Lustereczko powiedz przecie…

Czym jeszcze uraczy nas IV RP

 

 

Na wstępie pozwolę przytoczyć sobie pewną wypowiedź, która ku memu przeogromnemu zaskoczeniu kierowana była między innymi do mnie. A ogólnie rzecz biorąc, to też do wszystkich Amagowców. Tak więc…

 

 

Dziennikarzem jest każdy, kto wykonuje pracę na rzecz redakcji – nawet jednorazową i nieodpłatną.

 

Widzicie. Z prawnego punktu widzenia (moim skromnym zdaniem) jestem dziennikarzem tak jak każdy, kto choć raz miał zaszczyt zobaczenia swego tekstu w AM. Pracujemy na rzecz redakcji AM – wszystko ok., robimy to z przyjemnością, nieodpłatnie i bez przymusu. Zobaczmy jednak, co dalej przekazuje owa wypowiedź.

 

(…) Wystarczy, by raz w życiu przysłał do redakcji list czy zdjęcie albo udzielił odpowiedzi do mikrofonu na ulicy. Ustawa obejmuje nie tylko prasę, radio i telewizję, lecz także Internet, książki, ulotki, sztuki teatralne, kabarety, filmy, wystawy fotografii i malarstwa. Nie zapisano wprawdzie jasno, czy osoby pracujące dla tych mediów są dziennikarzami, ale nie stwierdzono, że nimi nie są.

Według orzecznictwa sądów, nawet głośne przemawianie do tłumu przypadkowych słuchaczy jest tożsame z publikowaniem głoszonych treści – co w połączeniu z prawem prasowym (w skrajnej interpretacji) oznacza, że człowiek głośno śpiewający na ulicy też jest dziennikarzem.

 

Z powyższych zdań aż nadto wyraźnie wynika, że właśnie został postawiony jeden z największych pomników głupoty miłościwie nam panującej IV RP. Ustawa lustracyjna, podpisana przez prezydenta, nakazuje lustrację wszystkich dziennikarzy. Niezastosowanie się do niej grozi dziesięcioletnim zakazem wykonywania zawodu.

 

UWAGA WSZYSCY PISZĄCY DO AM! ZGODNIE Z POLSKIM PRAWEM PODLEGACIE LUSTRACJI!

 

 

No i co teraz począć? Śmiać się, płakać, czy może wdziać moherowy beret i wstąpić do rodziny radia Maryja? Z całym szacunkiem dla pana Prezydenta. Lesiu, może popatrzyłbyś co podpisujesz? Tak mi się cosik zdaję, że taki Donald to by się w naszym gabinecie rządowym przydał. Chłam by wyrzucił, głupoty wyśmiał i również "zdeletował". Zostawił tylko to, co dobre dla nas. A tak to wypada tylko siąść pod płotem i zapłakać rzewnie nad swym losem i poddać się lustracji. Lub może skazać się na 10 lat pozbawienia możliwości pisania do AM. Action Mag pewnie tą dyszkę wytrzyma, ja niekoniecznie.

 

 

 

 

Z moich kalkulacji wynika, że co 10 człowiek na świecie podlegałby w Polsce lustracji. Nic z tego, że urodziłem się po komunie, biegnę zatuszować swe kontakty z ORMO w Wagadugu (stolica Burkiny Faso) bo mnie publicznie zgnoją i jeszcze czerwonym nazwą. Nastały ciężkie czasy. Weźmy zatem lusterka w dłoń i poddajmy się lustracji. Przecież wiadomo, że każdy piszący to potencjalny esbek. A co drugi to wręcz nadgorliwy ubol. A dziennikarzy (w myśl powyższych praw) w samej Polsce będzie kilka milionów. Lustrujmy się więc (Lusterka kupujmy za własne pieniądze.)

 

 

 

 

Redmeer

redmeer666@poczta.onet.pl