|

Tym razem wesoła kamera wraz z dwoma niemniej wesołymi writerami Games
Corner powędrowała do redaktora PSX Extreme - Dżuja. Od początku wiedzieliśmy,
że mamy do czynienia z kimś o dość oryginalnym podejściu do życia. W redakcji
PSX Extreme pracuje już przeszło dwa lata, zajmuje się w głównej mierze
felietonami oraz newsami, a także dorzucaniem swoich trzech groszy do dużej
ilości tekstów. O tym, że jest to człek naprawdę wyluzowany niech świadczy
zdjęcie, które przekazał specjalnie do tego wywiadu. Lecimy z pytaniami:
Krasus: Na dobry początek może by jakieś typowe (sztampowe) pytanko... O, dla
przykładu czy miałeś przyjemność spotkać się wcześniej z naszym magazynem? I
co ważniejsze, jak ci się podobał?
Dżujo: -
Serek: Mówi się, że pierwszy sprzęt do grania to w oczach przeciętnego gracza
ten najważniejszy, najlepszy i najbardziej wbijający się w pamięć. Co było
twoją pierwszą "maszyną" do gier?
Dżujo: C-64 proszę Państwa! Na kolana przed tym sprzętem. Za starych czasów,
pierwszy sprzęt dostawało się - nomen omen - na Pierwszą Komunię. Albo był to
Pegasus, albo C-64, albo Amiga (wersja najbardziej optymistyczna). Pierwsza
gra, jaką odpaliłem na tym sprzęcie - Cobra, na licencji filmu ze Sly'em. Oh
man, to był krap - ale nie zapomnę tego sukcesu: miałem swój własny sprzęt!
Krasus: Czy chciałbyś by przez Katowice przeszła Parada Wolności? Oraz czy
postanowiłbyś wesprzeć ten wzniosły cel swą obecnością?
Dżujo: To zależy czy masz na myśli Paradę Wolności, jako manifestacje
promującą prawa obywatelskie i stymulującą ludzi do działania. Jeśli tak - jak
najbardziej. Jeśli natomiast mówisz o Paradzie Równości, jako demonstracji
mającej z założenia promować homoseksualizm oraz dążenia do poszerzenia praw
dla homoseksualistów (adopcja, śluby cywilne etc.) - nie za bardzo. Należy
jednak pamiętać, że ja nie jestem z Katowic, tylko z Krakowa. Gdzie ostatnio
regularnie organizuje się manifestację drugiego typu - nie popieram ich, ale
nie łącze się z bojówkami "łysych", którzy rzucają kamieniami w Paradę
Równości - tak nie prowadzi się debaty społecznej.
Serek: Czy twoim zdaniem ludzie z takich redakcji jak Games Corner mają w
przyszłości szanse na pracę w PSX Extreme lub innym magazynie w branży?
Dżujo: Macie nie tylko szansę na dostanie się do PE, ale także i do każdego
innego magazynu czy serwisu o grach. To samo tyczy się Waszych czytelników.
Punktem wyjściowym jest net - takiej szansy nie mieliśmy my (tzn. ludzie,
którzy robią PE) lata temu. Dzisiaj możesz założyć własną witrynkę, zdobyć
doświadczenie, a potem zaoferować swoją pomoc większym graczom na rynku.
Kiedyś do magazynów o grach mogli przyjść ludzie "z nikąd", bez doświadczenia,
z pasją. Dzisiaj już nie da rady - konkurencja jest spora, trzeba mieć to, co
jest normalne na rynku pracy - doświadczanie.
|
Krasus: Czytając PE #108 nie mogłem nie zauważyć, iż uwielbiasz Menadżery
piłkarskie. Skąd twe uwielbienie do tego gatunku gier?
Dżujo: To oczywiście ironia z Twojej strony:) W PE napisałem, że menadżery
piłkarskie, to mój najmniej ulubiony gatunek. Przyczyną awersji do tego gatunku
jest... bo ja wiem, nuda, schemat, monotonia. Po prostu nie mogę zdzierżyć gier,
w których jedynie oglądamy słupki i czytamy wyniki meczów. Jeśli jest jakiś
gatunek gier, o których nie wiem nic - właśnie go poznaliście.
Serek: Ludzie się zmieniają, podobnie jak zmieniają się realia życia w Polsce.
Jak postrzegasz zwiększenie się ilości "matołów" na rzecz ludzi, którzy wiedzą
czego chcą od życia i potrafią mu stawić czoło?
Dżujo: Trzeba zacząć od tego, że Polsce nigdy nie brakowało "parapetów".
Ostatnio jednak, część z polskiej elity intelektualnej w wersji alternatywnej
wyjechała na Wyspy, gdzie dzielnie robi trzodę ciężko pracującym Polakom. No,
ale przynajmniej w kraju zrobiło się luźniej. Z natury jestem pesymistą, nie
będę tutaj propagował czarnowidztwa, ale - jak dobrze wiecie - sytuacja młodych
ludzi w naszym kraju nie jest dobra. Jeden z posłów partii w biało-czerwonych
krawatach powiedział, że w Polsce zostali tylko emeryci, renciści i
niepełnosprawni. Trochę mija się to z prawdą, ale robi się u nas coraz bardziej
nieciekawie - znaczy się, ludzie kreatywni, chcący "być", a nie jedynie "żyć",
nie mają łatwo.
Krasus: Trochę to już zamierzchłe czasy, ale jednak pokuszę się o odgrzebanie.
Jak podobały ci się tegoroczne Mistrzostwa Świata? A zwłaszcza, co uważasz o
grze Polaków? Chyba źle nie było skoro nawet król strzelców to "nasz". ;)
Dżujo: Poziom gry naszej reprezentacji najlepiej widzę po reakcjach mojej mamy
(wiernego kibica piłki) - jeśli jest źle, zaczyna się niezły show. A bardziej na
serio - Polska nie jest potentatem piłkarskim, pora wreszcie to zrozumieć i
zaakceptować. Mamy natomiast ludzi z talentem, ludzi, których nikt nie potrafi
odpowiednio wyszkolić. Chcesz robić karierę? Jedź do zagranicznych klubów. I tak
oto mamy drenaż mózgów. A do czego to prowadzi? Obczajcie pytanie powyżej.
Serek: Ile razy wydawało ci się, że to już koniec jeśli idzie o pasję jaką jest
granie, ale spoglądałeś w przeszłość i mówiłeś sobie: "Oby tak dalej..." ?
Dżujo: Były 2 momenty - oba na studiach. Pierwszy na 1. roku, kiedy doszedłem do
wniosku, że może już "wyrosłem" z gier. Wciągnęły mnie studia i życie studenta.
Ale dwa tytuły skutecznie uświadomiły mi, że grać należy - MGS2 oraz Silent Hill
2. Ta fuzja fabuły z artyzmem - to był znak gramy dalej. A Druga sytuacja? Tuż
przed przyłączeniem się do teamu PE - nie miałem imperatywu, aby grać. Wiecie,
"wszystko już widziałem" etc. Ale szansa na podzielenie się moją wiedzą z
czytelnikami skutecznie to zmieniła.
Krasus: A skoro poruszyłem już temat MŚ; Czy dajesz wiarę, iż sieć marketów "Nie
dla idiotów" przekupiła nasz reprezentacji by przegrała? W końcu te wszystkie
TV...
Dżujo: Gdyby tylko wszystko potoczyło się inaczej - problem telewizorów HD do
konsol next-gen rozwiązał by się samemu. Ja sprawdziłbym trop cygar Listkiewicza
- nie wiadomo, gdzie je kupuje. Kuba? A więc Ameryka Południowa. A więc Ekwador.
Anyone?
Serek: Tak na koniec. Co myślisz o pytaniach Krasusa :)?
Dżujo: Ponieważ Kuba Wojewódzki przeszedł do TVN, Polsat poszukuje nowego hosta
do talk show. Pan Solorz ucieszyłby się, gdyby uzyskał wsparcie od Krasusa.
Jedyne co Krasus musi zrobić, to używać więcej słów w stylu: "idiota", "to jest
do dupy", no i nosić koszulki z punkowymi kapelami z lat 80. Będzie dobrze! A
jak już dostaniesz swój program - zaproś ekipę z PE:)!
|