o symetrii mały traktat
Człowiek symetryczny po przyprawieniu trąby może stać się trochę Buldokiem.
Nigdy jednak nie pojmie huynji. Symetria atakuje nas ze wszystkich stron.
Niektórzy mogą tego nie dostrzegać na co dzień. Symetria? Przecież tramwaje mają
drzwi tylko po jednej stronie, drzewa mają gałęzie dłuższe od południa, a jak
wsadzić kij w mrowisko to mrówki biegają chaotycznie i bez zasady nijakiej, nie
mówiąc już o symetrii!
To pozory.
Nawet władza jest symetryczna
i podwójna. Ten jeden pieprzyk, burzący symetrię, służy tylko do omamienia
społeczeństwa. Ktoś mógłby pomyśleć sobie: ech, nie jest źle, pieprzyk, fryzury
czasem trochę różne... da się żyć... Inny mógłby nawet rzec: huynja tam na
górze! (czym zdradza swoją starannie skrywaną symetrię - jest nieszczery w
huynji).
Nie o polityce jednak miała być mowa, to tylko przykład.
Symetryczność zatruwa nam życie również na inne sposoby:
Natręctwo
symetrii - objawia się dyskomfortem psychiczno-fizycznym przy poczuciu bycia
niesymetrycznym (rym). Osoba cierpiąca na tą dolegliwość musi mieć przedziałek
we włosach dokałdnie na środku. Jeśli uderzy się w jedną rękę, szybko musi
przynajmniej ucisnąć sobie analogiczne miejsce drugiej. Jeśli słońce zaświeci
jej mocno w lewe oko, musi obrócić głowę, by oślepić również prawe. Kiedy
zaswędzi prawa stopa, to podrapie też lewą. Przykłady można mnożyć. Taka osoba
może również pisać na zmianę obiema rękami, mieszać herbatę w obie strony.
Nieznane są jednak przypadki, by umiała podcierać się tak samo dobrze prawą i
lewą ręką. Widocznie ta czynność, jak i dłubanie w nosie, są na tyle istotne, że
nie podlegają prawom tego natręctwa. Od osób chorych na symetriofilię należy
trzymać się z daleka, ponieważ kiedy się zdenerwują i uderzą kogoś w pysk na
odlew, zaraz poprawią prawą reką.
Nie będę się rozwodzić nad mechanizmami
prowadzącymi do takich zachowań. Powiem tylko, że osobie z natręctwem symetrii
wręcz drętwieją miejsca, które nie czują się symetrycznie i sprawiedliwie
potraktowane. To z kolei powoduje problemy z koncentracją. Wybaczcie jej więc,
jeśli zbije was więcej niż potrzeba. A jeśli poprosi was, byście uderzyli ją
pasem w prawy pośladek, bo do tej pory biliście w lewy, bądźcie wyrozumiali i
uczyńcie tak.
Symetriofobia - tą chorobę można w przybliżeniu określić
jako bunt lub nieprzystosowanie. Objawia się między innymi niemożnością
zaakceptowania panujących wzorców. Nie jest to jednak dokładnie cynizm. Do
pewnego stopnia symetriofobami są Hippisi, prawdopodobnie tym słowem można
określić Buldoki.
Symetriofob zrobi wszystko, by sprzeniewierzyć się
symetrii. Odrzuci jazdę pociągiem i wszelkie plany. Będzie również kpił z
wszystkich jej przejawów. Nie mam tu na myśli oczywiście kwadratów i innych
rzeczy zaopatrzonych w oś symetrii. Jasne zdefiniowanie symetriofobii uderzałoby
w uczucia symetriofobów, proszę więc traktować powyższy wywód z przymróżeniem
oka. Znanym przypadkiem symetriofoba może być Gombrowicz.
Symetriofilia
- tak, teraz przechodzimy do spraw przyjemniejszych. Symetriofilia, czyli córka
symetrii, ewentualnie symetrii uwielbienie. Można wyróżnić kilka rodzajów tej
przypadłości. Pierwsza, to wczesne stadium natręctwa symetrii. Ktoś taki po
prostu lubi mieć symetrycznie.
Drugi przypadek, to matematyk. I to nie tylko
taki parający się geometrią. Obliczenia algebraiczne również są symetryczne
(rym!). Tylko obliczanie granic funkcji bywa nieco niesymetryczne, ze względu na
pomijanie elementów dążących do zera, lecz nigdy go nie osiągających. (Zawsze
mnie ta dyskryminacja bolała.)
Trzeci przypadek, to ktoś, kto kocha
człowieka symetrycznego. Możliwe, że wtedy również staje się po części
symetryczny.
Paradoksalnie, bigamiści nie są symetryczni i zazwyczaj nie są
symetriofilami, przynajmniej w europejskiej kulturze. Chociaż mogą po obu
stronach postawić sobie kobiety. Jest to jednak jaskrawe nadużycie norm
społecznych i prawnych. Człowiek symetryczny powie im: nie!.
Czwarty
przypadek symetriofilów to prawnicy, ludzie piszący rymowane wiersze, najlepiej
słodkie i urocze (patrz: Leśmian), elfy, grzeczne dziewczynki itp.
Jeśli
ktoś się nie zgadza z powyższym wywodem, możliwe, że jest symetriofobem (rym!!).
yakanaka
inspiracja: UnionJack