| ||||||
Strona - 07 - BARDZO INNE SIDIKI..
Bardzo inne sidikiKiedy do polskiego Radia Bis wdarł się odgórnie mianowany nowy dyrektor z PISowskiego gniazda, nastąpiły Zmiany. Usunięta została połowa lepszych prezenterów i usunięte zostały - lub czasowo zwężone - najciekawsze audycje. Redukcje znanych i lubianych nazwisk nadrobiono świeżymi, zaś dziury w rozkładzie audycji załatano filozoficzno-religijnymi dysputami o kryptonimie m.in. 'Zostaw wiadomość'. Bossko. Jednak zanim pissowy Dyrektor poukładał tam wszystko wg swoich kryteriów, stary skład zdążył zmajstrować pamiątkowy owoc żywota swego. Witam Was w recenzji tejże pamiątki: 'Od czapy zestawu'. Dwa krążki. Pierwszy, z mottem 'sklepy nas pogonią', zorganizowany został z 17-nastu dość eklektycznie dobranych kawałków. Pełna alternatywa. Piaszczysta, wąska dróżka muzycznego offu przy wielopasmowej autostradzie multikomercyjnych gigantów. Jak obieca wewnętrzna strona okładki, nie uraczymy się tutaj gaworzeniem Dody, seplenieniem Mandaryny, sercowymi problemami Stachurskiego itp. Jakość tutejszych wyrobów to całkowicie inna para kaloszy, inny gatunek. Jeśli powyższe przykłady byliby zwierzętami, to udobruchanymi i ubieranymi w idiotyczne ciuszki pupilkami masowego widza. Artyści na bisowskim zestawieniu to dzikie, niesterowalne zwierzyny, które robią, co chcą, w jaki sposób i kiedy chcą. To Hurt wraz z 'Załogą G'. To Happysad. To brutalna Ametria, która potrafi najbardziej obciachowy, latynoski przebój przerobić na 'Hiszpański hicior'. A gdybyście kiedyś stali u progu show-biznesowej kariery i dziewczyna montowałaby wam rogi z nadzianym karateką, Dogbite udzieli wam krótkiego instruktażu, jak dokonać Wielkiej Zemsty. Z kolei Sydney Polak opisze wam stolicę nadając z 'Radia Warszawa', a Kfiat z Siły Dźwięq popisze się funkową relacją hardkorowej próby wślizgnięcia się do klubu w trampkach. Haiku Fristajl natomiast opowie wam o sarence, co nie może, wspomagając się japońskim akcentem.
|
Drugi zestaw sięga aż 22-óch utworów. Tu mamy dobór artystów bardziej wystających z szeregu. Bo z całą pewnością możemy powiedzieć w ten sposób o Strachach na Lachach, Farben Lehre, o Olafie Deriglasoffie, Hunterze, Końcu Świata, o arcyfristajlowcu OSTR czy o Novice. 'Niechaj ta płyta prawdę Ci powie, niechaj na każde pytanie odpowie. Niech Ci nie smuci to, że tu brak kwasu, słabizny i grania umcykumcykbumcyk'. Życzenia przyciągające, nie ma co. A jaką szyderczą krytykę pomniejszych rytmów w sobie zawiera! Oryginalne. Tak jak wypalone na tym cd zestawienie. Jak pierwsze wydanie 'Od czapy zestawu', tak i tu obecny jest płynny podział gatunków. Zaczynamy od kilku warstw rocka (od czystego, poprzez punk, a na hardzie skończywszy), ześlizgujemy się reggae i dancehallowe ragga, smakujemy hip-hopu, brzmień etnicznych i eksperymentalnych produktów elektroniki. Wszystko na tym zestawie. All in one, muzyczne kombo gatunkowe. Jeśli moje życie zależałoby od wytypowania gorszego krążka, wybrałbym cd namber 2. Skaza tegoż oddaje hołd maksymie 'jakość - nie ilość'. Poza tym kawałki z namber 1 celniej trafiły w mój gust, o którym, jak wiadomo, się nie mówi. Radio Bis upadło. Smutne. Gdy dotarła do mnie informacja o Nowym Porządku w tymże, zapłakałem. Jedyna częstotliwość w moich regionach, która wlewała do mojego pokoju hektolitry pozytywnego, muzycznego przekazu. Dzięki Bisce czułem się słuchaczem progresywnym, ta stacja pozwalała mi się rozwijać na rolce mojego życiowego priorytetu ideologicznego - muzyce. Teraz jej nie ma. Ale codziennie, wkładając do komunijnej wieży 'Od czapy zestaw' cieszę się, że pozostawiła po sobie świetny owoc swojego żywota.
Autor: Michał Chmielewski | |||||
|
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej
formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone! Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl) | ||||||