Papierek
|
Nigdy
nie zgadzałem się z "życie jest jak pudełko czekoladek".
Owa sentencja wydawała mi się potwornie absurdalna chociażby z tego
względu, że każde fabrycznie zapakowane pudełko czekoladek kryje w
sobie masę brązowych, słodkich obiektów, więc raczej mnie takowe
pudełko niczym zaskoczyć nie może. Forest był debilem, może
palantem - nie wiem, wszystkich teraz można obrazić albo oskarżyć
ale potem trzeba się tłuc po sądach i łapówki dawać.
Kurde. Nawet porządnie przekląć swojego życia nie potrafię bo
jestem pacyfista i niezdara. Zamiast czekoladek mam w kieszeni paczkę z
landrynami - kupiłem bo były tanie. Spodziewałem się, że będą także
słodkie - jak to cukierki. Ale gdzie tam! Małe, szklane kulki które
zaczynają się świecić po włożeniu do ust. To znaczy... Po wyjęciu.
No, cóż jest dziwnego w oglądaniu obślinionego cukierka? To prawie
jak podziwiać zachód słońca albo jeść hamburgera siedząc na masce
własnego BMW. |