...i tylko łez Jezusa żal

 

 

 

Pierwszego dnia złamią zasady, wyrwą się z otaczających ich konwenansów. Porzucą wszelkie normy i prawa. I zapanuje śmierć, chaos i zatracenie, a człowiek się przed zatraceniem nie osłoni. A człowiek się w chaosie nie odnajdzie i przed śmiercią nie skryje. To będzie zapowiedź końca, pojawią się demony ukryte w umysłach ludzi i znów człowieka opanuje wstyd i żal, ale nie będzie już szansy na powrót.

 

 

Drugiego dnia zapomną o historii, wyrzucą ze swej pamięci dawnych bohaterów, chwalebne wydarzenia i popełnione błędy. Porzucą tradycje, obyczaje i kulturę. Zaczną uczyć się na własnych błędach, popełnią ich wiele i zginą pozbawieni narodowej tożsamości. Zginą zawaleni brutalną wolą życia innych. A wtedy powrócą umarli, pamiętając o swych czynach i zdolnościach i staną ludziom naprzeciw. To będzie zapowiedź końca.

 

 

Trzeciego dnia zniszczą naturę, zgładzą otaczający ich świat, spalą lasy i łąki, zabiją zwierzęta. A człowiek jest częścią natury, więc zwierzęta zbuntują się przeciw niemu i umarłe stawią mu opór. I zapanuje śmierć i chaos, płacz i zgrzyt zębów, a człowiek śmierci i chaosu się lęka. Nie będzie już szansy na powrót. Człowiek zniszczy swój dom i zginie sam, przed bramą królestwa dla żywych.

 

 

Czwartego dnia stracą nadzieję, zapomną o świecie, który istniał, pozostanie im jedyna, niewłaściwa droga - droga zagłady. I zniszczą marzenia, nadzieję i wiarę w zmianę na lepsze. I zapanuje w ich umysłach chaos i beznadzieja i pustka. A człowiek nie może żyć bez nadziei, bo człowiek dzieckiem Boga jest jedynego. A Bóg to wiara, nadzieja i miłość. To będzie zapowiedź końca.

 

 

Piątego dnia przestaną wierzyć w Boga, porzucą świątynie, religie i zapomną o istnieniu stwórcy. A stwórca Bogiem ich jest i ojcem, dlatego zostaną sierotami, a człowiek nie może być sierotą w świecie stworzonym przez Boga, więc zniszczą świat i zapomną o świecie swego ojca. I zapanuje samotność i nicość, a człowiek samotności się lęka i nie potrafi istnieć w nicości. To będzie koniec.  

 

 

Szóstego dnia zgładzą Człowieka, a że sami są ludźmi, to zginą z ręki własnej i z rąk swych braci. I zapanuje pustka, a w pustce nie będzie Boga i zasad, nie będzie natury i człowieka, nie będzie historii i nadziei. To będzie koniec. Ludzie opuszczą świat stworzony dla nich i zapanuje nic, a światłość niczego nie pochłonie i ciemność niczego nie pochłonie. A ludzie udadzą się na sąd zapowiedziany im przez ojca.

 

 

Siódmego dnia będą odpoczywać przed bramą Królestwa Niebieskiego. I będzie płacz i strach, i pojawią się umarli, a ich dusze nie staną pierwsze tylko na końcu się ustawią jak rzekł ojciec. Przybędą Bóg, Jezus i Duch Święty, ale człowiek nie zostanie wpuszczony, bo Bóg w Trójcy jedyny, za dobro wynagradza, a za zło karze. Ludzie strąceni w czeluści piekielne spędzą wieczność w bólu i nieistnieniu, lecz Bóg spojrzy na nich i będzie wiedział, że to co stworzył, było dobre, ale nie wykorzystało otrzymanej szansy. To będzie koniec. Ludzie znikną wraz ze stworzonym im światem.

 

I Jezus zapłacze.

 

 

 

 

 

 

PS: „Tylko to co ludzkie może być naprawdę obce”

Wisława Szymborska           

(z pamięci)

 

 

 

QUASIMODO

quasimodo18@wp.pl