« poprzednia | spis treści | następna »  
 Championsheep Rally
Phantasmagor

Gdyby ktoś jakiś miesiąc temu powiedziałby, iż JA – poważny i niemal_dorosły gracz komputerowy, będę się zachwycał nie dość, że demem gry, to jeszcze demem gry DLA DZIECI wybuchnąłbym śmiechem. I byłoby mi teraz głupio...

 

Tak się, bowiem złożyło żem zainstalował z nudów tę aplikację wyszperaną z Covera CDA. I wsiąkłem... Na dobre. Gra traktująca o wyścigach (zmutowanych) owiec okazała się być nad wyraz grywalna i zajmująca. Któż by dał głowę, że 1 (słownie: jedna) trasa, 1 (słownie: jeden) tryb gry i 1 (słownie: jedna) owca pozwolą mi zapomnieć o bożym świecie na ponad 6 godzin?! Główną atrakcją, a jednocześnie priorytetem gracza jest na tyle umiejętne posługiwanie się trzema ( i niestety tylko trzema...) Power Up’ami, by pokonać trzy okrążenia nad wyraz pozawijanej trasy na pierwszej lokacie... Ot i wszystko, a jaka frajda! Nie wyrażę słowami ile, radochy dało mi strzelenie liderowi w plecy kurczakiem, włączenie nitro na prostej czy zapuszczenie tarczy ochronnej w chwili, gdy wroga mi owca chciała przejechać się na barana... Tak, barana – w tej, bowiem nietypowej ścigałce możemy wykorzystywać przeciwników jako trampoliny, o ile zbliżymy się do nich na wystarczającą odległość.

Poszczególne elementy składowe gry nie powalają – nie uświadczycie tu efektownych rozmyć, wyimaginowanych filtrów czy bump mapping’u, jednak to, co jest – bajkowa grafika, śmieszna muzyczka i fikuśni przeciwnicy oraz przeszkody, w zupełności do rozgrywki wystarczają...

 

 

No, ale dobrze – powie mi ktoś – niby ciekawa, ładna, zwariowana i szybka, ale jakim cudem wytrwałeś przy niej aż tyle? To proste, odpowiem... Monety! Owalne krążki lewitujące w powietrzu stanowią tu główną walutę. To dzięki nim zdobywamy nowe trasy, a wraz z tymi – zawodników. Sęk w tym, że demo na to nie pozwala, więc graczom pozostaje obejście się smakiem... Ale zaraz, chwilunia, kto powiedział, że nie można walczy z samym sobą? A właśnie, że można – ja starałem się za wszelką cenę zebrać tą cholerną setkę monet i jednocześnie wygrać, ale jak widać byłem za słaby – 96 to mój rekord... Prawdą jest, że po jakimś czasie demo się nudzi, a muzyczka, która początkowo śmieszyła zaczyna irytować, ważny jest fakt, iż początkowe wrażenie nastraja tak pozytywnie, że chce się kupi pełną wersję... Ja zaś biorąc na siebie pełną odpowiedzialność namawiam wszystkich by te 20 złotych wydali i przenieśli się na chwile w czasy dzieciństwa, kiedy do radości z grania wystarczał „zwykły” Pac-Man, Tetris czy Arkanoid...

Rodzyn nie podał oceny ;)
ciekawa                    zwariowana               odstresowuje           miła odtrutka po "poważnych" grach      cena        tylko jedna trasa, owca i tryb gry                                trzy PowerUp'y                 po jakimś czasie nudzi
Gatunek: zręcznościówka
Producent: Black Sheep Studio
Dystrybutor: Play
Procesor: 1 GHz
Pamięć RAM: 256 MB
Karta graficzna: 32 MB
System: Windows 2000/XP

« poprzednia | spis treści | następna »