Ja, człowiek wolny

Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

    Kim jestem? Do czego zmierzam? Po co żyję? Każdy zadał, zadaje lub zada sobie kiedyś te pytania. I, szukając na nie odpowiedzi, w oczywisty sposób będziemy zmierzać do odwiecznego dylematu człowieka - mieć czy być?

    Ja, człowiek wolny, który sam o sobie decyduję, na to zasadnicze pytanie - mieć czy być - muszę odpowiedzieć. Muszę sobie odpowiedzieć z tego względu, że od tego zależeć będzie moje dalsze życie. Czy zatem, postawmy sobie sprawę jasno - żyć dla siebie nie bacząc na ideały, czy żyć dla ideałów nie bacząc na siebie.

    Odpowiedź jest trudna, ale nikt nie powiedział, że życie jest proste. Ja, człowiek wolny, korzystając ze swej wolności muszę wybrać, jak chcę żyć. Co jest dla mnie ważne - korzyści czy zasady?

    Łatwo w jednej chwili powiedzieć sobie - żyję według ideałów. Tylko trudno jest potem temu przyrzeczeniu dochować wierności. Skąd bowiem możesz wiedzieć, co Cię w życiu czeka. Być może staniesz w obliczu już nie teoretycznego, ale praktycznego dylematu - mieć czy być. I dopiero wtedy tak naprawdę okaże się, ile dla Ciebie znaczą ideały.

    Może być tak, że kiedyś, nie wiesz kiedy, ktoś będzie chciał ci wręczyć łapówkę. I co wtedy? Mieć pieniądze czy mieć ideały. Być przestępcą, czy być idealistą. Ty wybierzesz. Ty, człowiek wolny.

    Może być tak, że będąc idealistą swoje ideały zaprzedasz, za, bardzo często, niską cenę. Może być też tak, że idealistą nie będąc, swych zasad nigdy nie zaprzedasz. Ale, mimo wszystko warto już teraz powiedzieć sobie, jakie mam zasady. I jak do nich podchodzę. Czy są tylko listą pobożnych życzeń, czy też w rzeczywisty sposób odzwierciedlają moje postępowanie.

    Czy w dzisiejszym świecie warto mieć jakiekolwiek ideały? Przecież, logicznie myśląc, nic Ci po nich. Czy zatem nie warto maksymalnie wykorzystać życia? A zasady? Co z nimi?

    Ale czy faktycznie nie ma ludzi wiernych ideałom. Są. Są i to dzięki nim wiele dziś zawdzięczasz. Gdyby w Sierpniu 1980 roku nie ośmielili się oni, na przekór korzyściom, postawić się władzy, do dziś żyłbyś w kraju zniewolonym. I przypuszczam, że nie mógłbyś powiedzieć - ja, człowiek wolny.

    Gdyby nie ludzie ideałów, którzy na przekór korzyściom walczyć o swój kraj, nie tylko w Sierpniu '80, ale i w Czerwcu '56, Marcu '68, Grudniu '70, Czerwcu '76, przez cały okres lat 80-tych jako Solidarność i wcześniej, w czasie II wojny światowej, i wcześniej w czasie zaborów i jeszcze wcześniej - nie mógłbyś dziś powiedzieć - ja, człowiek wolny.

    Przechodniem w życiu jesteś. Zatem, czy nie warto czegoś po sobie zostawić, żyjąc według ideałów? Ty decydujesz. I ja też decyduję. Ja obywatel, ja liberał, ja racjonalista, ja, człowiek wolny.

powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłosta śmiechu zabójstwem na śmietniku
Idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza, Hektora, Rolanda
Obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
Bądź wierny Idź

W tekście umieściłem fragmenty wiersza Zbigniewa Herberta pt. Modlitwa ludzi wolnych (Przesłanie Pana Cogito)

  -on-racjonalista-