AM 89-90 Peryskop
To nigdy nie jest tak, że idealnie. Siedzi
sobie człowiek na słoneczku, na ławeczce, pije. Kończy się jedna butelka, idzie
po drugą. Wraca z mineralną w dłoni, ławka oczywiście pozostaje pusta, żaden
niemilec jej nie zajął. Innego dnia sobie człowiek ogląda zdjęcia, też wcale
nieźle. Spaceruje, nicnierobi, a słoneczko dalej przygrzewa.
Jeszcze innego
dnia człowiek dostaje esemesa. „Zrobisz Peryskop?” No i jeb. Jeb słoneczko, jeb
ławeczka, jeb piękne fotki. Nie ma rady, koniec wstępu. Rytuału przejścia
dokonamy razem z Mimizu
Przejdźmy zatem do krwistoczerwonej,
surowomięsnej treści:
Czuję się jak gówno w kiblu, w którym zepsuła
się spłuczka.
Michała Chmielewskiego problemy z urządzeniami
sanitarnymi
W innej szkole, do której chodziłam,
nauczyciele patrzyli w sufit. Tam dzieci wieszały się wzajemnie na hakach w
szatni, a raz calutka klasa zaćpała się na śmierć.
yakanaka o
wieszaniu i ćpaniu na suficie, zapewne na motywach Spidermana
Było mnie trzech, dwóch pijanych jak wieprz,
a trzeci pod stołem leżał.
Alkobiografia Leniwca, słynnego
znawcy świńskich gustów alkoholowych
Jak można gasić pożar benzyną!?
Ależ
można, Sypee! Palą się tylko jej opary, więc teoretycznie da się dużą
ilością zalać szybko jakieś ognisko, chociaż akurat tej teorii nie radzę
sprawdzać w praktyce:)
Kącik Wybacz
mi!
Dlatego omówię i poprawię kilka najbardziej
rozpowszechnionych błędów. Postaram się nie nudzić Was regułkami. Może dla kogoś
to jest choć trochę ważne... Jeśli nie – przepraszam.
Przeprasza
Doorshlaq. Za to, że pisze
Wybaczcie jej więc,
jeśli zbije was więcej niż potrzeba.
yakanaka usprawiedliwia
sadystycznych symetriofilów
Dla nich jest ważny
tylko ich własny interes, a skoro są jeszcze mali, to trzeba im wybaczyć tę
chwilę zamroczenia
Vigmyn bierze w obronę niewinne i słodziutkie
rozwydrzone bachory
Tralala, jak tu pięknie
i cudownie! Bez Potopu i bez gniewu, wybaczenie dla wszystkich za
wszystko!
daredevil777 o Wielkim
Wybaczeniu
Otóż panience
obdarzonej przez naturę i ciałem i du(p...)szą, jestem wybaczyć niemal
wszystko.
Phantasmagor vel
Casanova o wybaczaniu chujem
penisem
Chciałbym tylko, żebyś
mi kiedyś wybaczył to, że tak bardzo Cię kocham.
O łaskawość prosi, jak
zawsze romantyczny, Dawid Wesołowski
Eh, Mró nie może się skupić, cały czas myśli
o tych, którzy odeszli (lub nadal są, ale się chamy ukrywają).
Mró
rozpracowuje największa aferę AMaga. Trudno, skończyło się: Eryk – możesz już
wyjść zza szafy, BrightWitch – przestań okładać tego biednego chłopca torebką!,
Pasibrzuch – wracaj, cholera, z tej Ameryki!
Kochacie Polskę? Tak, właśnie tę skorumpowaną,
niezbyt bogatą, ale przede wszystkim NASZĄ Polskę. Polskę
Polaków.
Polactwo według Martiki. A księża na księżyc
Kącik głupich pytań
(i jeszcze głupszych odpowiedzi)
Kto teraz bluźni do rymu albo
rytmu?
Pyta Dodo
niedolę w dupie ma, w dupie ma ją
ach
Do rytmu bluźnię ja
no co ty kur*a
robisz?
Pyta Tomasz Rabczewski
Teraz też się
uśmiecham.
Odpowiada Martika – wieczna
optymistka
Czy ja jestem jakiś
dziwny?
Nie, Phantasmagorze,
te różowe świnki w Twoim pokoju są najzupełniej
normalne
W dniu w którym Polska została duchowo
osierocona poszedłem na mszę na świeżym powietrzu.
Sato osierocony, również z
przecinków
Tego dnia spadł mi ze ściany kalendarz
poświęcony Janowi Pawłowi II.
Około godziny 21 zapaliłem świeczkę. Paliła się
długim i jasnym płomieniem. Gdy trochę później (około 22) próbowałem ją zgasić,
nie dała się. Próbowałem dmuchać, pomagałem sobie wodą, ale świeczka wcale nie
chciała zgasnąć. Pozostawiłem więc ją. Zgasła sama. Dokładnie o
północy.
Dziwne przypadki Tomasza Rabczewskiego. I jak tu nie
wierzyć w cuda…
Kodeks
HammuKaemica
Przywrócić karę śmierci
Oczywiście. Zaraz
potem, jak wystąpimy z Unii
dać więźniowi wybór:
gilotyna, stryczek, kulka w głowe, krzesło elektryczne itd.
Krzepiące. A
Ty, Czytelniku, co byś wybrał?
Hakerów, złodziei,
piratów, twórców wirusów i trojanów skazywać na odcięcie ręki
Kilka razy w
roku zdarza mi się przeziębić. Wytwarzam wtedy masę wirusów i obawiam się, że
mogłoby nie starczyć członków…
Zalegalizować niektóre
lekkie narkotyki jak np. grass i walnąć na nie cło/podatek, ale w zamian dać na
nie napis "sprawdzone przez Min. Zdrowia, dobry towar, bez
domieszek"
Ministrowi daj Ty spokój. Już z paleniem nie
wyrobił…
Ogłoszenie własne wydawcy
Bezrobotny student kulturoznawstwa zbiera na gitarę. Numer
konta:
03 1020 3408 0000 4902 0173 1918
Ewentualnie wyżej
wymieniony przyjmie gitarę, nieodpłatnie. Mail na dole.
Ogłoszenie
własne wydawcy
Chodzenie to zjawisko dotyczące dwóch
osób, które się kochają i spędzają ze sobą czas.
-on-racjonalista-
uświadamiający niżej podpisanemu, że mimo, iż nachodził się w życiu od groma i
jeszcze trochę, to tak naprawdę nie chodził…
Dotychczas droga była jedna.
Lucyfer
Eddańczyk trafnie charakteryzuje stan polskich autostrad przed EURO 2012
Mini-Teatrzyk SG na motywach tekstu Phantasmagora
Ranny do Wrocławia
Występują:
Lekarz (Jędrzej IV Śniady w
białym kitlu umazanym ciastkami)
Sanitariusz (Tuxedo w białej todze umazanej
śledziem)
Lekarz: Ranny do
Wrocławia!
Sanitariusz: Ta jest!
(kurtyna)
(oklaski)
Najpewniejszym źródłem informacji w
dzieciństwie był tata (nie mieliśmy jeszcze internetu, a co za tym idzie
Wikipedii ;)),
Informatyzacja według asztaki. A przed Google była
mama
Po najważniejszym pytaniu (tak jest - o
chodzenie) uzyskałem odpowiedź pozytywną, ale...(werble...) nie
skorzystałem!!!
Wiem, wiem zachowałem się trochę jak szczeniak (czego zresztą
kumple nie omieszkują wytykać mi do dziś), ale za to udowodniłem sobie, że
potrafię stłumić wołanie członka domagającego się zaspokajania prymitywnych
potrzeb.
Silna wola Phantasmagora