|
Zawsze marzyłeś, żeby zostać gwiazdą rocka? Nic prostszego!
Wystarczy tylko odpalić (najlepiej z płytki CDA ;)) demko gry Rock Legend.

Dzięki tej grze bardzo szybko i zarazem bardzo łatwo można
zasmakować smaku prawdziwej sławy. Przesadzą byłoby stwierdzenie, że jest to
symulator gwiazdora, jednak w Rock Legend znajduje się wiele ciekawych
elementów.
Zabawę rozpoczynamy od wybrania facjaty naszego alter ego
(w demie dostępnych jest zaledwie kilka, spośród dość dużej liczby możliwości).
Oprócz samej twarzy, mamy również wpływ na jego włosy. Poszczególne twarze i
fryzury można dowolnie łączyć, dzięki czemu otrzymujemy szerokie spectrum
możliwości.
Gdy dokonamy już wyboru, trzeba gwiazdorowi nadać imię, a
także wymyślić (bądź wybrać z losowo generowanych) nazwę zespołu, którego ma być
liderem. Po tych jakże skomplikowanych czynnościach, przenoszeni jesteśmy do
głównego ekranu gry. Jest to swoiste centrum dowodzenia, w którym dokonujemy
zakupów sprzętu, wybieramy miejsce prób zespołu, umawiamy się na koncerty, czy
na nagranie płyty. Jednak najważniejszą czynnością, jaką należy wykonać na samym
początku, jest zebranie dobrego zespołu. Za pieniądze przyznane nam na starcie
nie uda się zwerbować więcej niż trzech muzyków. Dlatego ważne jest, by wybrać
dobry zestaw instrumentów, na jakich mają grać (ty zajmujesz się tylko wokalem).
Osobiście polecam na początek następujący zestaw: gitara, gitara basowa i bębny.
Pozwoli to na skomponowanie kilku niezłych piosenek, za które zarobimy kasę
niezbędną do rozszerzenia składu. Przy wybieraniu muzyków warto kierować się
informacjami, które udostępnia komputer. Oczywiście najważniejszym kryterium
musi być ogólna ocena umiejętności. Jednak oprócz tego korzystne jest wybieranie
instrumentalistów z talentem do komponowania, czy z zamiłowaniem do alkoholu (sic!).
Te wybory będą w przyszłości procentowały.

Kiedy zespół jest już kompletny, zazwyczaj warto jest
usunąć stare kompozycje, bo nie przedstawiają sobą zbyt wielkiej wartości i
przystąpić do tworzenia nowych. Kluczem do sukcesu jest układanie nutek tak, by
łączyć ze sobą poszczególne kolory. Nie ma to może zbyt wiele wspólnego z
prawdziwym pisaniem muzyki, ale sprawdza się dosyć dobrze. Z ilością kompozycji
na jeden dzień nie można przesadzać, gdyż możemy doprowadzić do zmęczenia
naszych kompanów, co spowoduje, że staną się mniej kreatywni i piosenki będą
miały coraz gorszy poziom.
Mając na koncie parę kompozycji warto rozejrzeć się za
jakimś studiem, gdzie można potrenować. Jednakże, należy pamiętać, że im gorsze
studio (a można grać nawet za darmo w obskurnym garażu), tym mniej się nauczymy,
a muzycy będą tylko bardziej zmęczeni, zmniejszy się też ich motywacja do pracy.
Istnieje także możliwość indywidualnego treningu dla każdego muzyka. Rozwiązano
to za pomocą prostej gierki, podczas której musimy za pomocą klawiatury
numerycznej odgrywać zaproponowane przez komputer gamy.
|
Jest jeden skuteczny sposób na poprawę samopoczucia -
wyprawa do baru na kilka głębszych. Gdy zespół zaczyna zdradzać objawy
przemęczenia, trzeba niezwłocznie zakończyć wszystkie prace i zrobić out ;).
Następnego dnia są już gotowi do pracy i wypoczęci (drugi dzień jest zwykle
najgorszy, ale nie będę się spierał z autorami gry ;)).
Gdy team już trochę okrzepnie, należy się umówić na
pierwszy koncert. Po zakontraktowaniu najbliższej soboty, podstawowym zajęciem
staje się samodzielne rozwieszanie plakatów i reklamowanie występu, gdzie tylko
się da. Trzeba z tym jednak uważać, bo to również niekorzystnie wpływa na naszą
kondycję. A jeśli wpadliście na pomysł zrobienia próby na dzień przed oficjalnym
występem, to nie liczcie na dobre przyjęcie.

Podczas koncertu oceniani jesteśmy kilkoma współczynnikami.
Określają one np. poziom naszych kompozycji, doświadczenie na scenie, czy show,
jaki udało się odstawić. Za pierwszym razem zbyt wiele nie da się zarobić, ale
zespół staje się coraz bardziej znany i z każdym występem jest coraz lepiej
przyjmowany. Dobrym sposobem na zdobycie większej popularności jest przyjmowanie
zaproszeń na koncerty charytatywne. Nie przynoszą one zysków, ale dzięki nim
można doskonalić swoje umiejętności sceniczne za darmo.
I właściwie na tym kończy się demo. Za zarobioną dotychczas
kasę nie da się ani wydać płyty, ani tym bardziej kupić lepszego sprzętu.
Wszystko to zarezerwowane jest dla tych, którzy posiądą pełną wersję gry. Ze
swej strony mogę Was tylko zapewnić, że będę czynił wszystko, co w mojej mocy,
aby ją zdobyć i zrecenzować na łamach GC. Niestety, z tego, co wiem do tej pory
żaden z polskich wydawców się nią nie zainteresował.
|
|
|
zostań gwiazdą!
pójdzie praktycznie
na każdym sprzęcie
|
słaba oprawa a/v
demo jest
stanowczo za krótkie! |
Gatunek: symulator buca nadętego ;)
Producent: nie pamiętam ;D
Dystrybutor: ? |
|