Prawo wywrócić na lewo

System prawny to najbardziej niedoskonała rzecz w naszym państwie poza rządem i służbą zdrowia, choć do unormalnienia prawa wystarczy pozamykać kilku fanatyków humanitaryzmu z rządu i kilka spraw pozmieniać.

Ot choćby dożywocie i dwadzieścia pięć lat powinny być zlikwidowane, bo i po co ktoś, kto popełnił "tak straszną zbrodnię" ma do końca życia siedzieć nic nie robiąc za pieniądze podatników? Proponowałbym, żeby maxymalna kara w latach wynosiła piętnaście, ale żeby więzień musiał zarobić na swoje utrzymanie (odśnieżanie miast, grabienie liści, oddawanie krwi, sprzątanie ulic itd. a do pilnowania więźniów podczas tych zajęć wziąć trochę wojaków) lub chociaż na jego część (w obecnej chwili na jednego więźnia wydaje się miesięcznie ok. tysiąc pięćset zł, a to IMO co najmniej o sześćset - osiemset za dużo).

Przywrócić karę śmierci (ale jedynie dla największych zbrodniarzy i gdy wina jest pewna, i nijak nie da się jej podważyć) i dać więźniowi wybór: gilotyna, stryczek, kulka w głowe, krzesło elektryczne itd.

Hakerów, złodziei, piratów, twórców wirusów i trojanów skazywać na odcięcie ręki (przeciwnej niż się posługują), jak powtórzą wybryk, to drugą odciąć. W ten sposób na pewno mniej osób się na to porwie, jedynie idealiści, reszta to oleje (bo na razie to co im mogą zrobić? walnąć dwa do pięciu lat i to nawet w zawiasach? To żadna kara za takie przestępstwo).

Zalegalizować niektóre lekkie narkotyki jak np. grass i walnąć na nie cło/podatek, ale w zamian dać na nie napis "sprawdzone przez Min. Zdrowia, dobry towar, bez domieszek", a potem normalnie do sklepów to wprowadzić i ustalić jakąś rozsądną cenę, żeby poszczególni dilerzy nie windowali cen z każdym kolejnym zakupem. A za sprzedaż narkotyków twardych dać delikwentowi z dziesięć lat.

Wprowadzić prawdziwą wolność słowa. A nie, że jak powiem publicznie "Kaczyński jest ..." to mnie do paki wsadzają za obraze majestatu j-EGO wielkiej świątobliwości. To paranoja, żeby nie można było nawet publicznie wygłosić swojego zdania o najmniejszych głowach tego państwa. Zauważcie, że klnąć na opozycje jak najbardziej wolno, ale na rządzących to już nie, bo to obraza i pod paragrafy podpada.

I to by było na tyle. Nie mam pomysłu jak to zakończyć więc pozdrowieniami rzucę.

Pozdro Mao, K. i Księżniczko.



Kaemic z Koviru