Proszę o
kolejną szansę
"Wartość
życia można dostrzec
tylko z
perspektywy śmierci"
Boże,proszę,nie pozwól mi
umrzeć,błagam,jeszcze nie teraz... - Łza przerażenia spłynęła po jego
policzku.
Dlaczego? Dlaczego właśnie ja?
- Już po chwili w myśli rozpaczliwie kierował do Boga to pytanie, które przecież
uważał zawsze za tak bezsensowne, wręcz żałosne...Przysięgał sobie, że gdy to
jego dotknie cierpienie, nie będzie miał pretensji, nie wypowie tego
słowa...Dlaczego...Czy odpowiedź jest taka trudna? On ją zna... Ale boi się
prawdy. Boi się przyznać, że to tak naprawdę jego wina, że ma to, na co
zasłużył. Wygodniej przecież zwalić wszystko na Boga. Czego on jeszcze oczekuje?
Litości?
To niemożliwe, nie wierzę,
zaraz się obudzę i będzie po wszystkim... - Wmawiał sobie coś, w co nigdy nie
potrafił uwierzyć. Jego ciałem władał paraliżujący ból.
Nie... Tyle lat, wszystko co
przeżyłem... To wszystko na nic? -Jak to na nic?? Człowieku,nawet teraz nie
potrafisz zrozumieć?
Przeszłość... Tak wiele już
minęło... Przyszłość... Jeszcze tyle mógłbym przeżyć...Aaa!! -Jego ciało znów z
góry na dół przeszył ból nie do zniesienia... Tak jakby to Bóg karał go za złe
myśli-NIE!!! Przeszłość...to, co minęło już się nie liczy, tego już dawno nie
ma, to nigdy nie wróci!... Przyszłość...to, co będzie... Jutro... Następnego
dnia, następnej minuty, sekundy może w ogóle nie być. Przyszłość uzależniona
jest od teraźniejszości!... Przeszłość,przyszłość nie istnieją, jest tylko
teraźniejszość, tylko TERAZ. To w tej chwili decyduję o wszystkim! Od tej jednej
chwili zależy następna,j aka będzie i czy nadejdzie w ogóle. Liczy się tylko to,
co robię teraz. Tylko tu i TERAZ!!! -Zebrał w sobie wszystkie siły jakie mu
jeszcze pozostały i wstał...
A jednak potrafił, a jednak mu
się udało. "Chcieć to móc", co za banał,a jednak...
Irmina