|
Popularny gatunek strzelanin kosmicznych dzielimy przeważnie
na dwie podkategorie: vertical i horizontal shooter. Najbardziej znanym
przedstawicielem tych pierwszych jest chyba seria 19xx, natomiast drugich
R-Type(pierwsza część wyszła w 1987 roku) i jego sequele. Można by powiedzieć,
że po tylu latach istnienia gatunku nic nowego nie można już stworzyć. No bo jak
tu rozwinąć pomysł, który z założenia jest banalny - lecisz w prawo, bądź do
góry i anihilujesz wszystko co staje na twej drodze. Oczywiście można dodać
więcej przeciwników, broni czy ulepszyć grafikę, ale to nie będzie żadna
rewolucja tylko w najlepszym przypadku powolna ewolucja gatunku. Czym więc jest
Slide Sword? Czyżby w końcu kamień milowy w gatunku horizontal shooter?
Niezupełnie. Chociaż nie można odmówić grze innowacyjności i oryginalnych
pomysłów.

Głównym novum gry jest sterowanie oraz zadawanie obrażeń. Zazwyczaj naszym
stateczkiem kierowaliśmy za pomocą klawiatury, d-pada, bądź gałki analogowej,
tutaj natomiast poruszamy się za pomocą myszki. Pomysł może wydawać się nie
trafiony, ale o dziwo sprawdza się nad wyraz dobrze. Kłopoty zaczynają się
dopiero wtedy gdy chcemy zaatakować wrogów i użyć naszej jedynej broni czyli...
miecza świetlnego! Tak, nasz statek niczym rycerz jedi posługuje się
elektroniczną pałką. Może i głupio to brzmi ale za to prezentuje się efektownie
i efektywnie. Nasz miecz uruchamiamy za pomocą lewego przyciska myszy i
przytrzymując go wymachujemy gryzoniem by zadawać cięcia i pchnięcia. Kłopot
polega na tym, że podczas naszych ataków rusza się statek, przez co często
wpadamy na wrogie obiekty. Już lepiej gdybyśmy poruszali się za pomocą strzałek,
a myszka służyłaby do ataków. Byłoby wtedy o wiele wygodniej. Prócz władania
mieczem statek posiada również zdolność defensywną jaką jest znany i lubiany
bullet time czyli popularne spowolnienie czasu. Chyba nie muszę wspominać, że
ataki możemy wykonywać podczas spowolnienia, co daje nam przewagę nad
oponentami. Żeby jednak nie było za łatwo by móc korzystać z właściwości naszego
pojazdu musimy posiadać energię, która po zużyciu samoczynnie się regeneruje.

Jak nie trudno się domyśleć na naszej wojennej ścieżce stają wrogie statki, w
końcu na kimś trzeba potestować nasz mieczyk. Różnią się one wytrzymałością i
rodzajem oddawanych strzałów. Te najprostsze nie stanowią większego
problemu(mała szybkostrzelność) natomiast gdy pojawi się kilka potężniejszych
jednostek może być naprawdę ciężko manewrować między wrogimi pociskami, dobrze
że jest bullet-time. Oczywiście, na końcu każdego etapu spotkamy ohydnego bossa,
którego trzeba pokonać odpowiednią taktyką.
|

No i dobrnęliśmy do największej bolączki programu, czyli oprawy audiowizualnej.
Wiem, że nie jest ona najważniejsza, ale to co dane jest nam zobaczyć na ekranie
potrafi odrzucić od monitorów. Wystarczy spojrzeć na screeny. Proste modele
statków, monotonne tło(przez całą grę kosmos z gwiazdami) i słabe efekty
wybuchów. Dobrze, że chociaż działanie naszego miecza może się podobać. O
dźwięku również nie ma się co rozpisywać. Nie dość, że nie ma muzyki to jeszcze
wszystkie efekty dźwiękowe są nadzwyczaj denerwujące. Najgorsze jest jednak to,
że nie da się ich wyłączyć i zapuścić własnych mp3. Albo ich słuchasz, albo
wyłączasz głośniki. Oprócz oprawy największą wadą SS(jaki nazistowski skrót;)
jest jej długość i poziom trudności. O ile z początku gra wydaje się trudna i
naprawdę ciężko jest przebrnąć przez pierwszy level, tak później nauczymy się
jednego słusznego ruchu(okręgi na cały ekran w spowolnieniu) i grę przechodzimy
niemal z zamkniętymi oczami, a nie jest to wcale tak wielkie wyzwanie bo można
się z tym uporać w niecałe...10min! Dobrze, że nie każą nam za to płacić. Poza
normalną grą dostajemy jeszcze tryb random, w którym, jak sama nazwa wskazuje,
przeciwnicy wyskakują nam losowo. Mogłoby być nawet fajnie gdyby dana nam była
możliwość rywalizowania z kumplem, bądź chociaż tablica najlepszych wyników, a
tak nic nas nie mobilizuje.
Slide Sword nie jest wybitną grą. Ciekawy pomysł został zabity przez wykonanie.
Oczywiście w grę można zagrać i nawet całkiem nieźle się bawić, ale prędzej czy
później zostanie ona zapomniana.
|
|
|
ciekawy pomysł...
|
który został nieudolnie
wykonany
oprawa a/v
brak listy najlepszych wyników!
|

Dystrybutor:Nine two
Download:
http://www.victorygames.home.pl/download.php3?nr=833
Gatunek: arcade
Premiera:2002
|
Nie musisz się
przejmować, i tak Ci pójdzie ;) |
|