|: RECENZJA :|
Alfabet Szulerów - Salon 2 - Waldemar Łysiak

Publicystyka to specyficzny gatunek. Tu trudno się rozwodzić nad niuansami fabuły, czy różnorodnością bohaterów. Tu najważniejsze są poglądy i sposób ich przedstawienia. Waldemar Łysiak zebrał swoje przemyślenia o współczesnej Polsce i świecie w dwóch grubych tomach „Alfabetu Szulerów – Salon 2”. Ta ogromna objętościowo jak na publicystykę pozycja daje obraz Polski widzianej oczyma Waldemara Łysiaka.


Nie przypadkowo w tytule mieści się cyfra dwa. Jest to kontynuacja wątków i osobistej rozprawy z salonem Łysiaka z „Rzeczpospolita Kłamców – Salon” z roku 2004.
 

Czym jest ów tytułowy Salon? Autor określa tak wszelkie lewackie elity narzucające ludziom swój punkt widzenia. Autor wytyka wszystkie kłamstwa, przeinaczenia czy błędy lewackiego salonu. Łysiak nie ukrywa swoich prawicowych przekonań. Pisze to co myśli, często ostro, będąc bardzo bezpośrednim. Krytykuje wszelkie wypaczenia współczesnego świata zarówno w życiu politycznym, kulturowym czy też naszym codziennym. Pokazuje jak słuszne założenia zostały wypaczone (np. tolerancja to dzisiaj przyzwolenie na absolutnie wszystko, a krytykę zamieniono w „rasizm” i „nietolerancję”). Po przeczytaniu Salonu 2 mogę stwierdzić, że wiele opisywanych przez Łysiaka przypadków jest trafnych i nie sposób się z nimi nie zgodzić. Z książki wyłania się mało optymistyczny obraz świata. Niemożność wypowiadania własnych opinii z powodu oskarżeń krytykującego o rasizm, antysemityzm, ogólnie ciemnotę (a ponoć istnieje wolność słowa). Uprzywilejowana pozycja różnych mniejszości (seksualnych, etnicznych), choć istnieje takie coś jak „równość”. Łysiak trafnie pokazuje bezmyślne działania polityków (np. wyznaczenie granic państw afrykańskich za pomocą linijki).
 

Czytając książkę Łysiaka można spojrzeć na inny ciekawy punkt widzenia świata, różniący się od tego co zazwyczaj dostarczają nam mass media. To co mogę zarzucić książce to fatalizm. Autor pisze tak jakby zaraz miał nastąpić wielki kataklizm, który pochłonie świat, że ta cała głupota w końcu eksploduje prowadząc nas do nieuchronnego końca. Ja jestem większym optymistą. Ludzkość wiele przetrwała i wydaje się, że jeszcze wiele wody w Wiśle upłynie zanim pochłonie społeczeństwo europejskie jakiś kataklizm. Nie podoba mi się również uproszczenie jakie stosuje Łysiak – dobra prawica i zła wynaturzona lewica. Świat tak nie wygląda, a zarzucanie wszystkim osobą o poglądach lewicowych złych intencji jest nadużyciem.


„Alfabet Szulerów” oprócz ciekawej treści jest napisany przystępnym językiem, dzięki czemu czyta się książkę z wielką przyjemnością. Książka podzielona jest na rozdziały podzielone jak sam tytuł wskazuje według liter w alfabecie. Nawet, jeśli uważacie poglądy Łysiaka za nietrafne bądź po prostu głupie to warto zapoznać się z czyimś innym poglądem na świat, szczególnie, że jest napisany ciekawym językiem.

 

Okładka
Wydawca
Nobilis
Gatunek
publiscystyka
Oprawa
miękka
Ocena


© Copyright by AM Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!