Jednak
zanim pan Parker ruszy się z Nowego Jorku do Waszyngtonu jak głosi tytuł
komiksu, przetestuje nowy strój, który podarował mu Tony Stark (Iron Man) łapiąc
drugorzędnych przestępców. Przyznam, że nie podoba mi się nowy wygląd Spider –
Mana. Strój posiada tyle bajerów, że sam mógłby łapać przestępców, Parker mógłby
się tylko przyglądać. Sam wygląd też jest dużo gorszy od poprzedniego
klasycznego kostiumu. Nie lubię, kiedy pod stertą zazwyczaj idiotycznych bajerów
ginie postać bohatera.
Na szczęście bez względu na strój Spider – Man jest nadal sobą i w samej postaci
nikt nic nie popsuł. Pewnie wszyscy już są ciekawi, po co Peter Parker wybiera
się do Waszyngtonu i to nie sam, a w towarzystwie Tonego Starka. Otóż przyczyną
wyjazdu i późniejszej tytułowej wojny domowej jest polityka. Tak oto polityka
zaczyna się mieszać w sprawy super bohaterów. W Waszyngtonie prowadzone są prace
nad nową uchwałą zmuszającą wszystkie osoby posiadające nadludzkie moce do
rejestracji, a co za tym idzie do ujawnienia swojej tożsamości. To dla wielu
bohaterów i ich rodzin może oznaczać wielkie zagrożenie. Iron Man i Spider – Man
próbują nakłonić kongres do rezygnacji z uchwalenia nowego prawa.
Seria Civil War,
którą zapoczątkowuje omawiany tu trzyczęściowy komiks to nowe spojrzenie na
super bohaterów. Okazuje się, że największym zagrożeniem nie są potężni
przeciwnicy, a administracja państwa, której bezinteresownie służyli. Poznajemy
nowe ciekawe oblicze Tony’ ego Starka już nie jako bohatera, ale twardego
negocjatora i polityka, który potrafi tak samo zręcznie manipulować ludźmi jak
latać w swoim skafandrze.
Cała historia
ukazana jest w ładnych kolorowych kadrach. Walki, których i tu nie zabraknie są
ukazane dynamicznie, a postacie szczegółowo. Mam jednak zastrzeżenia do wyglądu
Petera Parkera. Pomimo, że ma już pracę i żonę nadal wygląda jak nastolatek
chodzący do liceum. Również wygląd nowego stroju nie zachwyca.
Cała historia
pokazana w „Mr. Parker Goes to Washington” jest ciekawym wprowadzeniem do Civil
War i pomaga zrozumieć o co w przyszłości będzie toczył się spór w świecie
Marvela. Komiks ten należy traktować jako część większej całości. Jako osobny
komiks nie wypada już tak korzystnie, głównie dlatego, że fabuła nie jest mocno
rozbudowana, operując dużymi skrótami i uproszczeniami. Dlatego najlepiej
zapoznawać się z tym komiksem będąc już zaopatrzonym w następne części.