii; - Telos - planeta o specyficznym klimacie, wielokrotnie niszczona; - Nar Shadda - planeta przemytników, łowców nagród i tym podobnego łajdactwa. Rozległa planeta o milionach mieszkańców. Siedziba kartelu przestępczego "Exchange" (Kantor). Czasami nazywana "mrocznym Courscant"; - Korriban - planeta zwana "kolebką Sithów". Miejsce pochowku czterech Mrocznych Lordów: Nagi Sadowa, Ajunty Palla, Tulaka Horda i Marki Ragnos. Planeta niegdyś posiadała małą kolonię Dreshade. Jest tam wiele z historii Sithów, mnóstwo artefaktów nadal leży w ruinach grobowców. Sithowie bardzo cenili to miejsce. Korriban zawsze emanował Ciemną Stroną i tak już pozostanie. Bez wątpienia jest to spowodowane ucieczką Upadłych Jedi na tą planetę w starożytności, którzy zgromadzili tam swoją wiedzę, przedmioty (niektóre z nich są bardzo potężnymi artefaktami) i tam umarli. To miejsce spoczynku niezliczonych Sithów, głównie Mrocznych Jedi. - Geonosis - planeta Geonozjan, pamiętana z Ataku Klonów, miejsce finałowej bitwy Mistrzów Jedi z droidami bojowymi. Planeta od wielu wieków wykorzystywana jako fabryka uzbrojenia; - Manaan - planeta Selkathów, rybo-ludzi, jedyne miejsce wydobywania kolto, minerału leczniczego o potężnych właściwościach. Selkathci żyją w odmętach manaańskiego oceanu, gdzie wydobywają kolto. Na powierzchni jest tylko miasto Ahto City. - Taris - planeta, która niegdyś bardzo bogata, znajdująca się na środku wszelkich szlaków handlowych, z czasem zaczęła biednieć. Widoczne są tam głębokie podziały społeczne: W Górnym Mieście żyją bogaci ludzie, w Dolnym Mieście kosmici i biedniejsi ludzie (jest to też miejsce ciągłych wojen gangów), w Podmieście skazańcy i ich dzieci. W grze Knights of the Old Republic zostaje zbombardowana przez wojska Dartha Malaka; - Mustafar - w epizodzie III ta wulkaniczna planeta była miejscem pojedynku Obi-Wana i Anakina; - Kashyyk - planeta Wookiech, często podbijana i zniewalana przez różne korporacje, prowadzące handel niewolniczy Wookiemi. Planeta o bujnej roślinności, kilkusetmetrowych drzewach. Posiadają bardzo znany region, Krainy Cienia, znajdujący się na samym dole lasów Kashyyk. Wookie zaś stawiają swe domy w wyższych partiach lasu Kashyyk; - Malachor V - planeta dość ciekawa. To tam miała miejsce finałowa bitwa Wojen Mandaloriańskich. Może wiecie z Kotora 2, że na Malachorze znajdowała się Akademia Sith z czasów starożytnych. Miała pewne właściwości, których utalentowani Sithowie potrafili używać, aby przeciągnąć na Ciemną Stronę nawet najpotężniejszych Jedi. Wspomniana Akademia zawierała wiele nauk Sith, tak potężnych, że ich istnienie nie pozwalało na istnienie Zakonu Jedi. Planeta została zniszczona przez specjalne urządzenia we wspomnianej bitwie; - Kamino - planeta znana z Ataku Klonów, to tam klony produkowano. Miejsce pojedynku Obi-Wana z Jango Fettem. - Yavin 4 - gazowy gigant, miejsce historycznej bitwy, niegdyś znajdowała się tam "siedziba" Mrocznego Lorda Exara Kuna, miejsce to posiadało wiele artefaktów; To tylko część planet, ta popularniejsza. Jest jeszcze wiele mniej popularnych, jak i takich, o których zapomniałem:-) Przejdźmy do kolejnego aspektu Star Wars, jakże ważnego: technologii. W Star Wars wszędzie są roboty, specjalne narzędzia, pojazdy itp. Przede wszystkim są to droidy. Znamy wiele ich typów. Są między nimi astrodroidy. Pomagają w pilotażu statkiem, jak sama nazwa mówi. Zresztą każdy zna R2-D2! Inna kategoria, to droidy bojowe. Skonstruowane ze specjalnego, wytrzymałego materiału, ze specjalnym oprogramowaniem bojowym. Zbudowane z myślą o dzierżeniu najcięższych broni i pancerzy. Znamy też droidy protokolarne (C3PO), zajmujące się tłumaczeniem, kontaktami międzydroidalnymi:-) Są też droidy HK. To zabójcy. Tak, tak… droidy zabójcy. Są to w pewnym sensie ulepszone droidy bojowe, zakazane w Republice. Kolejna rzecz, to pojazdy. Lądowe pojazdy, czyli ścigacze, są bardzo popularne. Istnieje wiele ich typów. Ponadto znamy też myśliwce. Sithowie, Republika itp. używają rozmaitych modeli myśliwców. Różnią się przede wszystkim siłą ognia, wytrzymałością, szybkością. Jedi również posiadali swoje myśliwce, lekko uzbrojone, za to szybkie. Kolejna kategoria to statki wojenne. Bardzo powolne, za to o wielkiej sile ognia i wytrzymałości, często używane do bombardowania np. stacji kosmicznych. Inna sprawa to ścigacze wyścigowe. Takie jak inne, ale posiadające o wiele wydajniejsze silniki. A wymienione nieco wcześniej stacje kosmiczne to jeszcze inna sprawa. Często będące bazą/magazynem, fabryką itp. są zwykle olbrzymich rozmiarów, oraz bardzo wytrzymałe. Niektóre z nich są jeszcze stacjami bojowymi. Takowe posiadają gigantyczną siłę ognia. Największe osiągnięcie w tej dziedzinie to słynna Gwiazda Śmierci. Przejdźmy do innej kategorii, broni w Gwiezdnych Wojnach. Należą do nich blastery. Strzelają pulsami energii generowanymi przez specjalne baterie. Innym przedziałem są blastery jonowe, których pociski powodują silne uszkodzenia urządzeń mechanicznych. Następny rodzaj to dezintegratory. Rozbijają materię na molekuły. Ostatnia kategoria to broń dźwiękowa, która emituje fale dźwiękowe o dużych częstotliwościach, ogłuszając cel. Wszystkie te bronie można spotkać tak w wersjach pistoletów, karabinów, czy broni ciężkiej. W świecie Star Wars można też spotkać bronie do walki w zwarciu rozmaitego rodzaju. Niemniej, działają na tej samej zasadzie, są to wibromiecze i wibroostrza. "Funkcjonują" tak jak "klasyczne" miecze, jednak posiadają specjalne sploty kortozyjne (kortozjum to rzadki, specjalny minerał), dzięki którym nie zniszczy ich miecz świetlny. Oczywiście, tylko w wypadku pojedynczych uderzeń. Niektóre sploty są modyfikowane, żeby nadać broni specjalne właściwości. Powstało wiele broni tego rodzaju. Najlepsze są wibroostrza Echańskie. Spotykamy też tarcze energetyczne. Ich działanie jest proste, generują ładunek energetyczny, który wchłania pociski blastera (tarcze energetyczne zawodzą jednak przeciwko broni jonowej). Ponadto możemy się spotkać z różnymi urządzeniami o raczej drobnym znaczeniu. Skraplacze pary, generatory elektryczne, itp. Ich liczbę mierzy się w setkach, z czego większość z nich jest dość (jak na Star Wars), nudna. To na tyle! Uniwersum Gwiezdnych Wojen posiada wiele innych aspektów, jednak to miało być tylko wprowadzenie w ten fascynujący świat. W przyszłym numerze będzie tekst o węższej tematyce, bo wyłącznie o Zakonie Jedi. Dlatego nie opisałem tu miecza świetlnego itp.
|