|
Ostatni jednorożec - Peter S. Beagle
Peter S. Beagle w swoim "Ostatnim Jednorożcu" pełnymi
garściami czerpie z mitów, podań i baśni, zabierając z nich to co
najlepsze. Taki jest, wydaje mi się, najlepszy przepis na genialną
powieść fantasy: wymyślić jakiegoś w miarę oryginalnego bohatera i
"ubrać" jego przygody w tradycyjne cechy gatunku (chciałoby się
rzec: sztampowe), ale w taki sposób aby nikt nie mówił: to już było.
Nie będzie tajemnicą
jeśli powiem czego w książce spodziewać się możemy: walki Dobra i Zła, to
oczywiste, ale w baśni nie może zabraknąć Bohatera ani Miłości. Wszystko to
będzie, ale czy komuś to przeszkadza? :)
Bohaterką książki jest Jednorogini, kobieta - jednorożec, prawdopodobnie ostatni
przedstawiciel swego gatunku na Ziemi (akcja książki - umownie - rozgrywa się w
średniowiecznej Anglii, ale miejsca w jakich znajdują się nasi bohaterowie są
jak najbardziej fikcyjne). Postanawia wyruszyć na poszukiwania swych
pobratymców, dowiedzieć się co sprawiło że inne Jednorożce "wyparowały".
Pomogą jej w tym: Szmendryk Czarodziej oraz Molly Grue. Szmendryk jest
Czarodziejem, przynajmniej teoretycznie, bo nawet najprostsze zaklęcia partoli i
jedyne do czego się nadaje to sztuczki kuglarskie (które też nie zawsze mu
wychodzą). To postać nieco komiczna przez co daje się lubić. Chociaż jego talent
magiczny jest zerowy, Szmendryk jest inteligentny, a także niezwykle honorowy
(choć cholernie egoistyczny) i oddany przyjaciołom.
Molly Grue to silna i odważna kobieta (z pewnym lekceważeniem traktująca
Szmendryka) należała zaś do drużyny Kapitana Kiepa. Kapitan Kiep i jego drużyna
wzorowani są na Robin Hoodzie, chociaż nie wierzą w jego istnienie, starają się
go naśladować. Niestety, zupełnie im to nie wychodzi. Zamiast okradać bogatych i
oddawać biednym, okradają wszystkich i biorą sobie:)
Bohaterowie bardzo szybko się dowiadują że muszą zmierzać do miasta o uroczej
nazwie Bramjędza, gdzie w zamku mieszka niejaki Nędzor (wraz ze swym przybranym
synem, Lirem), który przetrzymuje prawdopodobnie inne jednorożce. Trop wiedzie
także do istoty zwanej Czerwonym Bykiem, nie wiadomo jednak bardzo długo czy
chodzi o jakąś istotę (jeśli tak, to jaka jej rola), czy też jest to przydomek
Nędzora.
Król Nędzor, to swojego rodzaju schwarzcharakter tej oto baśni, ale nie do
końca. Nie do końca zły. Nie przypomina w żaden sposób ani Saurona ani Dartha
Vadera, nie jest mu blisko ani do Artemisa Entreri ani do Mordreda. Nędzor to
dziwak, człowiek zmęczony życiem, które go nie raduje. Nie potrafi on odnaleźć
radości dosłownie w niczym, a to co ową radość zaczyna mu sprawiać, zaczyna go
także nudzić niezwykle szybko. Nestor to postać na swój sposób tragiczna,
człowiek który doskonale wiedział jak zakończy się jego żywot, pogodzony z tym,
że całe jego życie nie miało sensu i było pasmem cierpień jego i ludzi mu
podległych, a nawet jego syna.
Lir jest synem Nędzora. Przybranym synem. Legenda mówi że Lir zrodził się z
chmury, a Nędzor przybył do miasta i zabrał dziecko leżące na ulicy. To człowiek
będący całkowitym przeciwieństwem ojca, odważny i silny bohater, rodem z eposów,
choć początkowo zupełnie taki nie był, a odmieniło go...Nieważne:)
Beagle jest prawdziwym wirtuozem pióra. Sprawność z jaką posługuje się słowem
sprawia, że czytelnik ani na chwilę nie ma zamiaru odejść od lektury. Mało
któremu pisarzowi udaje się stworzyć tak interesującą historię i tak
charyzmatycznych i "żywych" bohaterów.
Szukajcie "Ostatniego Jednorożca" wszędzie! Oto bowiem książka wybitna,
arcydzieło fantasy, które pola ustępuje tylko przed "Władcą Pierścieni" i
"Czarnoksiężnikiem z Archipelagu". Jedna z trzech najpiękniejszych pereł w
koronie gatunku, prawdziwe mistrzostwo!
|
 |
| Tytuł Oryginału |
| The Last Unicorn |
| Wydawca |
| Prószyński i S-ka |
| Gatunek |
| Fantasy |
| Oprawa |
| miękka |
|
|